Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Włodarczyk: Miałem patent na Lecha

czwartek, 2 października 2008 09:05
Włodarczyk: Miałem patent na Lecha
Piotr Włodarczyk bardzo lubił występować w meczach z Lechem Poznań - fot. Legia LIVE!
Bodziachźródło: Życie Warszawy
0

Piotr Włodarczyk, który kilka lat spędził w klubie z Łazienkowskiej, obecnie jest graczem Arisu Saloniki. "Włodar" nie ukrywa, że z Legią czuje się związany, ale szans na powrót do stolicy nie widzi. "Legia to klub, z którym emocjonalnie bardzo się związałem. Oczywiście chciałbym kiedyś do niej wrócić, ale... to raczej niemożliwe. Z kilkoma osobami, które obecnie pracują w Legii, ciężko byłoby mi się porozumieć." - mówi Włodarczyk.

Napastnik cały czas śledzi sytuację Legii. "Stale przeglądam polskie portale internetowe, regularnie oglądam też polską telewizję." - wyjaśnia. "W niedzielę chłopaków czeka bardzo trudne zadanie. W Poznaniu lekko nigdy nie było, a w tym sezonie Lech jest wyjątkowo mocny. Mam jednak nadzieję, że Legia wygra przy Bułgarskiej i utrzyma pierwsze miejsce w tabeli." - mówi.


Sam Włodarczyk wiele razy miał okazję grywać przeciwko "Kolejorzowi". "To zawsze były wyjątkowe spotkania. Takie, na które nikogo mobilizować specjalnie nie trzeba. Już od poniedziałku wszyscy w drużynie żyli tym meczem. Zresztą podobnie kibice. Pamiętam, że – kiedy jechaliśmy na stadion Lecha – już siedząc w autokarze, nie mogłem doczekać się rozpoczęcia meczu." - mówi "Władeczek".


Zawodnik miał ostatnio okazję obserwować derby Salonik pomiędzy Arisem i PAOK-iem i jeśli chodzi o kibiców, to polscy fani zdaniem byłego legionisty wypadają bardzo dobrze. "Mecz obserwowałem z ławki rezerwowych patrzyłem na to, co się działo. A działo się wiele. Tam jest zupełnie inna atmosfera niż w Polsce. Polscy kibice są bardziej... kulturalni. W Grecji mecze derbowe są uznawane za spotkania podwyższonego ryzyka. Nie wpuszcza się na nie kibiców gości w obawie przed zakłócaniem porządku. Ale ci, którzy przychodzą, nie są wcale spokojni. Na ostatnim meczu już w 2. minucie zaczęli rzucać butelkami w zawodnika, który chciał wykonać rzut rożny. Dostało się także sędziemu. W dodatku w te animozje między kibicami mocno angażują się także piłkarze" - kończy zawodnik, który znany był m.in. z tego, że nie lubił latać samolotami.

Udostępnij