W Radomiu odbył się międzynarodowy memoriał bokserski - 41. turniej im. Feliksa Stamma, w którym udział wzięło dwóch pięściarzy Legii. Bartłomiej Rośkowicz najpierw w kat. -65kg pokonał reprezentanta Niemiec, Nikolasa Kosmadakisa, a kolejnego dnia mierzył się w kat. -70kg z Brytyjczykiem, Sonnym Kerrem i ponownie zwyciężył jednogłośną decyzją sędziów (5:0). Polacy wybrali finał z Wielką Brytanią 8:6.
Maciej Marchel w sobotę wygrał z tym samym przeciwnikiem (5:0) co Rośkowicz w piątek - Nikolasem Kosmadakisem (w kat. -65kg), mając walkę pod kontrolą przez cały czas.
- Cieszy zwycięstwo, ale ja nie patrzę na rywala. Trenuję, aby być w czołówce światowej i uplasować się tam na dobre. Wiem, że to jest już blisko, na wyciągnięcie ręki. Potrzeba czasu, aby to udowodnić światu. Zbieram doświadczenie, jest szczęście i radość z boksu - powiedział Bartłomiej Rośkowicz po wygranej walce z Brytyjczykiem.
