Jacek Gembal, trener Legii: "Dlaczego przegraliśmy? Bo byliśmy gorsi na obwodzie. Mówiłem przed meczem, że jeśli nasi rzucajacy rywale nie zdobędą więcej jak po dziesięć punktów z obwodu, to wygramy w cuglach. Ale Jeklin zamiast dziesięciu zdobył 30 punktów, Sidor zdobył więcej o sześć, a Pacocha o jeden. To w sumie 27 punktów. Gdyby nie pozwolić na te rzuty tylko zmusić przeciwników do gry pod kosz, wysocy zawodnicy zdobyliby może około dziesięciu punktów... i mecz byśmy wygrali.
W obu zespołach grają tacy zawodnicy na jakich stać kluby. Skład Polonii od początku sezonu zmienił się diametralnie, a nasz? Nie możemy sobie pozwolić na testowanie i częste wymiany graczy. Ja nie mogę sobie pozwolić na to, by odesłać gracza, który mnie nie zadowala i wziąć innego. Po prostu mnie na to nie stać. Nawet sprowadzenie i testowanie gracza kosztuje pieniądze, z którymi w Legii trzeba się liczyć.
Dariusz Szczubiał, trener reprezentacji Polski: "Dzisiaj obserwowałem grę Sinielnikowa i Sidora. Zwracałem uwagę na wszystkich zawodników, którzy mają polskie papiery. Sinielnikow na razie nie ma szansy trafić do kadry, gdyż nie jest zgłoszony do rozgrywek eliminacji mistrzostw Europy. Najpierw on musi przyjechać na obóz kadry B, poznać taktykę, zagrać jakiś turniej. Ostatnie jego dwa mecze nie były wybitnymi. Niewątpliwie ma jakiś zmysł organizatorski. Sidor był zdecydowanie najlepszym rozgrywającym na boisku. Wolałbym, żeby końcówka meczu była bardziej dramatyczna."
Jarosław Zyskowski, trener Polonii-Warbud: "Bardzo obawiałam się tego spotkania. W ostatnich dniach graliśmy o dwa mecze więcej od rywala i dużo musieliśmy podróżować. Moi zawodnicy mogli czuć się zmęczeni. Dlatego obrona nie była taka jak byśmy chcieli. Zwycięstwo poparte rzucaniem 100 punktów Legii cieszy. Dużo do gry wnieśli zawodnicy rezerwowi. Będziemy mieli spokojne Święta. Przed nami jednak dwa mecze w lidze NEBL. Chcemy je wygrać, aby zająć pierwsze miejsce w grupie."
Walter Jeklin, rzucający obrońca Polonii-Warbud: "Wygraliśmy ostatnie trzy mecze ligowe i mecz Ligi Północnej z Rhein Energy Kolonia. Dlatego nie mogliśmy sobie pozwolić, by rok zakończyć porażką na własnym parkiecie. Mielibyśmy świadomość, że tak naprawdę to nic nie zrobiliśmy. Wszystko co dotychczas wygraliśmy straciłoby sens. Nie myśleliśmy przed meczem o tym, że w derby Warszawy zawsze wygrywają gospodarze. Na pewno kiedyś to się skończy. Dobrze, że nie stało się to w tym meczu."
Wypowiedzi po derbach
poniedziałek, 17 grudnia 2001 08:46
źródło: Gazeta Wyborcza & WP