W piątek spotkanie 7. kolejki Eredivisie rozegrali piłkarze Den Haag. W wyjazdowym meczu musieli uznać wyższość Heraclesu. Lepiej poradzili sobie piłkarze Juventusu, którzy zwyciężyli w derbach Turyny. Trzy punkty zapisali na swoim koncie gracze Zagłębia i Pogoni. Jednym punktem zadowolić musieli się gracze Olimpii.
Eredivisie: Heracles Almelo 3-1 Den Haag
Piłkarze "Bocianów" po dłuższej przerwie w rozgrywkach przegrali w wyjazdowym meczu z Heraclesem. Wygrana gospodarzy była bardzo pewna. Już po 20. minutach prowadzili oni 2-0 po bramkach Evertona. Na 3-0 podwyższył w 65 minucie Van den Bergh, a honorowe trafienie dla Hagi zdobył osiem minut przed końcem Horváth.
Serie A: Juventus Turyn 1-0 AC Torino
Juventus lepszy w derbach Turynu. Piłkarze Starej Damy byli lepsi od swoich rywali i udokumentowali to golem strzelonym przez niezawodnego ostatnio Amauriego w 48 minucie gry. W końcówce nie zabrakło nerwów, ale gospodarze dowieźli korzystny wynik do końca.
II liga: Zagłębie Sosnowiec 2-0 GKS Tychy
Sosnowiczanie pokonali przed własną publicznością słabszego piłkarsko rywala 2-0. Dla fanów było to bardzo ciekawe spotkanie, na którym nie zabrakło ciekawej oprawy - sektorówki pasiaka, transparentu na płocie, czy napisu foliowego "Jesteśmy ludźmi z pasją - nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć" podświetlonego pirotechniką. Na Ludowym stawiło się 4,5 tysiąca fanów, w tym liczna grupa tyszan z kilkoma flagami. Zagłębie prowadzenie objęło w 54 minucie meczu po strzale Kłody. Wynik ustalił kwadrans przed końcem rezerwowy, Piotr Smolec.
II liga: Unia Janikowo 0-1 Pogoń Szczecin
Pogoń odniosła wyjazdowe zwycięstwo nad Unią Janikowo. Jedyną bramkę meczu zdobył w 62 minucie Wólkiewicz.
III liga: Start Działdowo 2-2 Olimpia Elbląg
Rzadko zdarza się, by Olimpijczycy nie zdobywali kompletu punktów. W Działdowie zdobyli jeden i powinni się z tego cieszyć. Do przerwy dwoma bramkami prowadzili gospodarze. Na szczęście po zmianie stron Olimpia ruszyła do ataków i najpierw w 49 minucie Piotr Trafarski zmniejszył straty, a w 65 minucie Krzysztof Biegański doprowadził do wyrównania. Żadnej z drużyn nie udało się natomiast przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.