- To było efektowne zwycięstwo, jednak boli mnie ta stracona bramka dosłownie w ostatnich sekundach. Jestem obrońcą, więc wolałbym zakończyć ten mecz z czystym kontem. Będziemy musieli przeanalizować nasze zachowanie przy tym golu, by więcej nie popełniać takich błędów - powiedział po zwycięstwie z Radomiakiem Radom defensor Legii, Kamil Piątkowski.
Piątkowski: Jestem zadowolony z debiutu w Legii
- Byliśmy przekonani, że w drugiej połowie nasza gra będzie wyglądała lepiej. Wiedzieliśmy, jak przygotowaliśmy się do tego meczu, co ćwiczyliśmy w środku tygodnia i chcieliśmy kontrolować to spotkanie. Byliśmy więc spokojni przy piłce i wykorzystaliśmy swoje sytuacje, zdobywając kolejne bramki.
- Komunikacja w obronie pomogła zachować nam spokój przez większą część meczu. Bardzo dobre rozumieliśmy się z czwórką obrońców z tyłu. Będziemy dalej pracować nad tym, by wyglądało to jeszcze lepiej z meczu na mecz. Musimy to kontynuować.
- Czy jestem zadowolony ze swojego debiutu w Legii? Myślę, że tak. Chociaż, może nie że boli, ale nie satysfakcjonuje mnie ta stracona bramka. Jeśli skończylibyśmy ten mecz na zero z tyłu, to mógłbym powiedzieć, że jest idealnie. Zawsze trafią się jednak sytuacje, które trzeba będzie poprawić, więc przed nami robota do zrobienia.
- Tak, jak już mówiłem, z każdego meczu można wyciągnąć coś dobrego i złego. Z całokształtu tego występu jestem zadowolony, tym bardziej, że był to mój pierwszy mecz od maja. Cieszę się przede wszystkim z wygranej, choć nie mam satysfakcji ze straconego gola.
- Przerwa na kadrę pomogła nam się zgrać. Doszło do nas 4 czy 5 nowych zawodników i pomogła ona nam się wdrożyć. Bardzo się z tego cieszymy. Mamy wiele meczów przed sobą i będziemy robić wszystko, by nasza postawa w każdym z nich była jak najlepsza.
- Do każdego meczu podchodzę jak do kolejnego w mojej karierze. Chcę się przygotować na 120%, być gotowym zarówno fizycznie, jak i psychicznie, zagrać jak najlepiej i wyjść z wygraną. Liczy się dla mnie każdy mecz - nieważne czy to ligowy, czy w europejskich pucharach, czy jeszcze innych rozgrywkach. Wychodzę tylko z myślą o zwycięstwie i to się nie zmienia.
- Czy obecna Legia to początek czegoś nowego? Myślę, że niekoniecznie. Jest wielu zawodników, którzy byli w klubie wcześniej. My teraz do nich dołączyliśmy, staramy się jak najszybciej wdrożyć do ekipy. Chcemy robić postępy, bo po każdym meczu może być coś do analizy i poprawy. Chcemy iść do przodu i to wszystko.
- Czy czuję, że Legia to drużyna na mistrzostwo Polski? Nie że czuję, ale w mojej głowie jest tylko mistrzostwo. Będziemy robić wszystko, by je zdobyć, żeby sięgnąć po tytuł.
- Jakie Legia ma szanse w Lidze Konferencji? Każdy mecz to chęć i szansa na zwycięstwo. Zrobimy wszystko, by wygrać jak najwięcej spotkań i dojść jak najdalej, najlepiej do finału.
Transfer do Legii i powrót do Ekstraklasy
- Z Legią rozmawialiśmy od dłuższego czasu. Wiedziałem, że to dobra perspektywa również dla mnie. Przede wszystkim mogę rozegrać tu dużo meczów - gramy w lidze, Pucharze Polski i europejskich pucharach - będzie wiele spotkań do rozegrania. Chcę być cały czas lepszym zawodnikiem.
- Fajnie jest wrócić do Ekstraklasy. Grałem w polskiej lidze już parę lat temu, rozegrałem w niej prawie 50 meczów. Cieszę się, że mogę tu być.
- Przed transferem widziałem się i rozmawiałem z wieloma chłopakami, którzy wrócili do Ekstraklasy. Trochę nie lubię tego zjawiska, że ktoś boi się wrócić do Ekstraklasy. Pytam - czemu? Nasza liga jest coraz wyżej w hierarchii, w następnym sezonie dwie drużyny będą grać o Ligę Mistrzów, a w tym cztery są w fazie ligowej Ligi Konferencji. Nie wiem, czemu ktoś miałby się bać tu wrócić.
- W Ekstraklasie jest dużo jakości. Widać to chociażby po robionych przez wszystkie kluby transferach, jacy jakościowi zawodnicy przychodzą do Polski. Polska piłka poszła zdecydowanie do góry, a każdy trening i mecz ma dużo jakości. Jest to dla mnie duże wyzwanie.
Powrót do kadry narodowej
- Czy jest myśli o powrocie do reprezentacji Polski? Na pewno podczas meczu o tym nie myślałem, broń Boże. Każdy Polak myśli jednak o grze w kadrze narodowej, to może nie jest priorytetem, ale chęcią wykorzystania możliwości. Ja również chciałbym grać w niej jak najwięcej, ale nie jest to moją decyzją - zostawiam ją selekcjonerowi.
- Czy powrót do Ekstraklasy ułatwi mi drogę do powołania? To już nie mnie oceniać. Powtórzę się - zostawiam decyzję trenerowi Janowi Urbanowi.
