Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Dudek po meczu z Chelsea

poniedziałek, 17 grudnia 2001 08:48
źródło: Gazeta Wyborcza

Meczu na Stamford Bridge nie mogliśmy wygrać. Mieliśmy słaby dzień i pecha. Zaczęło się fatalnie, Chelsea szybko strzeliła gola, a potem było już coraz gorzej. Stworzyliśmy sporo sytuacji i kiedy wydawało się, że zaraz padnie gol dla nas, to zawodnicy Chelsea trafiali do siatki.

Strasznie żałujemy, że McAllister nie strzelił karnego. To był chyba decydujący moment. W przerwie menedżer Phil Thompson bardzo nas zmobilizował. Mówił, żebyśmy się obudzili, stanęli na nogi i zaczęli dyktować warunki. Prawie się udało... Potem jeszcze straciliśmy bardzo pechowego, trzeciego gola i o uratowaniu choćby punktu nie było mowy.

Nie wiem, co jest przyczyną naszej niemocy? Może to, że graliśmy chyba szósty mecz w ostatnich trzech tygodniach. Właściwie nie wysiadaliśmy z autobusu czy samolotu. Teraz nie ma w drużynie zawodnika, który na coś by nie narzekał i był w stu procentach zdrowy. Każdego coś boli i dlatego bardzo przyda nam się tygodniowa przerwa przed meczem z Arsenalem.

Poza tym co kilka spotkań przytrafia się nam słabiutki występ. Ostatnio tak nieszczęśliwy i słaby był dla nas przegrany 1:3 mecz z Barceloną w Lidze Mistrzów. W Londynie nikt nie zagrał dobrze. Oczywiście obrona popełniła sporo błędów, ale za grę defensywną odpowiadają także pomocnicy.

Od dwóch spotkań nie strzeliliśmy bramki. W Londynie widać było brak Michaela Owena, który został w Liverpoolu. Nasz najlepszy strzelec narzeka na mięsień dwugłowy. Mam nadzieję, że do niedzielnego meczu z Arsenalem się wyleczy.

Udostępnij