Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Musimy wygrać, bo chcemy zostać liderem

piątek, 24 października 2008 21:30
Miroslav Radovićźródło: Życie Warszawy

Na konferencji prasowej trener Jan Urban powiedział, że wolałby wygrać z Wisłą 3:2 niż 1:0, bo chce, aby ten hitowy mecz był prawdziwym świętem dla kibiców. To chyba dobra wiadomość dla pana?
Miroslav Radović: Tak. Ja bardzo lubię mecze, w których obie drużyny preferują ofensywny styl gry. Wtedy tworzy się prawdziwe widowisko, a w takich warunkach czuję się jak ryba w wodzie. Mogę korzystać z moich największych atutów – szybkości i dryblingu. Z pewnością kibice też byliby zadowoleni, patrząc na taką grę – efektowną, z dużą ilością bramek.


W ubiegłym sezonie mieliście patent na Wisłę. Ograliście ich w Pucharze Ekstraklasy w Krakowie, w lidze przy Łazienkowskiej, w finale Pucharu Polski w Bełchatowie i w meczu o Superpuchar w Ostrowcu. Teraz też czujecie się faworytami?
- Nie rozpamiętujemy już tego, co było. Tamte mecze, choć bardzo dobre, to już przeszłość. Musimy o nich zapomnieć i skupić się na niedzielnym spotkaniu. Tylko zachowując pełną koncentrację, możemy zagrać tak, jak potrafimy najlepiej. Jeśli to się uda, wygramy. I to jest nasz cel.


Po słabszym początku sezonu spisujecie się coraz lepiej i od kilku kolejek jesteście w czołówce tabeli. Jednak tylko przez kilka dni byliście liderem. Teraz nadarza się okazja, by pokonać Wisłę i zająć jej miejsce...
- Tak, ten mecz będzie najlepszą okazją, by wyjść na pierwsze miejsce w tabeli. Niepotrzebnie straciliśmy dwa punkty w Łodzi i przez to teraz mamy stratę do Wisły. Żal mi tamtego meczu, ale naszą sytuację może diametralnie odmienić zwycięstwo w niedzielę. Jeśli wygramy, wrócimy na właściwy tor w walce o mistrzostwo Polski.


Ostatnie dwa ligowe mecze to dwa bezbramkowe remisy. W jakiej formie jest Legia przed najważniejszym spotkaniem jesieni?
- W bardzo dobrej. Przypomnę, że między tymi meczami zagraliśmy dwa spotkania w Pucharze Ekstraklasy. W jednym z nich – z Polonią – strzeliliśmy aż cztery gole. To najlepiej odzwierciedla nasze możliwości.


Gracie u siebie, więc kibice oczekują zwycięstwa. Remis nikogo w Warszawie nie zadowoli...
- Nas też nie. Na własnym boisku wygraliśmy trzy kolejne ligowe mecze i chcemy tę serię przedłużyć. Legia to taka drużyna, która u siebie po prostu musi zwyciężać. Niezależnie, czy gra z Piastem Gliwice, Odrą, Wisłą, czy w europejskich pucharach.


Rozmawiał Andrzej Borodej