Maciej Jamrozik trafił do koszykarskiej Legii w 2018 roku, kiedy zaczął pracować w legijnej Akademii Koszykówki. W ostatnich latach był asystentem w sztabie Wojciecha Kamińskiego, Marka Popiołka, Ivicy Skelina i Heiko Rannuli w pierwszym zespole Legii Warszawa. Na jego szyi zawisły medale mistrzostw Polski - najpierw srebrny w 2021 roku, a ostatnio złoty, wywalczony w czerwcu w Lublinie. Rok wcześniej świętował z Legią zdobycie Pucharu Polski. Obecnie, kiedy Heiko Rannula pracuje z reprezentacją Estonii przed EuroBasketem, Maciej Jamrozik odpowiada za przygotowanie drużyny do sezonu 2025/26.
Maciej Jamrozik: Pozytywne wyzwanie, które będzie mnie budowało
- Traktuję to jako wyzwanie, jako możliwość dalszego rozwoju. I inwestowania w samego siebie, więc jak najbardziej pozytywnie. Wiadomo, jest trochę takiego pozytywnego stresu i odpowiedzialności. Ale jestem w stałym kontakcie z Heiko. Znam preferowany przez niego system. Wiemy dobrze co chcemy wprowadzać. Staram się każdego dnia wprowadzać rzeczy systemowe i ewentualnie korygować, jeżeli jest potrzeba, jakichś korekt. Natomiast wszystko na razie przebiega naprawdę bardzo dobrze i dla mnie to jest bardzo duże wyzwania, takie pozytywne. Myślę, że to doświadczenie będzie mnie budowało. (...) Aspiruję do zostania kiedyś pierwszym trenerem, więc jest to takie wyzwanie, taki zalążek, można powiedzieć. Więc jest to taki sprawdzian przed pełną rolą pierwszego trenera. (...) Staramy się być z Heiko codziennie albo prawie codziennie na łączach, wymieniać krótkie wiadomości, czasem oczywiście odbywamy dłuższe rozmowy telefoniczne. No i co tydzień mamy też dłuższe spotkanie między nami - raportujące, jeżeli chodzi o przygotowania, o to co za nami i jaka praca przed nami - mówi Maciej Jamrozik w rozmowie dla oficjalnej strony Legiakosz.com.
- Uwierzyłem, że mamy naprawdę zespół, który może wygrać mistrzostwo w trzecim meczu z Górnikiem Wałbrzych. Wyjazdowy, bardzo ciężki dla nas mecz, wygrany po dogrywce. Pokazaliśmy tam kawał charakteru i to był moment, w którym wiedziałem, że możemy wygrać mistrzostwo - mówi Jamrozik, który w sezonie mistrzowskim wykonywał bardzo dużo pracy skautingowej. - Trochę to przesilenie zazwyczaj pojawia się pod koniec sezonu. Bo jednak, tak jak w zeszłym sezonie, zagraliśmy powyżej 50 meczów i cały czas tę pracę trzeba było wykonywać. Ale zawsze staram się profesjonalnie dojechać do ostatniego meczu play-off, tak jak było w tym przypadku. A później zazwyczaj robię sobie około tygodnia, może dwóch tygodni przerwy od takiego oglądania analitycznego koszykówki, żeby trochę głowę wyświeżyć. Bo każdy tego potrzebuje - mówi.
Przed Legią start w bardzo mocnych rozgrywkach Basketball Champions League, w których polskie drużyny w ostatnich latach nie radziły sobie najlepiej. - Widzę szansę w tym, żeby wyjść z grupy. Uważam, że zajęcie drugiego, czy trzeciego miejsca w grupie, jest jak najbardziej realne. Natomiast na razie musimy zbudować drużynę, bo cały czas tak naprawdę ją budujemy poprzez teraz treningi, za chwilę poprzez sparingi i wtedy zobaczymy, jak inne zespoły zbudowały swoje zespoły. Na pewno będziemy starali się w każdym meczu walczyć o zwycięstwo i zwłaszcza bronić własnego parkietu - przekonuje Maciej Jamrozik.
Całą rozmowę można przeczytać TUTAJ.
