W sobotę Legia Warszawa zagra na stadionie, który wyjątkowo jej nie sprzyja. Raków Częstochowa start sezonu ma co prawda fatalny i przed 9. kolejką znajduje się w strefie spadkowej, a w mediach pojawiają się informacje, że posada Marka Papszuna może być zagrożona, ale mimo wszystko na spotkanie z "Wojskowymi" ten trener potrafi wyjątkowo zmotywować swoich podopiecznych. Legioniści przed tygodniem pokonali wysoko Radomiaka, dzięki czemu odbili się po dwóch ligowych przegranych z rzędu. Czy w końcu odczarują Częstochowę?
Czas odczarować Częstochowę
Ostatni mecz Legii okazał się wyjątkowo udany, chociaż niewiele na to wskazywało po rozegraniu jego pierwszych 45 minut. Spotkanie z Radomiakiem miało dać odpowiedź, czy stołeczny zespół dobrze przepracował okres na przerwę reprezentacyjną. Legioniści bardzo potrzebowali zwycięstwa, gdyż do tamtego starcia podchodzili po dwóch przegranych ligowych kolejkach z rzędu. Kolejna strata punktów jeszcze bardziej negatywnie odbiłaby się na pozycji w tabeli i ogólnej atmosferze wokół drużyny. Gracze Edwarda Iordănescu do przerwy prowadzili po bramce Juergena Elitima. Po zmianie stron do siatki trafili natomiast Damian Szymański, Mileta Rajović oraz Paweł Wszołek, dzięki czemu zwycięstwo było naprawdę okazałe.
Tego dnia na boisku zadebiutowało kilku nowych zawodników, którzy kontrakty z Legią podpisali w letnim oknie transferowym. Zdecydowanie najlepsze wrażenie wywarł ten, który jako jedyny z nowych wybiegł w wyjściowej jedenastce - Kamil Piątkowski. Obrońca zagrał na środku defensywy razem ze Steve'em Kapuadim i trzeba przyznać, że jego występ był bardzo udany. Piątkowski kilkukrotnie popisał się ładnymi przechwytami w środkowej strefie boiska i tylko potwierdził, że jego występy w Austrii, Hiszpanii czy Belgii nie były przypadkowe. Od czwartku jego występ w sobotę stoi pod znakiem zapytania, gdyż środowych zajęć nie dokończył z powodu kontuzji. - Nie jest jedynym zawodnikiem z problemami. Sprawdzamy go, tak jak innych piłkarzy. Sztab medyczny pracuje pełną parą, więc musimy być ostrożni - mówi Iordănescu.
Kilka słów warto napisać także o Rajoviciu, dla którego starcie z Radomiakiem nie było debiutem w stołecznych barwach, lecz z meczu na mecz widać u niego coraz większą pewność w grze. Po jego transferze, patrząc na jego CV, można było sobie sporo obiecywać i jak na razie Duńczyk spełnia pokładane w nim nadzieje i sprawia, że absencja Jean'a-Pierre'a Nsame nie jest aż tak bolesna. Rajović wpisał się na listę strzelców w trzech ostatnich spotkaniach. Po ostatnim zwycięstwie Legia awansowała na szóste miejsce w tabeli, mając jeden mecz zaległy i trzy punkty straty do lidera. Wobec ostatnich słabszych rezultatów na pewno nie jest to zła pozycja wyjściowa.
Kryzys w Częstochowie
Raków to aktualny wicemistrz Polski, ale początek bieżących rozgrywek ma fatalny. Zespół Marka Papszuna mimo awansu do fazy grupowej Ligi Konferencji zanotował bardzo słaby start w Ekstraklasie i jak na razie może być uznawany za jedno z rozczarowań. Na sześć rozegranych meczów w Ekstraklasie, najbliższy rywal Legii przegrał aż czterokrotnie. W całym poprzednim sezonie Raków zszedł z boiska pokonany natomiast ledwie pięć razy, co tylko pokazuje obecną skalę problemów. Pomimo słabych wyników Marek Papszun jest w Częstochowie traktowany w sposób szczególny, jednak wszystko może zmienić się po porażce w sobotę przeciwko Legii. Obecnie "Medaliki" notują serię dwóch przegranych z rzędu. Na koniec poprzedniego miesiąca Raków uległ Pogoni Szczecin, a kilka dni temu u siebie musiał uznać wyższość Górnika Zabrze. W tym sezonie, poza wygranymi w europejskich pucharach, okazał się lepszy tylko od GKS-u Katowice i Bruk-Bet Termaliki Nieciecza. Zwycięstwa nad tymi zespołami nie były jednak okazałe. W Katowicach goście wygrali 1-0, a w Niecieczy 3-2.
Konflikt najlepszego strzelca
Najlepszymi strzelcami Rakowa w tym sezonie są Lamine Diaby-Fadiga oraz Jonathan Brunes. Ten pierwszy spłaca tym samym kredyt zaufania, którym został obdarzony, będąc bohaterem dosyć niespodziewanego transferu. Diaby-Fadiga przeszedł do Rakowa z Jagiellonii Białystok, w której to, delikatnie mówiąc, nie błyszczał. W poprzednich sezonie w sumie rozegrał dla tego klubu 43 mecze, w których strzelił ledwie trzy gole. Pisząc, że jak na napastnika jest to wynik słaby, to jak nie napisać nic. Niemniej jednak, Papszun zdecydował, że to będzie godny następca Leandro Rochy, który po niezbyt owocnym sezonie przeniósł się do Zagłębia. Jak na razie wydaje się, że sprowadzenie Diaby-Fadigi było dobrym pomysłem, chociaż swoją skuteczność jak na razie pokazuje on przede wszystkim na arenie międzynarodowej.
Brunes, podobnie jak wspomniany Diaby-Fadiga, ma w tym sezonie również cztery strzelone gole. Norweg był niezwykle skuteczny do początku sierpnia, gdy zdobył cztery bramki w pięciu meczach. Od tamtej pory zdecydowanie przygasł, a jego formie na pewno nie sprzyja również rzekomy konflikt z trenerem. Media szeroko opisywały się swojego czasu o wzajemnej niechęci Brunesa do Papszuna, co skutkowało nawet tym, że z trybun oglądał mecz Ligi Konferencji z Maccabi Hajfa.
fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
Na przestrzeni lat nie było jednak drużyny, która sprawiałaby Legii aż tak wiele problemów. W ostatnich sześciu rywalizacjach klubowi ze stolicy ani razu nie udało się wygrać w regulaminowym czasie gry - ostatni raz lepsi od przeciwników okazali się oni w kwietniu 2023 roku, gdy w 26. kolejce sezonu 2022/2023 podopieczni wówczas Kosty Runjaicia zwyciężyli 3-1 po golach Tomasa Pekharta, Rafała Augustyniaka i Pawła Wszołka. Równie słabo Legia radzi sobie, kiedy weźmiemy pod uwagę jedynie mecze w Częstochowie. Tam Legii nie udało się wygrać już od... 1996 roku. Wprawdzie w 2020 roku "Wojskowi" pokonali Raków na wyjeździe, ale tamto spotkanie obyło się w Becłhatowie.
Ostatnie mecze z Rakowem
15.07.2023 - Raków 0-0 (k. 5-6) Legia (Superpuchar Polski)
08.10.2023 - Legia 1-2 Raków (Ekstraklasa)
13.04.2024 - Raków 1-1 Legia (Ekstraklasa)
15.09.2024 - Legia 0-1 Raków (Ekstraklasa)
16.03.2025 - Raków 3-2 Legia (Ekstraklasa)
Gdzie obejrzeć?
Mecz 9. kolejki Ekstraklasy Raków Częstochowa - Legia Warszawa odbędzie się w sobotę, 20 września o godz. 20:15. Transmisja w Canal+ Sport 3 i Canal+ 4K Ultra HD. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI LIVE!, a także do czytania wszystkich materiałów pomeczowych.
Przewidywany skład
Zapraszamy do korzystania z aplikacji 11.legionisci.com, w której możecie ustawić własną jedenastkę Legii i podzielić się nią ze znajomymi w socialmediach oraz w komentarzach pod artykułami. Wystarczy wkleić wygenerowany nad przyciskiem "zapisz" link z zielonej ramki. Zapraszamy do wspólnej zabawy.

