Tak zdecydowanej przewagi, jak podczas półfinałowego meczu Pucharu Polski z Ruchem Chorzów, legioniści nie mieli już dawno. Piłkarze Legii oddali w środowe popołudnie prawie trzy razy więcej strzałów na bramkę od gości. Jednak do przyjezdni wywieźli z Warszawy wygraną. Chorzowianie byli nie tylko skuteczniejsi, ale też bardziej brutalni. Na ich celowniku znalazło się aż dziewięciu graczy "wojskowych". To tylko niektóre statystyczne ciekawostki z wczorajszego meczu Legii.
Statystyki legionistów w meczu z Ruchem
Ruch tylko sześć razy uderzał na bramkę Jana Muchy. Dla porównania sam Piotr Rocki pięć razy nękał Krzysztofa Pilarza. Cztery razy gola strzelić usiłował Maciej Iwański. Swoich szans szukali także Piotr Giza, Takesure Chinyama, Marcin Komorowski i Inaki Astiz. Bramka chorzowian była jednak jak zaczarowana.
Przed przyjazdem do Warszawy goście zapowiadali, że zaorają boisko przy Łazienkowskiej. Okazało się, że nie rzucali słów na wiatr. W całym meczu aż 20 razy uciekali się do gry faul. Najwięcej oberwało się Rogerowi, który faulowany był cztery razy. Swoje wycierpiał reż Miroslav Radović i Piotr Rocki. Niemile mecz wspominał będzie też Pance Kumbev. Choć był faulowany tylko raz, to skończyło się to dla niego rozbitym łukiem brwiowym.
W porównaniu z piłkarzami Ruchu legioniści okazali się prawdziwymi dżentelmenami. Z zasady tej wyłamał się tylko Kumbev, który trzy razy faulował rywali. Pozostali gracze Legii zasady złamali tylko pięć razy. Dla porównania w meczu z Lechem "wojskowi" faulowali prawie dwa razy częściej.
| meczowe statystyki | Legia Warszawa | Ruch Chorzów |
| gole | 0 | 1 (0+1) |
| strzały | 15 (6+9) | 6 (1+5) |
| strzały celne | 6 (1+5) | 3 (1+2) |
| rzuty wolne | 8 (5+3) | 2 (0+2) |
| rzuty rożne | 6 (3+3) | 1 (0+1) |
| faule | 8 (2+6) | 20 (12+8) |
| interwencje bramkarzy | 8 (3+5) | 11 (3+8) |
| spalone | 1 (0+1) | 0 |
| słupki | 0 | 0 |
| poprzeczki | 0 | 0 |
| żółte kartki | 0 | 3 (2+1) |
| czerwone kartki | 0 | 0 |
suma (1. połowa + 2. połowa)





