Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Sparing

Legia Warszawa 1-0 Sigma Ołomuniec

piątek, 16 stycznia 2026 13:25
Legia Warszawa 1-0 Sigma Ołomuniec
fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com

W drugim sparingu na hiszpańskiej ziemi rozgrywanym w Marbella Football Center Legia Warszawa wygrała z 8. siłą czeskiej ekstraklasy - Sigmą Ołomuniec 1-0. Wynik tuż przed przerwą świetnym trafieniem z dystansu ustalił Kacper Urbański. Następny mecz kontrolny stołeczna drużyna rozegra w poniedziałek, 19 stycznia z Polissią Żytomierz. 

Legia od początku sparingu z Sigmą wybiegła w wydaje się, na ten moment najbardziej optymalnej "jedenastce". Trener Marek Papszun postawił na Kacpra Tobiasza między słupkami. Przed nim trzyosobową linię obrony tworzyli Kamil Piątkowski, Radovan Pankov oraz Steve Kapuadi, który w czwartek pojawił się na zgrupowaniu w Hiszpanii. Na wahadłach zagrali Paweł Wszołek i Arkadiusz Reca, a między nimi w pomocy ustawieni byli Damian Szymański oraz Juergen Elitim. Jako ofensywni pomocnicy od pierwszych minut na murawę wybiegli Kacper Urbański i wracający do gry po drobnym urazie Wahan Biczachczjan. Najbardziej wysuniętym zawodnikiem stołecznego zespołu był Mileta Rajović. W kadrze meczowej z powodu kontuzji nie znaleźli się Ruben Vinagre, Jakub Żewłakow i Gabriel Kobylak, który wrócił już do Warszawy, a także Claude Goncalves

 

Legionistom od pierwszy minut udawało się przełamywać defensywę rywali. W 2. minucie świetne długie podanie na połowę Sigmy posłał Kacper Tobiasz, do piłki na prawym skrzydle dopadł Paweł Wszołek i wycofał ją do Milety Rajovicia, którego strzał został jednak zablokowany w ostatnim momencie. Trzy minuty później prawy wahadłowy powalczył do końca o futbolówkę przy polu karnym Czechów i odzyskał ją, jak najszybciej odegrał tuż przed pole karne do Wahana Biczachczjana, który uderzył z pierwszej piłki, lecz zbyt lekko, by zaskoczyć golkipera. Po chwili kolejną szansę na uderzenie miał Rajović, jednak z jeszcze bliższej odległości ponownie został zablokowany.

Po zakończeniu pierwszego kwadransa wysokie tempo gry zdecydowanie zmalało a akcje stołecznej drużyny przestały się zazębiać. Zespół z Ołomuńca przejął inicjatywę i co rusz konstruował ataki pozycyjne, lecz bez większego skutku dzięki dobrej organizacji gry defensywnej legionistów na własnej połowie. Warszawiacy starali się także spychać rywali jak najdalej od swojego pola karnego i atakowali ich wysokim pressingiem, by szybko odzyskać posiadanie. Z czasem zaczęło to przynosić skutki. "Wojskowi" ponownie stali się stroną dominującą, jednak nadal nie potrafili zagrozić bramce strzeżonej przez Tadeáša Stoppena.

W 34. minucie ze skuteczną kontrą wyszła Sigma. Dośrodkowanie z prawej strony w polu karnym odebrał Ahmad Ghali, pomocnik skierował piłkę głową na bliższy słupek, lecz czujnie w bramce zachował się Kacper Tobiasz, który wyłapał mocny strzał Nigeryjczyka. Dziesięć minut później to legionistom w końcu udało się skonstruować skuteczną akcję i wyjść na prowadzenie, strzelając rywalom gola do szatni. Pomógł im w tym błąd bramkarza czeskiego zespołu, który wybił piłkę na własną połowę wprost pod nogi Damiana Szymańskiego. Defensywny pomocnik momentalnie dograł do niepilnowanego przed polem karnym Kacpra Urbańskiego, ten poprawił sobie piłkę na prawą nogę i strzałem tuż pod poprzeczkę nie dał najmniejszych szans golkiperowi. 


sparing zgrupowanie Marbella Mijas Legia Warszawa - Sigma Ołomuniec Damian Szymański Kacper Urbański,mecz-1594
fot. Woytek / Legionisci.com



Na drugie 45 minut, podobnie jak w meczu kontrolnym z Puskas Akademią FC, wyszła druga "jedenastka". W bramce nieoficjalnie zadebiutował sprowadzony do klubu parę dni temu Otto Hindrich. Blok obronny tworzyli Jan Leszczyński, Artur Jędrzejczyk oraz Patryk Kun. Na bokach biegali Petar Stojanović i Kacper Chodyna, który zajmował miejsce na lewej flance. Za kreację akcji odpowiadali Rafał Augustyniak i Henrique Arreiol, a nieco wyżej ustawionymi pomocnikami byli Ermal Krasniqi oraz Wojciech Urbański. Na pozycję napastnika wskoczył Antonio Čolak. Jedynym zawodnikiem, który z kadry meczowej nie pojawił się na boisku był Bartosz Kapustka.

W pierwszych minutach gra, szczególnie ze strony legionistów była mocno chaotyczna. Gracze Legii w prosty sposób tracili piłki, gubili się i nie potrafili przesunąć się pod pole karne rywali. "Wojskowi" dodatkowo zdecydowanie zaostrzyli swoje poczynania i często przerywali grę nieczystymi zagraniami. W 53. minucie do głosu doszli Czesi. Podanie na lewą stronę otrzymał Danijel Šturm, wbiegł w pole karne i z ostrego kąta huknął ile sił, ale piłka trafiła tylko w poprzeczkę. Legioniści pierwszy strzał w tej połowie oddali dopiero w 60. minucie, jednak uderzenie Antonio Čolaka pozostawiało wiele do życzenia i minęło bramkę rywali o dobre kilka metrów. 

Z minuty na minutę warszawiacy nieco poprawiali się w swoich poczynaniach. Potrafili utrzymać się dłużej przy piłce i przenieść ciężar gry bliżej "szesnastki" czeskiego zespołu. Ich głównym pomysłem na wykończenie akcji była jednak gra do boku i liczne dośrodkowania, które nie przynosiły oczekiwanych skutków. W 77. minucie czerwoną kartką ukarany został Ermal Krasniqi. Kosowianin po wślizgu jednego z rywali domagał się odgwizdania faulu i zdecydowaną gestykulacją oznajmiał to arbitrowi spotkania, któremu nie spodobało się to zachowanie. Po dyskusjach kierowników obu drużyn z sędzią jego miejsce na murawie zajął Samuel Kováčik

W 81. minucie nieco wolnego miejsca przed polem karnym znalazł Rafał Augustyniak, pomocnik przełożył sobie piłkę na prawą nogę, lecz uderzył zdecydowanie ponad celem. Trzy minuty później z akcją środkiem pola ruszyli Czesi. Podanie na pole karne otrzymał Antonín Růsek, oddał mocny strzał, jednak pod presją interweniującego Jana Leszczyńskiego trafił obok bramki. Choć Sigma w końcówce podkręciła tempo, gracze Legii zachęcani przez trenera Papszuna do bliższego podejścia do rywali dobrze kontrolowali wynik i utrzymali prowadzenie do końca.

W Hiszpanii legioniści rozegrają jeszcze trzy sparingi. Za trzy dni zmierzą się z ukraińską Polissią Żytomierz, a w czwartek, 22 stycznia dwukrotnie zagrają przeciwko czeskiej Sparcie Praga.


Udostępnij