Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Konferencja

Iordanescu: Kluczem do zwycięstwa będzie pragmatyzm

środa, 30 lipca 2025 14:54
Iordanescu: Kluczem do zwycięstwa będzie pragmatyzm
Edward Iordanescu - fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
WoytekLegionisci.com

- Prawda jest taka, że kilka dni temu wróciliśmy z Ostrawy lekko sfrustrowani i średnio zadowoleni. Uważam, że powinniśmy z tego meczu wycisnąć zdecydowanie więcej. Wynik nie poszedł po naszej myśli, ale teraz najważniejsze jest jedno – awans. Jutro zaczynamy rywalizację od zera - mówi przed rewanżem z Banikiem Ostrawa trener Legii Warszawa, Edward Iordanescu.


- Jutro potrzebujemy silnego ducha zespołu i pełnej świadomości, że tylko gra razem może nas przybliżyć do awansu. Dla mnie awansuje nie pojedynczy zawodnik, a cała drużyna. Moim zdaniem szanse wciąż są 50 na 50. Banik to bardzo dobra drużyna – dobrze zorganizowana, agresywna, z dobrymi wynikami w Europie w przeszłości. Jeśli w pierwszym meczu nie wyglądali najlepiej, to dlatego, że to my kontrolowaliśmy spotkanie, stwarzaliśmy sytuacje i nie pozwoliliśmy im się rozwinąć. Ale to już historia. Teraz musimy być najlepszą wersją siebie. Musimy rywalizować twardo, wyeliminować naiwność i indywidualne błędy, a kluczem do zwycięstwa będzie pragmatyzm. W europejskich pucharach dobrze zorganizowana gra i pragmatyzm robią różnicę. Nie trzeba mieć 10 okazji – czasem wystarczą 2–3 dobre, by zdobyć bramki.


- Proszę spojrzeć na wynik Aktobe ze Spartą Praga – bardzo dobrze znam Spartę, to świetny zespół, a mimo to Aktobe prowadziło już 2-0 po 90 minutach. To pokazuje, jak wyrównane są rozgrywki i jak ważne jest skupienie od początku do końca.


- W meczu z Koroną zagraliśmy, można powiedzieć, dobry trening defensywny. Nie lubię wracać do przeszłości, ale po straconej bramce zbyt łatwo oddaliśmy inicjatywę i pozwoliliśmy Koronie za bardzo się zbliżyć. Nadal mamy pewne problemy w naszej grze – znamy statystyki – ale możemy to poprawić tylko przez czas i ciężką pracę. Bardzo mocno pracujemy nad stałymi fragmentami gry – zarówno w ataku, jak i w obronie. Mamy w sztabie ludzi odpowiedzialnych tylko za ten element. W nowoczesnym futbolu około jedna trzecia bramek pada właśnie po stałych fragmentach – to może być przewaga albo słabość.


- Jeśli chodzi o skład – jutro rano podejmiemy ostateczne decyzje co do wyjściowej jedenastki. Oczywiście będą zmiany. Dlatego mamy system rotacji – by chronić zawodników i utrzymać świeżość oraz energię na boisku. Każdy piłkarz musi być gotowy w każdej chwili – i oni to rozumieją. Nikt nie ma gwarantowanego miejsca w składzie. Niezależnie od tego, kogo wybierzemy, każdy musi dać z siebie wszystko dla tego wielkiego klubu. Finalną decyzję podejmuję ja, ale to efekt wspólnej pracy całego sztabu.


- Kiedy ogłaszam skład piłkarzom? Tak jak w Aktobe – zawodnicy dowiadują się dopiero w hotelu przed wyjazdem na stadion. To nasza metoda – chcemy, by każdy był skoncentrowany i czuł odpowiedzialność. Na treningach próbujemy różnych rozwiązań i nikt nie może być pewien swojego miejsca.


- Na ten moment nikogo nie wysyłaliśmy na Cypr. Wszyscy są potrzebni tu, na rewanż z Banikiem. Może zrobimy to w przyszłości, ale teraz po prostu nie było na to czasu. Nowoczesne technologie pomagają nam – mamy kamery taktyczne z każdego meczu, pełne dane i analizy. Dzięki temu jesteśmy w stanie przygotować się tak samo dobrze, jakbyśmy byli tam na miejscu. Mój przekaz do drużyny jest prosty: skupcie się na swojej pracy.


Transfery
- Nie było żadnych rozmów na temat Ianisa Hagiego od wielu tygodni. Znam jego agenta, ale nie wiem, jak te doniesienia mają się do obecnej sytuacji. Nie chcę rozmawiać o budżecie, warunkach – to nie mój styl. Ianis to utalentowany zawodnik, ale my mamy inne priorytety.


- Na koniec chcę przekazać bardzo mocny sygnał dla piłkarzy i całego klubu – czwartkowy mecz jest dla nas bardzo ważny. Sezon się rozpoczął, ale to niczego nie gwarantuje. Wynik z Ostrawy nie daje nam bezpieczeństwa. Musimy być silni razem i czerpać siłę z naszych kibiców. Cieszę się, że jutro kibice będą z nami, bo zdecydowali się zakończyć protest. To dla nas świetna wiadomość. My – sztab, zawodnicy i kibice – będziemy jedną armią i razem popchniemy Legię do kolejnej rundy.


- Jeszcze tylko jedna sprawa – zwracam się do przedstawicieli mediów, nie was tu obecnych, bo z wami współpracuje się dobrze, ale są także inne media: Proszę o dokładne i rzetelne tłumaczenie moich wypowiedzi. Widziałem rzeczy w rumuńskiej prasie, które nie wyszły ode mnie. Ktoś, kto nie ogląda moich konferencji, może pomyśleć, że jestem zmęczony albo sfrustrowany. Dlatego proszę o szacunek i uczciwe przekazywanie moich słów.

Udostępnij