Jan Urban (trener Legii): Lechia przegrała tylko jeden mecz na własnym boisku i straciła u siebie tylko 5 bramek, i to aż trzy z Lechem. To świadczyło o tym, że czeka nas trudne spotkanie. W pewnym momencie przy stanie 3-1 wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty, ale popełniliśmy błąd i zrobiło się 3-2. Potem nawet Lechia wyprowadziła kontrę pięciu na dwóch - na takie sytuacje nie możemy sobie pozwalać. Dziś po stałych fragmentach gry stworzyliśmy dużo groźnych sytuacji i zdobyliśmy gole, i to cieszy. Z drugiej strony słowa uznania dla zespołu gospodarzy.
Konferencja po meczu w Gdańsku
W tamtym sezonie graliśmy tutaj Pucharze Polski, a w tej drużynie jest wielu zawodników z II ligi, którzy świetnie sobie radzą w ekstraklasie. Myślę, że Lechia nie będzie miała problemów z utrzymaniem się.
Chinyamę trzeba cały czas dopingować, bo po strzeleniu bramki czasami myśli, że zrobił już swoje. Boisko musiał opuścić z powodu urazu - mam nadzieję, że to nic groźnego.
Jacek Zieliński (trener Lechii): Dziękuję za ciepłe słowa. Podziękowałem chłopakom za determinację, bo walczyli jak równy z równym. Z Wisłą też graliśmy dobrze przez większość spotkania. Dziś również niezły mecz w naszym wykonaniu. Trochę nam jednak zabrakło, aby zdobyć chociaż punkt. Mało jest zespołów w lidze polskiej, które potrafią strzelić 2 gole Legii, nam się to udało. Legię trzeba pochwalić za bardzo dobrą skuteczność, dzięki temu mogą się dziś cieszyć ze zwycięstwa.
