Legia nie dosz?a do porozumienia z dzia?aczami Panathinaikosu w sprawie pozyskania przez nich Marcina Mi?ciela. Tak wi?c pi?karz nie b?dzie pi?karzem Panathinaikosu.
"Marcin Mi?ciel nie b?dzie wyst?powa? w zespole Panathinaikosu Ateny. Pi?karz nadal jest zawodnikiem Legii. Wcale tego nie ?a?uj?. Odejście Marcina by?oby du?ym os?abieniem. W rundzie jesiennej prezentowa? bardzo dobrą form?. Ju? na początku negocjacji wiedzia?em, ?e trudno o porozumienie. Negocjacje z przedstawicielem Panathinaikosu, prawnikiem Georgem Stratosem, zako?czy?y si? niepomyślnie, a ró?nica w cenie by?a ogromna." - poinformowa? Leszek Miklas, prezes i jednocześnie dyrektor generalny warszawskiego klubu.
Marcin Mi?ciel, który podczas pobytu w Atenach ustali? warunki swojego kontraktu indywidualnego, nie kry? rozczarowania: "Jestem bardzo zawiedziony. Straci?em szans? gry w lepszym klubie, gdzie mia?bym wi?ksze perspektywy rozwoju, mo?liwoś? gry w europejskich pucharach".
25-letniego Mi?ciela kontrakt z Legią-Daewoo obowiązuje do ko?ca 2001 roku. "B?d? dalej trenowa? w Legii i walczy? o miejsce w podstawowej jedenastce" - powiedzia? Mi?ciel, któremu ju? po raz drugi nie uda?o si? podpisa? umowy z Panathinaikosem.
Wypowied? Mi?ciela dla Gazety Wyborczej:
Nie sprawdzi?o si? powiedzenie "do trzech razy sztuka". W moim przypadku nie
sprawdzi si? ?adne przys?owie. Grecy po raz trzeci chcieli mnie kupi? i po raz trzeci wracają do Aten sami. Za pierwszym razem na przeszkodzie staną? mój nieuregulowany stosunek do s?u?by wojskowej, za drugim ja - po rozmowach z kolegami - wybra?em gr? w Legii.
Najbardziej mi ?al, ?e w kontrakcie jest zapis, wed?ug którego cz?ś? kwoty transferowej ma zosta? przekazana panu Romanowskiemu, by?emu prezesowi Legii, od wielu lat niemającego nic wspólnego z tym klubem. S?ysza?em, ?e jest to a? milion marek! Ciekawe, kto podpisa? tamten dokument? On blokuje mi wyjazd z Polski. Trac? na tym ja, traci Legia.
Jestem rozgoryczony, ?e tradycyjnie ju? negocjacje w sprawie mojego transferu zako?czy?y si? niepowodzeniem. Odszed?bym do naprawd? dobrej dru?yny, grającej jeszcze w Lidze Mistrzów. Ale znowu by?o wokó? mnie sporo szumu i ponownie wszystko sko?czy?o si? niepowodzeniem. Co pó? roku pojawia si? jakaś oferta z zagranicy i kluby nigdy nie dochodzą do porozumienia. Gdyby nie ten feralny zapis w kontrakcie, Legia pewnie zgodzi?aby si? sprzeda? mnie za mniej ni? 2,5 mln dol.
Jednak mam nadziej?, ?e te wszystkie niepomyślne sprawy powetuj? sobie mistrzostwem Polski. Kontrakt z Legią mam do lutego 2002 r. i prawdopodobnie go wype?ni?.
Mi?ciel zostaje!
środa, 10 stycznia 2001 18:27
Woytekźródło: Gazeta Wyborcza/PAPna podstawie: Gazeta Wyborcza/PAP