W rozegranym w Legia Training Center meczu sparingowym Legia Warszawa wygrała z zamykającym tabelę 1. ligi Zniczem Pruszków 4-0. Do przerwy legioniści prowadzili 1-0 po bramce Milety Rajovicia z 44. minuty. W drugiej połowie do siatki trafiali Chodyna, Colak i Kosiorek.
Legia Warszawa 4-0 Znicz Pruszków
Legioniści przystąpili do meczu ze Zniczem w mocno okrojonym składzie. Zabrakło zawodników powołanych do reprezentacji narodowych oraz kontuzjowanych. Kadrę uzupełnili piłkarze Legii II i U-19 - Rafał Boczoń i Karol Kosiorek.
Już w 2. minucie goście wywalczyli pierwszy rzut rożny, który jednak nie przyniósł im żadnej korzyści. W odpowiedzi mieliśmy dobrą sytuację Legii - na 8. metr dośrodkował piłkę Ruben Vinagre, akcję zamykał aktywny w pierwszej części spotkania Claude Goncalves, jednak posłał piłkę nad poprzeczką. 2 minuty później przed szansą na zmianę wyniku stanęli goście. Michał Borecki zdecydował się na strzał, chciał zaskoczyć Gabriela Kobylaka, ale trafił tylko w boczną siatkę. W 10. minucie ponownie głową uderzał Claude Goncalves, ale i tym razem piłka minęła bramkę. Chwilę później bardzo niecelny strzał oddał Noah Weisshaupt. W 21. minucie piłka po uderzeniu jednego z rywali spadła na poprzeczkę. 10 minut później w doskonałej sytuacji znalazł się Kacper Chodyna, jednak tylko przeniósł piłkę nad bramką. Dopiero w 38. minucie mogliśmy oglądać akcję w wykonaniu Milety Rajovicia. Napastnik dostał piłkę od Weisshaupta, jednak uderzył wysoko nad poprzeczką. Po chwili Rajović się poprawił, ale tym razem piłka minimalnie minęła poprzeczkę. Trzeba przyznać, że uderzenie nie było łatwe - z powietrza, z pierwszej piłki. 3 minuty później Rajović zdołał już wcelować w bramkę. Z prawej strony boiska dobrze piłkę rozegrali Henrique Arreiol i Kacper Chodyna, ten drugi dośrodkował na 5-6 metr, a Rajović głową skierował piłkę do siatki, dając Legii prowadzenie 1-0.

W przerwie w obu zespołach nastąpiły zmiany. Krystian Tabara, który chwilę wcześniej pojawił się na murawie, w 47. minucie uderzył tuż obok bramki Legii, strzeżonej przez Marcela Mendes-Dudzińskiego. To jednak legioniści mogli cieszyć się z trafienia. Po dośrodkowaniu Goncalvesa z lewej strony piłka przeleciała nad obrońcami Znicza, spadła na nogę Kacpra Chodyny, a ten wbił ją do siatki, podwyższając wynik na 2-0. Na kolejną ciekawą akcję czekaliśmy do 64. minuty, kiedy to Jakub Żewłakow oddał strzał z 16 m. Uderzył dobrze, ale minimalnie spudłował - piłka przeleciała tuż nad okienkiem bramki Znicza.
Już w 70. minucie z boiska zszedł Marcel Mendes-Dudziński. Zastąpił go Wojciech Banasik. Na murawie pojawił się także środkowy obrońca Rafał Boczoń, co spowodowało przesunięcie Rafała Augustyniaka do pomocy.
W 80. minucie padła trzecia bramka dla Legii. Jakub Żewłakow zagrał w pole karne, tam do piłki doszedł Antonio Colak, oddał płaski strzał po ziemi z ok. 16 m, pokonując bramkarza. Jeszcze w 89. minucie strzałem po ziemi z ok. 25 metrów, tuż przy słupku wynik ustalił Karol Kosiorek.






