- Piłka przy mojej bramce dobrze siadła na nogę. Można zapytać trenerów - cały czas na treningach pracujemy indywidualnie, zostajemy po głównych ćwiczeniach, by poprawiać elementy, w których możemy być lepsi. Ja próbowałem poprawić moje strzały i dziś pojawiły się już owoce tej pracy - powiedział po remisie w sparingu z Łudogorcem Razgrad pomocnik Legii Warszawa, Wojciech Urbański.
Urbański: W przyszłym sezonie chcę grać jak najwięcej
- Charakterystycznym elementem naszej drużyny pod wodzą trenera Edwarda Iordanescu będą szybkie reakcje po stracie piłki. Dużo nad tym pracowaliśmy podczas ostatnich dwóch tygodni. Staramy się być także cierpliwi z piłką, grać na 1-2 kontakty i wydaje mi się, że wygląda to dobrze.
- Trener Iordanescu znacznie różni się od trenera Goncalo Feio. To dwóch różnych szkoleniowców. U każdego z nich można wymienić inne dobre elementy pracy. Są to dwie inne osoby i dwa inne style gry.
- Czuć trochę zmęczenie w nogach, bo pracujemy bardzo ciężko. To jest jednak normalne, nie przejmujemy się tym.
- Jakub Żewłakow też dziś strzelił gola, więc można powiedzieć, że młodzież atakuje. Staramy się walczyć o swoje i mam nadzieję, że tak to będzie wyglądało dalej.
- Jakie mam oczekiwania przed nowym sezonem? Jestem piłkarzem, więc to logiczne, że chcę grać jak najwięcej. Chcę się skupić na tym, by dostawać jak najwięcej minut i jak najbardziej pomóc drużynie.
- Na razie skupiamy się na dobrym przygotowaniu do sezonu - nie analizowaliśmy jeszcze drużyny FK Aktobe, z którą zmierzymy się w eliminacjach do Ligi Europy. Na sprawdzenie ich charakterystyki będziemy mieli jeszcze czas.
- Opóźnienia w płatnościach w Legii? Ja mam wszystkie środki wypłacane na czas. Nie spotkałem się więc z tym problemem.
