Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Koszykówka: Legia 73-79 Alita

czwartek, 27 grudnia 2001 23:14
Bodziach

Koszykarze Legii po bardzo słabym spotkaniu, przegrali w pierwszym meczu turnieju Mazovia Cup, z litewską Alitą 73-79.

Legioniści objęli prowadzenie tylko raz. Na początku meczu, po dwóch rzutach osobistych Sinielnikowa było 2-0. Goście szybko odpowiedzieli punktami i po minucie gry było 2-5. Początkowo nasi koszykarze mieli spore problemy ze zdobyciem punktów z gry. Udało im się to dopiero po czterech minutach. Zawodnicy w zielonych koszulkach poruszali się mozolnie i grali bardzo nieskutecznie. Nic dziwnego, że Alita prowadziła po pierwszych 10 minutach 25-19.

W drugiej kwarcie gra była bardziej wyrównana, a to dlatego, że Alita grała także słabo. Gdy jednak 5 drużyna litewskiej ekstraklasy wchodziła pod kosz Legii, nikt im nie przeszkadzał. W zespole gości zagrał dziś... Kenroy Jarrett, który rozegrał w tym sezonie 12 spotkań w barwach Legii. Nie zagrał on jednak dobrego spotkania. Można jedynie odnotować 3 dobre wejścia pod kosz amerykańskiego rozgrywającego. W Legii po raz pierwszy po kontuzji zagrał Wojciech Żurawski i wypadł słabo. Na ławce pojawił się także Żuk, który jednak na parkiet nie wyszedł. Najlepiej wśród "wojskowych" zagrał Piotr Paprocki, wychowanek Legii. Zawodnik, który w tym sezonie nie zagrał ani minuty, grał z wielkim zaangażowaniem i ambicją. Pierwsza połowa zakończyła się siedmiopunktowym prowadzeniem Ality, 35-42. Legia w tym okresie zanotowała 10% skuteczność z rzutów za 3 (1/10). Skutecznością nie grzeszył szczególnie Karwanien, chociaż jako jedyny trafił w I połowie zza linii 6,25m(1/6).

W drugiej połowie Legia grała na podobnym, słabym, poziomie. Na szczęście goście również popełniali głupie błędy i była nawet szansa na odniesienie zwycięstwa. Jednak, gdy Legia dochodziła przeciwnika na 2 punkty, coś się zacinało. Dopiero na początku IV kwarty udało się wyrównać (62-62). Na więcej naszych koszykarzy nie było już stać. W IV kwarcie byliśmy jeszcze świadkami awarii zegara, która po minucie została naprawiona... tylko, że do końca meczu na tablicy zamiast "Legia", widniał napis "Zespół". Naszą drużynę dopingowało niewielu kibiców, ale w II połowie nie było najgorzej. Nawet spiker, Zieliński, zauważył: "Kibice siedzący pod reklamami ... pokazują, jak się powinno dopingować po świętach".

Niestety nasi koszykarze w końcówce nie dali rady rywalom. Częste faule na nic się nie zdały, mimo iż goście słabo trafiali z wolnych. IV kwartę wygrali "wojskowi", ale spotkanie zakończyło się zwycięstwem Ality 79-73. W trakcie meczu Jacek Gembal wielokrotnie miał (słuszne) pretensje do sędziów. Trzeba jednak pamiętać, że nasi koszykarze zagrali po prostu słabo.

W spotkaniu rozegranym o 17, Polpharma-Pakmet Starogard Gdański przegrała z Vikingiem Solna 84-100.

Jutro nasi koszykarze zmierzą się z Polpharmą, o godzinie 18. Bilety kosztują 6zł- ulgowy i 10zł- normalny.

Legia Warszawa - Alita Alytus 73-79(19-25, 16-17, 13-17, 25-20)

Sinielnikow 18 - Kazevicius 25

Udostępnij