Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Iordanescu: Zobaczyłem w zespole dobrą reakcję

środa, 25 czerwca 2025 21:00 wideo
Iordanescu: Zobaczyłem w zespole dobrą reakcję
Edward Iordanescu - fot. Woytek / Legionisci.com
Woytek, Mikołaj Ciuraźródło: Legia Warszawa

- Przede wszystkim chcę podkreślić - zawsze oczekuję wyniku - niezależnie czy to mecz o punkty, czy spotkanie towarzyskie. Osiąganiem dobrych wyników w takich pojedynkach buduje się mentalność. Kiedy walczysz, dajesz z siebie wszystko, nie akceptujesz traconych bramek i porażek. Dziś zobaczyłem w zespole dobrą reakcję - powiedział po remisie w sparingu z Łudogorcem Razgrad trener Legii Warszawa, Edward Iordanescu.


- Z drugiej strony jestem wystarczająco dojrzały, by wiedzieć, że takie okresy przygotowawcze są bardzo specyficzne – kalendarz jest napięty, mamy bardzo mało czasu na pracę. Zespół był dziś trochę zmęczony, bo wczoraj mieliśmy dwa treningi i dziś rano również mieliśmy jedne zajęcia. Pogoda także była nie łatwa, ale zespół miał właściwe nastawienie i dla mnie to jest to, czego chcę i czego oczekuję na tym etapie.


- Dlaczego prawie straciłem głos? Staram się cały czas podpowiadać drużynie, pomagać. Jestem głośny także podczas treningów, bo, jak już mówiłem na powitalnej konferencji prasowej, sukces nie spada z nieba, musimy go zbudować. Wiem, co musimy zrobić, by ten sukces osiągnąć. Możemy ten proces przyspieszyć, ale wciąż są kroki, które trzeba wykonać. To, co trenujemy, chcemy pokazać w meczu. Dziś widziałem bardzo dobre momenty. Widziałem o wiele lepsze momenty niż kilka dni temu przeciwko Wiśle Płock, a przeciwnik był znacznie silniejszy, bo to drużyna z dużym doświadczeniem w Lidze Mistrzów. Doceniam wysiłek zespołu i te dobre momenty.


- Steve Kapuadi i Maximillian Oyedele dziś nie zagrali, bo późno do nas dołączyli. Rozmawiałem z nimi i chcieliśmy zminimalizować ryzyko. Po tych rozmowach wspólnie ze sztabem medycznym zdecydowaliśmy się ich oszczędzić. Przylecieli późno, mieli długie loty, intensywny okres także w reprezentacjach i praktycznie nie mieli przerwy. Oczywiście, chciałbym ich przetestować i wykorzystać wszystkich zawodników, ale z drugiej strony muszę kontrolować sytuację i minimalizować ryzyko. Możemy zyskać kilka minut w jednym sparingu, ale stracimy zawodnika na to, co nadchodzi, a nadchodzi trudny okres z wieloma meczami.


- Chcę, abyśmy mieli więcej pewności siebie, żebyśmy lepiej kontrolowali grę, atakowali więcej przestrzeni, mieli więcej cierpliwości, utrzymywali się dłużej przy piłce. Jesteśmy Legią – historia tego klubu zobowiązuje nas do kontroli nad meczem i zwyciężania. Do tego musimy być również proaktywni, lepiej przygotowywać poszczególne momenty. Mamy dwie strefy, w których musimy się rozwijać, a w trzeciej strefie musimy przyspieszać, próbować grać kombinacyjnie i przełamywać linię obrony rywala. Tego właśnie chcę.


- Gdy tracimy piłkę, musimy być dobrze zorganizowani i natychmiast reagować, by jak najszybciej ją odzyskać. To, co mi się podoba, to że w bardzo krótkim czasie zdałem sobie sprawę, że mam zawodników z dużą inteligencją i zdolnością do szybkiego przyswajania moich informacji i tego, co trenujemy. To daje mi dużo odwagi i pewności, że możemy szybciej zbudować to, czego chcę.



Sytuacja transferowa


- Na ten moment mogę powiedzieć, że obserwujemy pewne profile zawodników. Profil Petara Stojanovicia jest jednym z tych, które śledzimy, to mogę potwierdzić. Na razie jednak nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia jego przyjścia do drużyny. To jednak zawodnik, który – jeśli dołączy do Legii – jest mi znany od dłuższego czasu.


- Stojanović to zawodnik, który ma duże międzynarodowe doświadczenie i to mi się podoba. Mówiłem już wcześniej, że nie chcę dziesięciu nowych zawodników — mam tutaj kadrę, jakość, ale musimy uzupełnić pewne pozycje, żeby mieć zmienników, bo sezon będzie bardzo długi. Stojanović może grać na co najmniej dwóch, a nawet trzech pozycjach, więc to nie moment, żeby mówić, gdzie go będziemy ustawiać. Zobaczymy, czy uda się sfinalizować ten transfer — jeśli do nas dołączy, wtedy porozmawiamy więcej. Obiecuję, że będę otwarty jak zawsze. To zawodnik, który może wnieść do zespołu charakter i doświadczenie. Grał także we wszystkich meczach swojej reprezentacji na Euro 2024, więc to piłkarz, który na pewno pomoże nam podnieść poziom.


- Jakie pozycje wymagają wzmocnień? Tę rozmowę już odbyłem z zarządem, oni wiedzą wszystko. Jak powiedziałem wam wcześniej – trzech nowych zawodników może wystarczyć. W naszym zespole jest wiele dobrych rzeczy — to zasługa całej drużyny, ale także sztabu i poprzedniego trenera. Zacząłem moją przygodę z Legią od kompleksowej analizy, bo nie chcę zniszczyć tego, co dobre. Teraz zaczynamy budowę fundamentów — czasu nie jest dużo, ale na pewno musimy podnieść poziom. Wprowadzamy nowe elementy, które chcę zaszczepić w drużynie, ale są też korekty, które musimy jeszcze wprowadzić. Jeśli to nam się nie uda, będzie trudno, ale bardzo wierzę w ten zespół i nasz proces. Jestem pewien, że zrobimy dobrą robotę.


Przełożenie meczu z Piastem Gliwice


- Jestem w pełni zaangażowany w decyzję o przełożeniu tego meczu. Mam też wsparcie klubu i zarządu w tej decyzji, bo to kwestia naszej strategii. Po pierwsze - chcemy zyskać trochę czasu, którego bardzo potrzebujemy z drużyną. Po drugie – gralibyśmy kilka meczów co trzy dni - potrzebujemy trochę przerwy pomiędzy nimi, żeby się dobrze przygotować. Jeśli do drużyny dołączy jeszcze 2-3 nowych zawodników, to też będą potrzebować czasu na wdrożenie się do naszej gry. Będziemy potrzebować czasu, żeby ich zintegrować. To najkrótszy okres przygotowawczy w mojej dotychczasowej pracy, ale musimy się dostosować i pracować z tym, co mamy.

Udostępnij