Pamiętając o 86 rocznicy rosyjskiej, sowieckiej agresji na Polskę, w środowy wieczór delegacja kibiców Legii Warszawa tradycyjnie złożyła wieniec i zapaliła znicze pod pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie na stołecznym Muranowie.
Fani Legii w 86. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę
17 września 1939 roku realizując założenia zawartego niemiecko-rosyjskiego paktu Ribbentrop – Mołotow, zakładającego między innymi likwidację państwa polskiego, sowieckie wojska przekroczyły wschodnią granicę II RP. Zdezorientowane polskie dowództwo zmagające się z Niemcami wydało wówczas haniebną i absurdalną komendę "Z sowietami nie walczyć!". Lwów niestety rozkaz wykonał i zaciekle broniąc się przed Wehrmachtem nie podjął walki z drugim okupantem. W Wilnie miały miejsce akcje spontanicznego oporu, ale były to walki sporadyczne o znaczeniu jedynie symbolicznym.
Co innego Grodno. To polskie miasto 20-22.IX.1939 stanęło na wysokości zadania. Narodziły się tam Orlęta Grodzieńskie, których uosobieniem stał się nastoletni Tadzio Jasiński oraz prawdziwi Bohaterowie Wojska Polskiego. Za swoją postawę Grodno po ustaniu działań wojennych miało być udekorowane, tak jak po 1918 roku Lwów, orderem Virtuti Militari. Niestety z przyczyn strategicznych, po zakończeniu działań wojennych, Rosja włączyła je do swojego imperium.
Ogólnie na rzecz sowieckiej Rosji w wyniku II Wojny Światowej utraciliśmy 178 tys. km² oraz niepoliczoną do dzisiaj, idącą w setkach tysięcy liczbę zamęczonych, zagłodzonych, zamordowanych obywateli II Rzeczypospolitej Polskiej, nie tylko Polaków...
W wyniku wyznaczonych w Moskwie granic tak zasłużone dla polskiej kultury, nauki oraz myśli politycznej miasta jak Wilno i Lwów znalazły się trwale w obcym posiadaniu. Ten sam los podzieliły Grodno, Krzemieniec, Nowogródek, Stanisławów i Tarnopol. Bez powyższych miast 100 lat temu nikt z nas nie potrafiłby sobie Polski wyobrazić.
Warto pamiętać, że również 17 września 1939 roku, Niemcy w trakcie intensywnego nalotu na Warszawę zbombardowali Zamek Królewski. Jego płonący gmach stał się symbolem początku końca polskiej państwowości w wydaniu II Rzeczypospolitej. Wspólna agresja Niemiec i Rosji na Polskę w tamtych wrześniowych dniach, w naszej historii, nie była niczym nowym. Była jedynie kolejną odsłoną realizowanej, przez obie strony, z żelazną konsekwencją „polityki antypolskiej”, w sprawie której zawarły sojusz w Moskwie już 508 lat temu.
Z uwagi na powyższe, obecnie, ewentualne przyzwolenie na odbudowę militarnej potęgi Niemiec, idące w parze z imperialnymi zapędami Rosji, może zwiastować próby ponownego wymazania Polski z mapy Europy.
A że "historia lubi się powtarzać" wie dobrze każdy z nas…
OFMC


