Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Zapowiedź meczu

Pozytywnie zakończyć beznadziejny rok

środa, 17 grudnia 2025 21:16
Pozytywnie zakończyć beznadziejny rok
fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
WiśniaLegionisci.com
Kiedy wczesną jesienią poznawaliśmy rywali fazie ligowej Ligi Konferencji, nastroje przy ulicy Łazienkowskiej 3 oscylowały między umiarkowanym optymizmem, a pewnością siebie . System szwajcarski, gwarantujący sześć spotkań z różnorodnymi rywalami, miał być autostradą do wiosennych pucharów. Dziś w połowie grudnia budzimy się w alternatywnej rzeczywistości. Czwartkowy wieczór będzie gorzkim pożegnaniem nie tylko z europejskimi pucharami, ale całym rokiem 2025.

Legia Warszawa, przystępuje do ostatniego meczu w Europie w tym sezonie jako 30. drużyna w tabeli, bez matematycznych szans na awans. Naprzeciwko "Wojskowych" stanie Lincoln Red Imps FC – mistrz Gibraltaru, zespół wyżej notowany, walczący realnie o fazę pucharową. To zestawienie jest najboleśniejszym świadectwem upadku, jaki zaliczyliśmy tej jesieni.

Rodzima gwiazda

Najlepszym zawodnikiem rywali Legii w tym sezonie i jednocześnie najwyżej wycenianym jest Tjay De Barr. 25-letni pomocnik jest wielokrotnym reprezentantem Gibraltaru z przeszłością w niższych ligach angielskich. Do Lincoln Red Imps trafił niecałe dwa lata temu, wracając tym samym do zespołu, w którym zaczynał swoją piłkarską karierę. W aktualnym sezonie zawodnik strzelił łącznie 13 goli w 22 meczach, dodając do tego 10 asyst. Oczywiście, De Barr najskuteczniejszy jest w rodzimej ekstraklasie, jednak równie dobrze spisywał się także w eliminacjach do Ligi Mistrzów, zdobywając trzy bramki w czterech spotkaniach - dwukrotnie przeciwko Víkingur Gøta i raz Crvenie zvezdzie. Oprócz niego skuteczni są także dwaj napastnicy z Hiszpanii - Kike Gómez oraz Toni García. Obydwaj reprezentują obecny klub od lata 2024 roku i w obecnym sezonie strzelili kolejno jedenaście i siedem goli.


 


Sinusoida w fazie ligowej

Z całej trójki wspomnianych zawodników tylko jeden potrafił jednak wpisać się na listę strzelców w fazie ligowej Ligi Konferencji. Mowa tutaj o Gómezie, który w pięciu rozegranych kolejkach zdobył dwa gole. 31-latek najpierw pokonał bramkarza Lecha w wygranym 2-1 spotkaniu, a następnie zagwarantował Lincoln FC remis z HNK RIjeką. Oprócz tych dwóch spotkań ekipa z Gibraltaru przegrała jeszcze aż 0-5 ze Zrinjskim Mostar, a także 1-3 z Hamrun Spartans z Malty. Kiedy wydawało się, że w tej edycji Ligi Konferencji nic dobrego już graczy prowadzonych przez  Juana José Bezaresa nie czeka, w ostatniej kolejce zupełnie niespodziewanie pokonali oni Sigmę Ołomunie 2-1. Dzięki temu znacznie przybliżyli się do awansu do kolejnej fazy Ligi Konferencji. Tym oto sposobem, przegrywając z jednej strony z zespołem z Malty czy Chorwacji, ale pokonując jednocześnie Czechów i Polaków, są w o niebo lepszej sytuacji niż legioniści.


Mecze Lincoln Red Imps w fazie ligowej LK:

 HSK Zrinjski Mostar 5-0 Lincoln Red Imps FC

 Lincoln Red Imps FC 2-1 Lech Poznań

 Lincoln Red Imps FC 1-1 HNK Rijeka

 Ħamrun Spartans FC 3-1 Lincoln Red Imps FC

 Lincoln Red Imps FC 2-1 Sigma Ołomuniec


Ograli niedawnych pogromców Legii

Nie sposób tutaj nie wspomnieć jednak o nieudanym podboju Lincoln FC fazy ligowej Ligi Europy. Do tych rozgrywek drużynie nie udało się awansować, gdyż odpadła z nich już na etapie eliminacji. W decydującym dwumeczu musieli oni uznać wyższość SC Braga. Portugalczycy najpierw pokonali ich 0-4, a w rewanżu 1-5. Jedynym pozytywnym akcentem Lincoln Red Imps w fazie eliminacyjnej było pokonanie doskonale znanych Legii graczy FC Noah. W 3. rundzie kwalifikacji najpierw na swoim stadionie padł remis 1-1, ale w rewanżu w Armenii lepsi po rzutach karnych okazali się gracze z Gibraltaru. Patrząc na rodzime podboje, to w tym sezonie Lincoln Red Imps FC broni tytułu mistrzowskiego zdobytego w poprzednim. Jak na razie droga do tytułu wydaje się być nieco kręta. Aktualnie najbliższy rywal Legii zajmuje drugie miejsce w tabeli ze stratą aż sześciu punktów do liderującego St. Joseph's FC. Trzeba jednak dodać, że Lincoln ma trzy mecze rozegrane mniej.  


FC Noah Erywań - Legia Warszawa Ermal Krasniqi
fot. Woytek / Legionisci.com

Mecz na pocieszenie

Obecnie rzeczywistość wokół Legii jest szarobura. Drużyna zawodzi na każdym polu i z każdym kolejnym spotkaniem udowadnia, że granice kompromitacji nie zostały jeszcze przez nią przekroczone. Po ostatnim ligowym spotkaniu stało się jasnym to, co do niedawna uchodziło za niemożliwe. Okres świąteczno-noworoczny legioniści spędzą na przedostatnim miejscu w tabeli, będąc zgodnie z tym jednymi z kandydatów do spadku do pierwszej ligi. Wszystko to jest pokłosiem niedawnej porażki z Piastem Gliwice. Na swoim stadionie Legia co prawda po raz kolejny stworzyła sobie kilka dogodnych okazji do strzelenia gola, lecz podobnie jak tydzień wcześniej bramkarz Piasta zakończył starcie z czystym kontem. Ta przegrana była już trzecią z rzędu i jednocześnie jedenastym kolejnym spotkaniem bez zwycięstwa. Tym samym "Wojskowi" pobili swój niechlubny rekord z roku 1966.  

W czwartek Legia będzie mogła na koniec roku zanotować pozytywny akcent i przerwać kompromitującą serię. Nie ma wątpliwości, że brak zwycięstwa albo co gorsza kolejna przegrana z zespołem o niskiej renomie będzie kolejnym wstydliwym epizodem tego sezonu. Szansa na zmazanie plamy jest tym co powinno przede wszystkim motywować piłkarzy Legii. Po swoich wcześniejszych "popisach" w fazie ligowej nie mają już oni bowiem żadnych szans na awans do kolejnej rundy rozgrywek Ligi Konferencji.

- Nie można mówić, że nie gramy o nic, choć wiemy, że nie możemy awansować. Wygrana jest ważna dla ludzi z klubu i dla mnie. Będziemy zaangażowani, tego nie może zabraknąć. Jak nie damy 100% z siebie, jak nie będziemy skoncentrowani, to będziemy się wzajemnie wkurzać, a tego nie chcę - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Inaki Astiz.


Trener Legii zapowiedział, że w tym meczu może posłać na boisko mocno zmieniony skład. Na pewno zabraknie Artura Jędrzejczyka (problem z kolanem), Radovana Pankova (wznowił trening indywidualne) i Steva Kapuadiego (zgrupowanie reprezentacji). Pod dużym znakiem zapytania stoi występ Pawła Wszołka - jego miejsce najprawdopodobniej zajmie Petar Stojanović. Duet stoperów utworzą Marco Burch i Kamil Piątkowski, a na lewej obronie zobaczymy Arkadiusza Recę. Możemy się także spodziewa zmiany na pozycji napastnika.


Gdzie obejrzeć?

Mecz 6. kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji Legia Warszawa - Lincoln Red Imps FC odbędzie się w czwartek, 18 grudnia o godz. 21:00. Transmisja w Polsat Sport Extra 3 i Polsat Sport Extra 1. Zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej RELACJI LIVE!, a także do czytania wszystkich materiałów pomeczowych.

Przewidywany skład

Zapraszamy do korzystania z aplikacji 11.legionisci.com, w której możecie ustawić własną jedenastkę Legii i podzielić się nią ze znajomymi w socialmediach oraz w komentarzach pod artykułami. Wystarczy wkleić wygenerowany nad przyciskiem "zapisz" link z zielonej ramki. Zapraszamy do wspólnej zabawy.

przewidywany skład







Udostępnij