Rumuńskie media informują, że temat transferu Ianisa Hagiego do Legii nie został jeszcze definitywnie zamknięty. Wciąż jest szansa na to, by przeszedł do stołecznego klubu, ale Legia musiałaby zapłacić mu znacznie więcej niż zakładano. Mowa o pensji w wysokości 600 tys. euro za sezon. Dodatkowo klub musiałby wyłożyć jeszcze milion euro za podpisanie kontraktu, ponieważ Hagi jest obecnie wolnym zawodnikiem.
Temat transferu Hagiego nadal aktualny
O wszystkim opowiedział agent piłkarza, Arcadie Zaporojanu.
– Zaproponowałem Legii określone warunki finansowe. Właściciel początkowo je odrzucił, a później się zgodził. Chodziło o znaczącą kwotę za podpis i pensję w wysokości 600 tysięcy euro rocznie. Nawet w ostatnich dniach rozmawiałem na ten temat z właścicielem Legii Warszawa. Musi głębiej sięgnąć do kieszeni i sprawa będzie załatwiona. Chodzi o milion euro za podpisanie kontraktu - powiedział na łamach fanatik.ro.
Hagi ma 26 lat i występuje na pozycji ofensywnego pomocnika lub napastnika. Od stycznia 2020 roku reprezentował barwy Rangers FC. Wcześniej występował w m.in. w takich drużynach jak AC Fiorentina czy KRC Genk. W poprzednim sezonie ofensywny pomocnik wystąpił 32-krotnie, strzelając 5 goli i dokładając 7 asyst. Sporą część rundy jesiennej stracił z powodu kontuzji. Łącznie w zespole z Glasgow wystąpił w 130 meczach, zdobywając 20 bramek i 28 asyst. Zdobył z nim mistrzostwo i puchar kraju, a także wygrał puchar ligi szkockiej.
Zawodnika dobrze zna nowy trener "Wojskowych" - Edward Iordanescu - który pracował z nim w reprezentacji Rumunii. Pod wodzą Iordanescu Hagi rozegrał w kadrze 15 meczów, zdobywając 3 gole i 3 asysty. Łącznie reprezentował swój kraj w 47 spotkaniach, trafiając do siatki 6 razy i dokładając 7 asyst.
