Około 200 fanów Legii wspierało w poniedziałkowy wieczór koszykarską Legię podczas trzeciego meczu półfinału play-off, rozgrywanego w hali Koło z Dzikami Warszawa. Chętnych oczywiście było wielokrotnie więcej, ale gospodarze spotkania rozprowadzili wszystkie wejściówki podczas zamkniętej sprzedaży i tylko sobie znanymi sposobami, legioniści zdołali wyrwać nadprogramową pulę biletów.
Doping legionistów na meczu z Dzikami na Kole
Tak jak na meczu w sezonie zasadniczym, kibice Legii zajęli miejsca na sektorze bezpośrednio za ławką naszej drużyny, jak i za koszem - nieopodal. Ochrona wprowadziła najwyższy stopień zabezpieczeń, by kibice nie zdołali wnieść megafonu. Podział na dwa sektory pomagał w śpiewaniu pieśni na dwie strony, m.in. "Warszawy". Poza tym od początku do końca legioniści prowadzili głośny, równy doping w asyście bębna. Nie brakowało uszczypliwości pod adresem gospodarzy, nazywanych "puzoniarzami", bowiem to orkiestra z puzonistą na czele, jest wodzirejem Dzików. Pojawiały się także sporadyczne bluzgi w stronę powstałego przed kilku laty na amerykański wzór tworu (stąd też nazwa tego klubu).

Od początku serii półfinałowej, Dziki próbowały forsować, że niesprawiedliwie MVP sezonu zasadniczego został wybrany rozgrywający Legii - najlepszej drużyny sezonu zasadniczego, nie zaś najlepszy strzelec ligi - gracz Dzików, Horton. I tak, po punktach Pluty, legioniści skandowali głośno "MVP, MVP". Później, kiedy trafiał Horton, miejscowi próbowali tego samego. Ale na parkiecie to Pluta po raz trzeci poprowadził swój zespół do w pełni zasłużonej wygranej. A pod koniec spotkania, kiedy Horton przestrzelił rzut wolny na kosz przy sektorze naszych fanów, legioniści drwiąco skandowali "MVP, MVP".

Pod koniec meczu, kiedy nasza przewaga była na tyle spora, że trener Rannula mógł wpuścić młodzieżowców na parkiet, trwała już fiesta. "Finał jest nasz lalalalalala" - śpiewali rozradowani kibice, którzy po meczu świętowali z zawodnikami, przypominając, że celem Legii na ten sezon jest obrona mistrzostwa Polski. Wierzymy, że tak się właśnie stanie. A serię finałową z Zastalem Zielona Góra rozpoczniemy od dwóch meczów domowych - 8 i 10 czerwca w hali na Bemowie. Na oba mecze w Zielonej Górze (13 i 15 czerwca)... wszystkie wejściówki (ponad 5 tys.) zielonogórzanie wyprzedali, rozpoczynając sprzedaż jeszcze zanim rozstrzygnięta została seria półfinałowa z Dzikami.


