Po pierwszym w tym roku treningu Jan Urban jest pełen optymizmu, choć na zajęciach pojawił się zaledwie jeden nowy gracz. "Wydaje się, że piłkarze powrócili w dobrej formie. Wszyscy są zdrowi. Nawet Bartłomiej Grzelak na nic nie narzeka. Nie wiem czy nie mają nadwagi, ale ważenie będzie dopiero jutro" - mówi trener Legii, który przestrzega przed przedwczesnym ocenianiem transferów. "Pamiętajmy, że okienko transferowe jest otwarte do końca lutego. Na wszystko jeszcze przyjdzie czas. Nie oceniajmy więc dziś naszych zakupów."
Urban: Nie oceniajcie jeszcze transferów
Trener legionistów potwierdza słowa Mirosława Trzeciaka o transferowych priorytetach Legii. "Wiadomo, że poszukujemy napastnika i lewego pomocnika. Zobaczymy jak nam się to uda. W Hiszpanii dołączą do nas piłkarze z Afryki. Z testowanymi zawodnikami zawsze jest tak, że mają dobre referencje wystawiane przez menadżerów. Zobaczymy na co ich stać, gdy wybiegną na boisko. Mam nadzieję, że nie skończy się to tak, jak rok temu, gdy testowani zawodnicy byli za słabi do Legii" - mówi Urban.
Póki co przy Łazienkowskiej nie ma transferowej gorączki, więc Urban musi pracować z zawodnikami, których ma w drużynie. Trener nadal liczy na przebudzenie się Hiszpanów. "Nie mogliśmy ocenić gry Inakiego Descargi, bo był kontuzjowany. Dopóki jego problemy nie zostaną wyjaśnione w Hiszpanii, nie możemy nic zrobić. Nie zrobimy przecież pierwsi kroku, jeśli nie wiemy, jakie decyzje zapadną na Półwyspie Iberyjskim" - wyjaśnia Urban.
Wiosną szkoleniowiec "wojskowych" będzie mógł także skorzystać z Tito. "Potwierdzam, że Tito zostaje z nami. Miał wolną rękę do szukania klubu. Postanowił jednak wrócić do Polski i jest naszym zawodnikiem" - mówi Urban, dodając, że miejsce po Mikelu Arruabarrenie ma zająć Adrian Paluchowski. "Paluch zagrał dobra rundę w Zniczu Pruszków. Dostanie teraz od nas szansę i do niego zależy czy ją wykorzysta. Po odejściu Arruabarreny jego szanse na pewno wzrosły."
Urban liczy też, że wiosną w barwach Legii będzie grał Jacek Krzynówek. "Jesteśmy w kontakcie z Jackiem. Wiemy, że chce wrócić do kraju. Trener nie chce go puścić do niemieckiej drużyny. To może puści go do nas? Jak zakończy się ta sprawa, dziś bardzo trudno wyrokować. Wiemy, że Krzynówek ciągle reprezentuje wysoki poziom i dwa lata na pewno może grać na wysokim poziomie" - ocenia "Krzynia" trener Legii.
