Nowym zawodnikiem Legii Warszawa został Arkadiusz Reca. Lewy obrońca podpisał ze stołeczną drużyną kontrakt do końca sezonu 2027/28. 30-latek będzie występować w warszawskim klubie z numerem 13.
Arkadiusz Reca piłkarzem Legii!
Arkadiusz Reca urodził się 17 czerwca 1995 roku w Chojnicach. Przygodę z piłką rozpoczynał w lokalnym Kolejarzu, jednak szybko przeniósł się i rozwijał swoje umiejętności w sąsiedniej Chojniczance, w której w wieku 17 lat debiutował na trzecim szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Recy nie udało się jednak przebić na stałe do pierwszej drużyny klubu ze swojego rodzinnego miasta i przeniósł się do III-ligowego Korala Dębnica. Pomimo spadku, wówczas skrzydłowy, przykuł uwagę lepszych klubów i w sezonie 2014/15 grał już na zapleczu Ekstraklasy, a dokładnie we Flocie Świnoujście, w której od początku stał się znaczącą postacią. Dobra gra w I lidze spowodowała pierwsze powołania do juniorskich kadr reprezentacji Polski, a także zaowocowała transferem do walczącej o awans Wisły Płock, w czym Reca miał znacząco pomóc.
Tak rzeczywiście się stało. Mimo ciężkiego pierwszego miesiąca, Reca szybko przebił się do pierwszego składu płocczan i z 12 bramkami zakończył sezon jako najlepszy strzelec zespołu, czym zapewnił Wiśle 2. pozycję i awans do Ekstraklasy. Pierwszy sezon na najwyższym szczeblu rozgrywkowym dla 21-letniego Recy był dość ciężki i mimo że zakończył go ostatecznie z 32 meczami na koncie, to w wielu z nich pojawiał się tylko z ławki. W końcówce rozgrywek udało mu się jednak wrócić do regularnej gry i tak również pozostało w sezonie 2017/18. W nim, walcząca wcześniej o utrzymanie, Wisła Płock była jednym z największych zaskoczeń, zajęła ostatecznie 5. miejsce z niewielką stratą do podium, a Reca był ulubieńcem i kluczowym elementem układanki trenera Jerzego Brzęczka, który przemianował go ze skrzydłowego na lewego obrońcę. Drużyna z Płocka musiała się jednak liczyć z zainteresowaniem jego osobą ze strony mocniejszych klubów, a największe starania poczyniła 7. drużyna ligi włoskiej, Atalanta Bergamo, która zakupiła Polaka za prawie 4 miliony euro.
Od włoskiej drużyny Reca odbił się jak od ściany, choć początek sezonu był dla niego niezwykle udany. Pod koniec sierpnia Reca zadebiutował i zagrał pełny mecz w barwach Atalanty w eliminacjach do Ligi Europy, a na początku września jego "piłkarski tata" po raz pierwszy powołał go do seniorskiej reprezentacji Polski i rzucił go na głęboką wodę w postaci wystawienia w pierwszym składzie na mecz Ligi Narodów przeciwko Włochom, który zakończył się remisem 1-1. Na włoskich boiskach Reca rozegrał jednak tylko 4 spotkania, które złożyły się na zaledwie 50 minut, a mimo to nadal otrzymywał regularne powoływania do kadry, która utrzymywała go przy piłkarskim życiu. W sezonie 2019/20 lewy defensor został więc wypożyczony do grającego w Serie A SPAL, w którym grał pierwsze skrzypce i zbierał doświadczenie w najwyższej włoskiej lidze. Jego zespół przez całe rozgrywki wygrał tylko 5 spotkań, zaliczając spektakularny spadek i nie zdecydował się na stały wykup Polaka.
Jako że w Atalancie nie miał już przyszłości, poszedł na kolejne wypożyczenie, pozostając w Serie A. W barwach Crotone jeszcze bardziej rozwinął skrzydła i przez cały sezon udało mu się zanotować aż 7 asyst. Choć Reca mógł zaliczyć sezon do udanych, to nie udało mu się pomóc klubowi w utrzymaniu w najwyższej klasie rozgrywkowej i Polak zaliczył drugi spadek z rzędu. To jednak nie było jego największym problemem. Pod koniec rozgrywek Reca odniósł poważną kontuzję kolana, która rozpoczęła jego serię problemów zdrowotnych i pozbawiła możliwości gry na mistrzostwach Europy rozgrywanych w 2021 roku. - Otrzymałem bardzo smutną wiadomość i nie mogłem w nią uwierzyć. Po odniesieniu kontuzji w meczu z Romą od razu zrobiłem rezonans magnetyczny we Włoszech, który wykazał uszkodzenie więzadła pobocznego w kolanie. Muszę przyznać, że ta diagnoza mnie trochę podłamała, ale później powiedziałem sobie, że czekają mnie dwa tygodnie rehabilitacji, będę bardzo ciężko pracował i zdążę akurat na początek przygotowań reprezentacji Polski do mistrzostw Europy. Miałem cel, o który chciałem walczyć (...) Przesłałem swoje wyniki doktorowi reprezentacji Polski, Jackowi Jaroszewskiemu, a także rozmawiałem z innymi lekarzami. Mieli jedną diagnozę – uszkodzeniu uległa również moja łąkotka i konieczny będzie zabieg operacyjny. Po nim czeka mnie miesiąc przerwy w grze. Za długo… Było to równoznaczne z tym, że nie zdążę wyleczyć się na mistrzostwa Europy. Przecież za miesiąc mamy pierwszy mecz… Tak żyłem już tym turniejem. Chciałem jak najlepiej przygotować się w klubie do tego, że jeśli dostanę powołanie, to będę gotowy, aby pomóc reprezentacji. I nagle wyszła ta kontuzja… Nie było to przyjemne. Ciężko było zrezygnować z marzeń i umówić się na operację - opowiadał o swoich przeżyciach w wywiadzie dla Łączy nas piłka.
Zabieg i rehabilitacja przeszły po myśli lewego defensora i mimo poważnego urazu, na pozyskanie go w ramach wypożyczenia zdecydowała się Spezia Calcio. Początek dla Recy nie był jednak udany - stracił pierwsze dwa miesiące z powodów mięśniowych oraz zdrowotnych spowodowanych Covid 19. Kiedy w końcu wrócił do zdrowia wywalczył miejsce w pierwszej jedenastce i nie oddał go już do końca sezonu. Tym razem również udało mu się wywalczyć ze swoim klubem utrzymanie na najwyższym szczeblu. Regularna, dobra gra w najwyższej klasie rozgrywkowej spowodowała, że Spezia zdecydowała się na wykup Polaka, a zespół z Bergamo otrzymał za reprezentanta Polski dokładnie tyle samo, ile kilka lat wcześniej zapłacił Wiśle Płock. Następne rozgrywki ani dla zawodnika, ani zespołu nie były już takie udane. Reca co jakiś czas doznawał pojedynczych urazów, wykluczających go na krótkie momenty z gry, a Spezia przegrała w barażach i pożegnała się z włoską ekstraklasą.
W sezonie 2023/24 Reca miał pomóc zespołowi powrócić na szczyt, jednak nie było to dla niego możliwe, gdyż już w końcówce listopada doznał poważnego urazu przywodziciela, która wyeliminował go z gry praktycznie do samego końca rozgrywek. Pod jego nieobecność drużyna zamiast walczyć o awans, musiała borykać się z wizją spadku aż do ostatnich kolejek, w których Reca okazał się bohaterem. W dwóch ostatnich meczach sezonu Polak wystąpił w pierwszym składzie i zdobył dwa gole, dające kolejno remis oraz zwycięstwo, a także ostatecznie upragnione utrzymanie. W poprzednim sezonie Reca znów był kluczową postacią swojego zespołu, który w rundzie zasadniczej zajął wysokie, 3. miejsce, dające baraże o awans. Na zapleczu Serie A rozegrał 25 meczów (1682 minuty), w których zanotował 2 asysty. Niestety, znów nie ominęły go problemy zdrowotne, które na początku kwietnia wyeliminowały lewego obrońcę z gry na prawie dwa miesiące. Reca wrócił jeszcze do gry na mecze fazy play-off o awans, ale pojawiał się z ławki tylko na ostatnie minuty. Kontrakt Recy ze Spezią wygasał wraz z końcem czerwca. Klub złożył Polakowi propozycję podpisania nowej umowy, lecz Reca zdecydował się na zmianę otoczenia i został wolnym zawodnikiem. Były reprezentant Polski nie mógł narzekać na brak zainteresowania. Z doniesień medialnych można było przeczytać o klubach z kierunku włoskiego, tureckiego oraz cypryjskiego, które chciały sprowadzić Recę w swoje szeregi. Najbliżej pozyskania 30-latka był jednak Lech Poznań. Defensor przeszedł już nawet testy medyczne w mistrzu Polski, jednak ostatecznie poznański klub nie zdecydował się podpisać z nim umowy. Z zawahania "Kolejorza" skorzystała Legia, która zakontraktowała doświadczonego zawodnika.
Arkadiusz Reca mierzy 187 cm wzrostu i waży około 76 kg. Jest uniwersalnym piłkarzem grającym po lewej stronie - przez całą swoją karierę występował regularnie na kilku pozycjach - skrzydle, obronie, a przez ostatnie sezony jako wahadłowy. Poza wszechstronnością w pozycjonowaniu, cechuje się przebojowością, wysoką intensywnością biegu i sporą szybkością. Dzięki swoim dobrym warunkom fizycznym nie unika pojedynków z rywalami i agresywnej gry. Reca ma bardzo duże doświadczenie - łącznie w Serie A rozegrał aż 113 meczów, zagrał także 15-krotnie w biało-czerwonych barwach. Wszystko to brzmiałoby jak idealny transfer, gdyby nie problemy zdrowotne, które na przestrzeni ostatnich lat trapiły Recę. Przez 7 lat spędzonych we Włoszech z powodu kontuzji stracił aż 52 mecze i praktycznie nie było sezonu, w którym Polak nie wypadłby przynajmniej na miesiąc. Te problemy w trakcie długich i intensywnych rozgrywek mogą być nie do przeskoczenia. Mimo to, doświadczenie i jakość, jakie Reca może wnieść do zespołu są naprawdę wysokie, a były reprezentant Polski, jeśli tylko utrzyma odpowiednie zdrowie, może być dobrą opcją zarówno na pozycji lewego obrońcy, jak i skrzydłowego.
Arkadiusz Reca
ur: 17.06.1995, Chojnice
pozycja: lewy obrońca / wahadłowy
kluby: 2012–2013 Chojniczanka Chojnice, 2013-2014 Koral Debnica, 2014–2015 Flota Świnoujście, 2015-2018 Wisła Płock, 2018–2022 Atalanta, 2019–2020 SPAL, 2020–2021 Crotone, 2022–2025 Spezia Calcio
