Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Ten przekl?ty Achilles!

wtorek, 23 stycznia 2001 13:29
Tomasz ?api?skiźródło: Przegląd Sportowy

Niemal ca?a doros?a kariera srebrnego medalisty olimpijskiego z Barcelony (1992) związana jest z Widzewem. Mimo licznych zagranicznych ofert ten świetnie wyszkolony obro?ca wyra?nie nie kwapi? si? do opuszczenia ?odzi. Wbrew oczekiwaniom nie mia? te? sta?ego miejsca w reprezentacji Polski. Niekiedy przed wa?nymi meczami by? w ostatniej chwili wycofywany ze sk?adu. Zdarza?y mu si? zagadkowe bóle g?owy, bąd? dolegliwości ?o?ądkowe. Mimo szczegó?owych bada?, m.in. przy u?yciu tomografu komputerowego, organizm ?api?skiego pozosta? nadal dla lekarzy zagadką. W ostatnich latach doszed? jeszcze paniczny wr?cz l?k przed wejściem do samolotu.


Pod koniec 1999 roku zawodnik zdecydowa? si? na zmian? kluby i - wspólnie z Markiem Citką - trafi? do Legii. Transfer opiewa? na okrąg?y milion marek. W sto?ecznym zespole wystąpi? jednak dotychczas tylko raz! Na inauguracj? rundy wiosennej w ubieg?ym roku dozna? na stadionie ?KS kontuzji Achillesa. No i zacz??o si?...


Tomasz ?api?ski: - Pierwsza diagnoza by?a doś? uspokajająca. Us?ysza?em, ?e wystarczy tylko czyszczenie ści?gna. To nie by?a prawda. W czerwcu musia?em podda? si? powa?niejszej operacji. A przecie? u?ycie aparatu USG pozwoli?oby natychmiast rozwia? wszelkie wątpliwości. Straci?em ponad dwa, jak?e cenne miesiące. Mam o to spory ?al.

Janusz Micha?ek: - Po okresie rehabilitacji wznowi? pan zaj?cia, ale fatalna passa trwa?a...

- Istotnie. Podczas przypadkowego zderzenia z Citką z?ama?em koś? strza?kową. W normalnej sytuacji nie jest to zbyt gro?ny uraz, ale dla mnie czas biegnie znacznie szybciej. Ca?ą jesie? znów mia?em straconą.

- Ju? w po?owie 2000 roku szefowie Legii postanowili wstrzyma? przekazanie Widzewowi kolejnych rat za transfer. Uznali, i? w tej sytuacji - zgodnie z umową - ?api?ski sta? si? ponownie zawodnikiem ?ódzkiego klubu. Prezesowi Andrzejowi Pawelcowi bardziej zale?a?o jednak na pieniądzach - do ugody nie dosz?o i sprawa trafi?a do Pi?karskiego Sądu Polubownego. Jak pan odbiera te przepychanki?

- Wystarczająco d?ugo biegam po ligowych boiskach, by wiedzie?, ?e dla dzia?aczy liczy si? tylko zdrowy sportowiec. Ale mimo wszystko nie sądzi?em, ?e coś takiego mnie spotka. Nagle dla obu stron sta?em si? niechcianym balastem. Legia pisemnie poinformowa?a mnie o rozwiązaniu umowy i przesta?a wyp?aca? pieniądze. To naprawd? przykre.

- Trudno jednak dziwi? si? przedstawicielom Legii, ?e w zaistnia?ej sytuacji postanowili renegocjowa? warunki kontraktu i byli gotowi zap?aci? Widzewowi nie milion, a 700 tysi?cy marek.

- Nie bra?em udzia?u w tych rozmowach. To sprawa rozlicze? mi?dzy klubami.

- By?y szef Widzewa, mieszkający na sta?e w Hanowerze Andrzej Grajewski ucią? próby osiągni?cia kompromisu s?owami: "wiedzia?y ga?y, co bra?y!"

- Ten pan wcią? posiada prawa do mojej karty, ale akurat z z tej strony nie oczekuj? ?adnej pomocy. Po prostu - ogl?dnie mówiąc - nie przepadamy za sobą.

- Wszyscy ?yczliwi mieli nadzieje, ?e nowy rok otworzy te? nowy rozdzia? w pana karierze. Sta?o si? inaczej...

- W Wtorek, 4 stycznia ?wiczyliśmy w hali na Bemowie. Przed powrotem do autokaru mieliśmy jeszcze par? minut pogra?. Wystartowa?em do pi?ki i Achilles znów nie wytrzyma?.

- Mo?e nale?a?o nieco d?u?ej go oszcz?dza??

- Lekarze uznali, ?e wszystko jest w porządku. Zresztą i tak mia?em d?u?szą przerw? ni? początkowo zak?adano. By nie kusi? losu zrezygnowa?em z powrotu na boisko w ostatnich kolejkach rundy jesiennej. Pragną?em solidnie przepracowa? zim? i w marcu przypomnie? si? kibicom z jak najlepszej strony. Niestety...

- Gdzie ostatnio by? pan operowany?

- W prywatnym centrum medycznym w Warszawie, przy ulicy Broniewskiego. Dr śmigielski zapewnia, ?e zabieg si? uda?. Na razie nog? mam unieruchomioną szyną, wkrótce za?o?? specjalny but i rozpoczn? zabiegi rehabilitacyjne. Najbardziej optymistyczny wariant zak?ada, ?e do lekkich treningów b?d? móg? przystąpi? za 3,5 miesiąca.

- Jest równie? "czarny" scenariusz. S?ysza? pan zapewne opinie, ?e ponowne zerwanie Achillesa w tej samej nodze mo?e oznacza? koniec kariery? Doświadczy? tego m.in. by?y kapitan reprezentacji Niemiec, Matthias Sammer.

- Mam 31 lat i nie zak?adam jeszcze przejścia na sportową emerytur?. Cz?sto mówiono i pisano o mnie, ?e jestem s?aby psychicznie. Jednak w tych trudnych chwilach jakoś nie p?kam.

- A wi?c do zobaczenia na stadionie.


Rozmawia? Janusz Micha?ek

Udostępnij