W zaledwie trzech zespołach w stu procentach i bez opóźnień koszykarze dostają wypłaty. To najgorszy pod tym względem sezon od lat.
Zawodnicy czekają na pieniądze miesiącami, latami albo w ogóle pożegnali się z nadziejami. W klubach niechętnie to komentują albo chętnie zaprzeczają. "Gazeta" pytała o opinie tych, którzy na co dzień walczą o pieniądze dla zawodników - czyli ich agentów. Informacje podane przez nich anonimowo są wiarygodne, tym bardziej że wersje różnych - w końcu konkurentów - pokrywają się.
- Klubom zawsze brakowało pieniędzy, ale działo się tak wiosną, może późną zimą. Teraz połowa klubów zalega z wypłatami od pierwszego dnia sezonu. To znaczy, że w ogóle do gry przystąpiła bez pieniędzy - mówi jeden z agentów. - Pensje spóźnione o 15-20 dni są przyjmowane jako coś nadzwyczaj dobrego - dodaje inny.
Największe kłopoty mają kluby z Tarnowa, Inowrocławia, Ostrowa, Stargardu i Legia Warszawa. - W Tarnowie dopiero niedawno zawodnicy otrzymali pierwsze w tym sezonie wypłaty - po półtorej pensji - opowiada jeden z agentów. - W Inowrocławiu wypłacają po 30 albo 50 proc. Potem wyrównują częściowo, ale ciągle trzeba się upominać. W Stargardzie, gdzie nigdy nie było kłopotów, teraz są, i to wielkie. A Legia ostatnio nie płaciła, ale powinno się to zmienić po zmianie prezesa - dodają inni.
Osobny rozdział to Ostrów. - Tam wszystkim rządzi trener-menedżer Andrzej Kowalczyk. U niego ci, którzy dobrze grają, dostają pieniądze. Ale i tak zdarzają się wielkie poślizgi - mówi jeden z agentów. - Ostrów to czarna magia. Ciągle testują zawodników, a więc nie muszą im płacić. Podpisują lipne umowy. Niby mają pieniądze, a ciągle brakuje - dodaje inny.
Kilka klubów z założenia pogodziło się z biedą i teraz agenci podają je niemal za przykład, bo nie obiecywały za wiele, a co obiecały - realizują. - Pogoń Ruda Śląska ma niskie kontrakty, drobne opóźnienia, ale płaci. W Słupsku pieniądze też docierają, choć w listopadzie były już opóźnienia - mówią menedżerowie koszykarzy.
Nawet potentaci mają duże kłopoty. - Dramatycznie jest w Pruszkowie, zwłaszcza dla koszykarzy spoza pierwszej piątki - twierdzą agenci. Może to jest także jedna z przyczyn słabej gry Blach?
- Nie ma większych kłopotów w Anwilu i Prokomie, natomiast we Wrocławiu od jakiegoś czasu są spore opóźnienia w wypłatach. Według moich informacji pieniądze od sponsorów są lokowane na kontach, przez jakiś czas przynoszą zysk i dopiero tak pomnożone trafiają do koszykarzy - twierdzi jeden z agentów. Jednak inny uważa: - Klub z Wrocławia to wzór, nie ma żadnych opóźnień w stosunku do moich zawodników.
Jednogłośnie za najbardziej godną zaufania uważana jest tymczasem Polonia-Warbud Warszawa. - Żadnych kłopotów. Niechlubny rekord to bodaj dziesięć dni spóźnienia - chwalą agenci.
Jaka jest przyczyna takiej zapaści w PLK? - Wszystkiemu winien jest brak transmisji w TV. Na prośbę dwóch klubów rozmawiałem z kilkoma firmami, które były bardzo zainteresowane sponsorowaniem, ale zaznaczały - przyjdźcie z planem transmisji, to pogadamy o konkretach - opowiada agent.
- Rok temu kluby się jakoś trzymały dzięki pieniądzom od Lecha (sponsor ligi) i telewizji. Teraz nie ma nic. Jeśli prezes Koralewski chce być słowny i do następnego sezonu nie dopuści klubów z długami, to w lidze zostaną ze trzy zespoły. Prezes jednego z klubów powiedział mi: "No i co mi ktoś zrobi, jak nie zapłacę, przecież wszystkich z ligi nie wyrzucą". Przykład ze Słupska z zeszłego sezonu, gdzie obiecywano wielkie pieniądze, a nie zapłacono nic i żadnych konsekwencji nie było, zapamiętano w innych klubach - kończy koszykarski agent.
- W zasadzie w tej lidze wszystkie kontrakty mogą być zgodnie z prawem natychmiast rozwiązane, ale co mają robić zawodnicy? Grać dalej. I czekać na swoje pieniądze...
DŁUŻNICY I WYPŁACALNI
najlepsze i najgorsze kluby pod względem terminowości wypłat dla zawodników w tym sezonie według nieoficjalnych informacji "Gazety"
Najlepsi:
Polonia-Warbud Warszawa
Prokom-Trefl Sopot
Anwil Włocławek
Najgorsi:
Noteć Inowrocław
Degusta-Malfarb Ostrów
Azoty-Unia Tarnów
Spójnia Stargard
Blachy Pruszyński Pruszków
Felieton
Liga dłużników?
piątek, 14 grudnia 2001 13:53
Gazeta Wyborcza