- Nie powiem, jakie słabości zauważyłem w zespole Legii. Pokazaliśmy jednak, szczególnie dwiema zdobytymi bramkami, że potrafimy z Legią grać. Warszawiacy są dobrzy w grze z piłką, ale mimo to udawało nam się stwarzać swoje okazje. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy ich więcej. Znamy słabe punkty Legii, przygotowaliśmy je w ostatnich dniach i jutro postaramy się je wykorzystać - mówi przed rewanżowym meczem z Legią Warszawa trener Banika Ostrawa, Pavel Hapal.
Hapal: Zrobimy wszystko, by awansować
- Nie wydaje mi się, by przerwany mecz ligowy w weekend był dla nas jakąś przewagą. Musieliśmy zareagować na tę zmianę, a mieliśmy zaplanowaliśmy już swój mikrocykl i plan treningowy na następny dzień. Próbowaliśmy w tym meczu ligowym oszczędzać siły, zmieniliśmy mocno skład. Moim zdaniem byłoby lepiej, gdybyśmy dokończyli ten mecz.
- Legia gra w podobnym stylu we wszystkich meczach. Niektórzy jej gracze wyzdrowieli po urazach i pokazują dobrą dyspozycję. Myślę, że nic się nie zmieni w stylu jej gry. Legia zaskoczyła nas w Ostrawie, szczególnie gdy wysunęli dwóch graczy do przodu. Zobaczymy, może jutro też im się to uda. Jesteśmy przygotowani na wszystkie możliwości i będziemy na nie reagować.
- W pierwszym meczu chcielibyśmy być bardziej aktywni w utrzymaniu się przy piłce. W drugiej połowie to się wyrównało i udawało nam się kreować swoje okazje. Chcielibyśmy być jutro częściej w posiadaniu piłki, ale zobaczymy, czy uda nam się to osiągnąć na boisku.
- Jeśli chodzi o pragmatyzm Legii, o którym wspomniał trener Edward Iordanescu, to chyba chodzi o to, że cały czas powtarzają ten sam styl gry - we wszystkich meczach od początku sezonu. Mieliśmy pecha w końcówce meczu w Ostrawie i generalnie gole Legii były szczęśliwe, mogliśmy ich uniknąć. Postaramy się jutro częściej utrzymywać przy piłce i zwyciężyć.
- Stan zdrowotny w naszej drużynie. Matus Rusnak jest z nami i jest przygotowany do gry. Cała reszta się nie zmieniła, jest do naszej dyspozycji. Jest również z nami dwóch młodych zawodników z grupy B. Z powodu odejścia Ewertona będziemy mieli większy problem z zestawieniem składu. Jeśli dojdzie do dogrywki, będziemy musieli sobie jakoś z tym poradzić. Wystawimy najlepszy skład, jakim w tym momencie dysponujemy. Mam pewne spekulacje jeśli chodzi o dwie pozycję, cały czas o tym myślę.
Podobieństwo do dwumeczu z FC Kopenhagą
- Przed meczem z Legią przypominaliśmy sobie dwumecz z FC Kopenhagą. Jesteśmy inną drużyną, ale Legia również jest świetnym zespołem i nie da się jej porównać. Tamten dwumecz do niczego nam się nie przyda. Chcemy jutro zwyciężyć i awansować, nawet po rzutach karnych i zrobimy wszystko, by tak się stało.
- Od kiedy odpadliśmy w rzutach karnych w Kopenhadze, właściwie na co dzień trenujemy rzuty karne. Przed tym meczem również się tym zajmowaliśmy.
