Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Tobiasz: Mentalnie start sezonu nie był łatwy

poniedziałek, 4 sierpnia 2025 00:15
Tobiasz: Mentalnie start sezonu nie był łatwy
Kacper Tobiasz - fot. Woytek / Legionisci.com
Mikołaj Ciuraźródło: Canal + Sport

- Słupek i poprzeczka mi dziś trochę pomogły, więc mogę powiedzieć, że szczęście mi trochę sprzyjało. Czego zabrakło do zwycięstwa? Skuteczności - powiedział po remisie z Arką Gdynia bramkarz Legii Warszawa, Kacper Tobiasz.


- Nie lubię stwierdzenia "jestem najlepszą wersją samego siebie", bo źle mi się kojarzy. Jestem na pewno w dobrej formie, jednak nie zadowalam się tym. Kontynuuję ciężką pracę i chcę iść do przodu. Czy źle mi się kojarzy ta sentencja, bo ktoś jej nadużywał? Pomidor.


- Karma jest zawsze równa zeru. W pierwszym sezonie w Legii miałem szczęścia podobnie tyle, co teraz, jednak w poprzednich dwóch sezonach towarzyszyło mi ono zdecydowanie mniej. Może życie mi teraz oddaje za tamte rozgrywki i mam nadzieję, że tak będzie jak najdłużej - żebym miał jak najwięcej czystych kont. Szczęściu trzeba jednak pomagać i przyciągać je.


- Mentalnie start nowego sezonu nie był łatwy przez to co działo się w końcówce poprzednich rozgrywek i nieudane młodzieżowe Mistrzostwa Europy. Czułem jednak podczas obozu przygotowawczego, po sparingach, że jestem w dobrej formie. Powiedziałem sobie, że muszę to w końcu wykorzystać. Słowa trenera Edwarda Iordanescu i dyrektora sportowego Michała Żewłakowa, że jestem "jedynką" w bramce, bardzo dużo dla mnie znaczą. To, że mają do mnie zaufanie i stawiają na mnie, pozwala mi grać z czystą głową, bez obaw i pokazywać się z najlepszej strony.


- Najbardziej zauważalną zmianą po przyjściu trenera Iordanescu jest to, że jest ten margines - czuć, że trener jest trenerem. Trzeba mieć respekt do tego, że jest twoim szefem. Obdarza nas również wszystkich ogromnym zaufaniem. Nie jestem jedynym zawodnikiem, który prezentuje się dobrze, dzięki jego zaufaniu. To tworzy drużynę. Jeśli myślimy o najwyższych celach, to osiągniemy je tylko, kiedy każdy będzie w najwyższej formie - tylko zespołowo cokolwiek osiągniemy.


- Jaka będzie moja pierwsza intencja, gdy będzie trzeba decydować czy zostać, czy rozstać się z Legią? Pytanie - mina. Zobaczymy, czas pokaże. Kibice i internauci są dociekliwi, to zrozumiałe. Powiem tak - nie wszystko, co przeczyta się w sieci, jest prawdą - i niech to będzie puentą.

Udostępnij