Tuż po zakończeniu pierwszego w rundzie wiosennej spotkania Legii, trener nie chciał z nikim rozmawiać. Przez cały mecz bardzo nerwowo reagował na poczynania swoich podopiecznych. Można powiedzieć, że chciał powyrywać sobie włosy z głowy! Jednak zawsze drużyny Smudy nie zaczynały rundy wiosennej najlepiej. Za to najlepiej ją kończyły.