Legia Warszawa wygrała 3-1 w sparingowym starciu z Radomiakiem Radom, a jedną z bramek zdobył nowy nabytek stołecznego zespołu, Michal Sevcik. Po zakończeniu spotkania Czech opowiedział o swoich pierwszych wrażeniach z gry, intensywnych treningach oraz kulisach transferu.
Sevcik: Podjąłem decyzję w sekundę
– Wczoraj odbyłem swój pierwszy trening z drużyną. Było mi dość ciężko, ponieważ przed przyjazdem do Warszawy miałem kilka dni wolnego. Dzisiaj rozegrałem pierwsze 45 minut w nowym zespole. Pogoda nas nie rozpieszczała, było gorąco, a samo bieganie kosztowało mnie mnóstwo sił. Starałem się jednak dać z siebie wszystko i jak najbardziej pomóc drużynie. Strzelenie gola już w debiutanckim meczu to naprawdę miłe uczucie - powiedział po meczu z Radomiakiem Sevcik.
Agresywny styl gry
– W Czechach wszystko wygląda trochę inaczej. Sztab szkoleniowy wymaga od nas znacznie bardziej agresywnej gry i wysokiego pressingu. To moja pierwsza obserwacja i główna różnica w porównaniu do gry w Czechach. Musimy biegać szybciej i natychmiast doskakiwać do rywala, żeby wywrzeć na nim presję. Pod tym względem wymagania są naprawdę wysokie.
Szybka decyzja o transferze
– Co zadecydowało o transferze? To proste pytanie. Kiedy tylko dowiedziałem się, że Legia mocno się mną interesuje i chce mnie pozyskać, podjąłem decyzję w jedną sekundę. Nie musiałem się w ogóle zastanawiać.
Optymalna pozycja na boisku
– Najlepiej czuję się na pozycji numer 10. Czasami oczywiście mogę cofnąć się głębiej do środka pola jako „ósemka”, a w razie potrzeby zagrać bliżej skrzydła. Generalnie to właśnie w tych strefach boiska i wolnych przestrzeniach czuję się najmocniejszy.
Słowo o mundialu
– Na sto procent faworytem do zwycięstwa jest Francja. My odpadliśmy już z turnieju. Mam nadzieję, że to oni ostatecznie wygrają.
