W rozgrywanym na Łazienkowskiej spotkaniu piłkarze Młodej Legii przegrali 0-1 z rówieśnikami Lechii Gdańsk. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył w 32. minucie Paweł Piotrowski. Trzeba przyznać, że mecz nie stał na najwyższym poziomie. Legioniści grający jednym napastnikiem nie mieli zbyt wielu okazji do zdobycia bramki. Jednak uderzenia Radosława Mikołajczaka oraz Damiana Łanuchy nie sprawiły golkiperowi przyjezdnych zbyt wiele trudności.
Na drugą połowę trener gospodarzy wpuścił zawodników posiadających lepsze warunki fizyczne. Niestety szereg zmian nie wpłynął w żaden sposób na rezultat. Choć trzeba przyznać, że gra legionistów uległa poprawie. Piotrowski nie stwarzał już takiego zagrożenia jak w pierwszej połowie, w dużej mierze dzięki dobrej postawie wprowadzonego na boisko Tomasza Lewandowskiego. Bramkarza Lechii zatrudniali strzałami zza pola karnego Zbozień i Okpara. Rajdami prawym skrzydłem popisywał się Mikołajczak, był jednak non stop brutalnie powstrzymywany przez obrońców, na co nie zawsze reagował arbiter. Dwukrotnie groźnie kontrowali też goście, ale za pierwszym razem akcję przerwał Lewandowski, a po strzale Gacka piłka trafiła w boczną siatkę.
Końcówka spotkania to brutalna gra z obu stron, ale również i szanse dla gospodarzy. Paweł Kozub znalazł się sam na sam z bramkarzem gości, ale nie potrafił pewnie uderzyć między słupki i Małkowski bez trudu złapał. Natomiast Radosław Mikołajczak zapędził się w pole karne, gdzie został zaatakowany w kostki i z powodu urazu opuścił plac gry. Niestety arbitrzy nie dopatrzyli się faulu.
Legia Warszawa 0-1 (0-1) Lechia Gdańsk
0-1 - 32 min. Paweł Piotrowski
Skład Młodej Legii: Skrzyński - Jezierski, Świdzikowski, Zbozień (k), Tomczyk (77' Wasikowski) - Łanucha (46' Lewandowski), Kamiński (46' Okpara), Banasiak (67' Kozub), Koziara (83' Stoch), Mikołajczak - Kosecki
żółte kartki: Świdzikowski, Łanucha, Jezierski, Zbozień, Wasikowski
Widzów: 30






fot. Mishka
