We wrześniu 2022 roku z Akademii Piłkarskiej Legii odszedł Piotr Urban. Ówczesny wicedyrektor i szef metodologii legijnej akademii pracował w klubie przez ponad 5 lat i sam złożył wypowiedzenie pomimo ważnego kontraktu do końca sezonu 2022/23. Od kwietnia 2024 roku Urban jest dyrektorem sportowym Akademii Widzewa.
Piotr Urban: Musiałem odejść z Legii, bo wyszedłbym na głupka
W rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem, Piotr Urban wyjaśnił dlaczego zdecydował się na pracę w Legii, choć Marek Śledź, który został wtedy nowym dyrektorem Akademii Legii, chciał z nim kontynuować współpracę.
- Miałem wtedy swobodę, bo pracowałem równolegle w Eleven Sport i Polsacie, więc nie było tak, że rzucając pracę w Legii, nie miałem co robić. Już wcześniej, jak wiedziałem kto jest kandydatem na to stanowisko, to wiedziałem, że tak będę musiał postąpić. A wtedy było trzech kandydatów: Jacek Magiera, Marek Śledź i ja. Wiedziałem, że moje szanse były wtedy bardzo małe, pomimo tego, że wcześniej powiedziano mi, że będę tym dyrektorem. Z różnych powodów, w które nie warto wchodzić - mówi Urban.
- Jakby to był Jacek, to bym został. A jak był Marek, to wiedziałem, że różnimy się. W sposobie zarządzania ludźmi i prowadzenia Akademii. Nie mówię - lepiej, czy gorzej, po prostu inaczej. Jak już było wiadomo, że dyrektorem zostanie Marek Śledź, to mieliśmy rozmowę. To była bardzo fajna rozmowa, do dzisiaj z Markiem bardzo fajnie się rozmawia, ale widziałem, że piłkarsko to nie jest to. I otwarcie mu powiedziałem: Marek, ja po ludzku nie mogę wyjść do trenerów, bo byłem wtedy wicedyrektorem, i mówić im, że robimy coś innego, w inny sposób, w innym stylu. Wyszedłbym na głupka, który mówi to, co mu powiedzieli na górze. To był mój szósty sezon w Legii i trzeci dyrektor. Powiedziałem, że i klub i nowy dyrektor zasługują by mieć osoby w stu procentach zaangażowane - opowiedział o pożegnaniu z Legią Piotr Urban.
