"Nie próbuję nikomu nic udowadniać, bo sam sobie stawiam wyzwania. Chcę udowodnić sobie, że jestem dobrym trenerem, który potrafi wygrywać i pracować na odpowiednio wysokim poziomie. Każdego dnia staram się to robić. Rzucam wyzwanie samemu sobie" - mówi Ivica Skelin na pytanie, czy po nieudanej przygodzie z Legią, chce coś udowodnić.
Skelin: Nie mam żalu do Legii
Chorwacki szkoleniowiec został zwolniony z koszykarskiej Legii po turnieju finałowym Pucharu Polski w minionym sezonie. Później pracował jako asystent we Włoszech, ale po tym jak klub z powodów finansowych został wycofany z rozgrywek Serie A, Skelin trafił do Czarnych Słupsk, gdzie powierzono mu rolę pierwszego trenera. "Każda praca to nowe doświadczenie. Po Legii też miałem sporo wniosków. Na pewno po czasie mogę powiedzieć, że pewne rzeczy powinienem zrobić inaczej, lepiej. Jestem tego świadomy. Teraz jedyne, co mogę zrobić, to następnym razem nie popełnić tych samych błędów" - mówi Skelin, który przekonuje, że nie czuje złości do nikogo z Legii. "Nie mam żadnych złych emocji co do nikogo. Mam na myśli zawodników, członków sztabu i zarządu klubu" - wyjaśnia.
Całą rozmowę można przeczytać TUTAJ.
