Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Sparing

Legia Warszawa 3-1 Stal Rzeszów. Powrót Goncalvesa

sobota, 11 października 2025 15:40 wideo
Legia Warszawa 3-1 Stal Rzeszów. Powrót Goncalvesa
Marco Burch trafia na 2-1 - fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com

W sobotę o godz. 14 w Legia Training Center w Urszulinie odbył się sparingowy mecz Legii Warszawa z pierwszoligową Stalą Rzeszów. Legioniści pokonali zespół z Rzeszowa 3-1. Do przerwy padł remis 1-1. W pierwszej połowie do siatki rzeszowskiej drużyny trafił Antonio Čolak, a po przerwie Marco Burch i Noah Weisshaupt.

 

Powrót Goncalvesa


W czwartek, po 3 dniach wolnego, legioniści wrócili do treningów. Z zespołem ćwiczyło kilku zawodników drugiej drużyny - Rafał Boczoń i Maciej Saletra, Jan Leszczyński. W meczu ze Stalą nie wzięli udziału piłkarze, przebywający na zgrupowaniach kadr narodowych: Bartosz Kapustka, Paweł Wszołek, Kacper Tobiasz,Kacper Urbański, Wojciech UrbańskiPetar Stojanović, Wahan Biczachczjan, Steve Kapuadi i Ermal Krasniqi. Zabrakło także kontuzjowanych: Jean-Pierre Nsame i Kamila Piątkowskiego. Pierwszy skład był więc znacząco podobny do tego, który wybiegł na boisko przeciwko tureckiemu Samsunsporowi. Mogliśmy zobaczyć w nim również zawodników, którzy dawno nie występowali m.in. Gabriela Kobylaka czy Patryka Kuna, a także wracającego po dwumiesięcznym urazie Claude'a Goncalvesa. Zawodnik zapewnił nas, że ze zdrowiem wszystko już w porządku i krok po kroku wraca do pełnej dyspozycji.

Legia przeważała, ale przegrywała


Początkowo legioniści próbowali zaskoczyć rywali z dystansu. W pierwszych 10. minutach sprzed pola karnego uderzali Rafał Augustyniak, który po rykoszecie minimalnie przestrzelił oraz Jakub Żewłakow, zmuszając bramkarza do interwencji. W 14. minucie świetną obroną popisał się natomiast golkiper Legii. Po szybkim kontrataku w sytuacji sam na sam z Kobylakiem znalazł się Filip Wolski, jednak górą z tego pojedynku wyszedł 23-letni bramkarz. Z odpowiedzią poszli gospodarze, a o kolejny strzał pokusił się Żewłakow, lecz Marek Kozioł dobrze ustawił się na bliższym słupku i odbił piłkę przed siebie. W 22. minucie koszmarny błąd popełnił Gabriel Kobylak. Legioniści w ataku pozycyjnym rozgrywali piłkę od tyłu, w kierunku bramkarza podał ją Artur Jędrzejczyk, lecz golkiper nie zdołał opanować tego zagrania i wpuścił futbolówkę do siatki. 

"Wojskowi" szybko próbowali wyrównać. W 28. minucie świetnym rajdem popisał się Żewłakow, dograł na pole karne do niepilnowanego Antonio Čolaka, który skontrował piłkę w kierunku bramki z trudnej pozycji, jednak bramkarz w ostatniej chwili poradził sobie z tym strzałem. Po sześciu minutach napastnikowi udało się już pokonać golkipera. Przy dośrodkowaniu z rzutu rożnego Chorwat dobrze wbiegł na bliższy słupek, wyprzedził obrońcę i głową wyrównał stan meczu. Chwilę później Čolak znalazł się w identycznej sytuacji po kolejnej centrze z kornera, jednak tym razem przestrzelił obok słupka. Ten sam zawodnik stworzył jeszcze jedną okazję - po jego strzale piłka trafiła w poprzeczkę. Po tych zagrożeniach ze stałych fragmentów gry Legia nadal naciskała i starała się zdobyć kolejne gole. W 42. minucie z 18. metra uderzał Marco Burch, lecz przestrzelił ponad poprzeczką. Jeszcze tuż przed przerwą ostatnią szansę mógł mieć Żewłakow, jednak młody pomocnik nie zdołał opanować w polu karnym prostopadłego podania i pierwsza połowa zakończyła się remisem 1-1.

Udokumentowana różnica klas


Na drugą część Legia wyszła z czterema roszadami w składzie, a do gry wkroczyło kilku zawodników z nominalnego pierwszego składu. Nastawienie "Wojskowych" nie zmieniło się i jak najszybciej chcieli objąć prowadzenie. Podejmowali wiele prób dośrodkowań, szczególnie Noah Weisshaupt, lecz nie potrafili przebić się przez szczelnie ustawioną defensywę gości. W 57. minucie centrę Burcha z prawej strony powinien na skraju pola karnego wykorzystać Kacper Chodyna, skrzydłowy uderzył z pierwszej piłki, lecz chybił nieco ponad poprzeczką. Dwie minuty później legioniści dopięli swego. Rzut rożny na lewej stronie wywalczył Weisshaupt, a wykonał go Ruben Vinagre. Centra Portugalczyka spowodowała spore zamieszanie, w którym najlepiej odnalazł się Goncalves, wystawił futbolówkę na 10. metr do Burcha, a Szwajcar mocnym strzałem pokonał Swiatosława Waniwśkyja.

W 66. minucie było już 3-1. Indywidualnie na prawej stronie zabrał się z piłką Chodyna, zbiegł do środka i zgrał na lewą część pola karnego do Weisshaputa, a Niemiec pięknym, technicznym strzałem na bliższy słupek pod poprzeczkę nie dał najmniejszych szans golkiperowi. Od 72. minuty swoje szanse dostali wcześniej wspomniani zawodnicy rezerw, którzy  trenują z pierwszą drużyną. Obraz gry już do końca nie uległ zmianie - Legia dominowała, przebywała cały czas na połowie Stali i starała się przebić na pole karne, a goście ofiarnie się broni. W 86. minucie znów dobrze pokazał się Żewłakow, młody pomocnik zszedł z boku boiska i uderzył techniczne pod porzeczkę, lecz golkiper zdołał zbić ten piękny strzał ponad bramkę. Legia więc udanie wykorzystuje przerwę reprezentacyjną i pewnie pokonuje pierwszoligową Stal.

 


Udostępnij