- Nie jesteśmy w łatwej sytuacji, jeśli spojrzymy na kontekst i wynik pierwszego meczu. Dodatkowo rywale mieli więcej czasu na przygotowanie się do rewanżu. My pomiędzy spotkaniami graliśmy mecz w Ekstraklasie, który wcale nie był prosty. Mamy też kilku kontuzjowanych zawodników i musimy sobie z tym poradzić. Oprócz zawieszonego Bartka Kapustki mamy 3–4 problemy zdrowotne. Wspólnie ze sztabem musimy jutro zaprezentować najlepszą wersję siebie - mówi przed rewanżowym meczem z Cypryjczykami trener Legii, Edward Iordanescu.
Iordanescu: Będziemy walczyli do ostatniego gwizdka
- Wracając do pierwszego meczu – uważam, że byliśmy zbyt naiwni w defensywie, tracąc tyle bramek. To frustrujące, bo była to nasza jedyna porażka w tym sezonie. W pierwszej połowie mogliśmy zakończyć ją znacznie lepiej – straciliśmy tylko jednego gola, mieliśmy też swoje dobre sytuacje. Drugą połową powinniśmy zarządzać zupełnie inaczej. Zaczęliśmy ją dobrze, dla mnie był ewidentny rzut karny dla nas, ale sędzia tego nie widział. W tej samej akcji popełniliśmy jednak 3–4 błędy, które spowodowały utratę bramki. Wtedy wszystko się posypało. Musimy być dojrzalsi, spokojniejsi i nigdy nie tracić organizacji gry.
- Każda drużyna przegrywa mecze, ale my musimy spróbować to odwrócić. Moją pracą jest naprawiać błędy – obecnie analizujemy więcej niż trenujemy. A jednocześnie wciąż musimy wygrywać. Jutro nie chodzi tylko o to, by wygrać trzema bramkami, ale by od pierwszej do ostatniej minuty walczyć, wierzyć i dać z siebie wszystko. Niezależnie od przebiegu spotkania musimy mieć pewność siebie, by wierzyć w odwrócenie losów rywalizacji.
- Mamy problemy w środku pola – zobaczymy, czy Elitim będzie gotowy do gry. Mam też prośbę do naszych kibiców: jutro mogą pokryć wszystkie nasze braki, pchnąć nas do przodu. W ostatnim meczu z Katowicami, gdy rywale strzelili na 1-1, reakcja naszych kibiców była niesamowita – zaczęli śpiewać jeszcze głośniej, naładowali nas energią i popchnęli do zwycięstwa. Drużyna odpowiednio zareagowała i wygraliśmy.
- Obiecuję, że jutro damy z siebie wszystko, a na koniec sezonu będziemy szczęśliwi. Cały czas przechodzimy na inny styl pracy – dodajemy nowe elementy, usuwamy to, co zbędne. Moim zadaniem jest znaleźć rozwiązania, jak właściwie pracować i modyfikować naszą grę, a jednocześnie wygrywać mecze.
- Claude Goncalves to jeden z kluczowych zawodników – ma fantastyczny charakter i dużą jakość. Teraz mamy Kapustkę z czerwoną kartką, Elitima wracającego po kontuzji i problem z Claudem, więc sytuacja w środku pola nie jest łatwa. Musimy odrobić trzy bramki, brakuje nam zawodników, ale mamy kibiców, którzy będą z nami.
Przełożenie meczu z Jagiellonią
- Tak, chcemy przełożyć mecz 6. kolejki z Jagiellonią. Musimy zyskać czas, bo każdy dzień spędzony z drużyną na boisku i treningu jest bardzo ważny. Wszyscy chcą mistrzostwa, ale naszym celem jest też wprowadzić Legię do Europy i do tego trzeba się odpowiednio przygotować.
