Dejan Żivković nie pojawi się na poniedziałkowych badaniach wydolnościowych na AWF. Warunki pięcioletniego kontraktu z Legią ustalił 18-letni Jakub Rzeźniczak.Serb przed zakończeniem poprzedniego sezonu był w Warszawie i wstępnie ustalono, że przejdzie do Legii z Partizana Belgrad. Nie mógł zaprezentować się na żadnym treningu, bo leczy uraz kolana. Teraz, mimo że miał zgłosić się w Belgradzie, by wyrobić sobie polską wizę, to się nie pojawił. Był na wakacjach nad morzem. Następnie podobno (nikt tego nie wie na pewno) pojechał gdzieś się leczyć. Sprawa tego transferu zapewne na razie jest nieaktualna. Może powróci za kilka następnych miesięcy.W piątek miał kontrakt z Legią podpisać Bartosz Karwan, ale sprawę - tak jak i inne tego rodzaju odłożono do poniedziałku. Są jeszcze do ustalenia ostatnie szczegóły. Wciąż nie wiadomo, czy legionistą zostanie Marcin Radzewicz. Najpierw był blisko Legii, potem dalej, a teraz podobno znowu nastąpiło zbliżenie stanowisk. - Wszyscy nowi piłkarze podpiszą kontrakty w poniedziałek - mówi Jacek Bednarz, rzecznik stołecznego klubu. Ale tego dnia wcale nie musi wykrystalizować się ostateczny skład Legii. Okres transferowy potrwa do końca lipca.Przed końcem tego tygodnia warunki umowy - i to na pięć lat - ustalił już tylko Rzeźniczak. Młody obrońca Widzewa to jednak tzw. melodia przyszłości - razem z innymi nowymi nastoletnimi piłkarzami Legii - Eddiem Stanfordem i Maciejem Korzymem.W tej chwili palący wydaje się problem znalezienia dublerów dla dwójki napastników - Marka Saganowskiego i Piotra Włodarczyka. I tu nie jest najgorzej. O ile bowiem z pozyskania Żivkovicia na razie nic nie będzie, to już w niedzielę do Warszawy ma przyjechać 21-letni Anatolij Dorosz, napastnik w Legii już testowany. Mołdawianin z klubu Nistru Otaci będzie kosztować niecałe 100 tys. euro.Czy z Legii ktoś odejdzie? Wojciech Szala był na testach w Zenicie St. Petersburg, ale tam się nie spodobał. Na listę transferową zostali wystawieni Mariusz Zganiacz i Łukasz Mierzejewski (ostatnio wypożyczeni do Świtu) oraz Michał Pulkowski (grywał wyłącznie w rezerwach). Do Górnika Łęczna zostanie wypożyczony Adam Gmitrzuk, też rezerwowy.Sporo ofert z zagranicy ma Włodarczyk. - Moglibyśmy go sprzedać w każdej chwili - mówią przy Łazienkowskiej. Ale nie sprzedadzą. Piłkarz ma co prawda w kontrakcie bardzo niską kwotę odstępnego (150 tys. euro przy 1,2 mln Saganowskiego), ale tak naprawdę trzeba by było zapłacić za niego znacznie więcej. Jego kontrakt zawiera rozmaite klauzule zwielokrotniające tę kwotę.