-W interenecie pojawiły się informacji, że w ten sposób Telewizja Polska stara się wywrzeć presję na Polsacie, by ten udostepnił jej część spotkań piłkarskich MŚ. Ponoć rozmowy trwają, a sprawa ma się wyjaśnić na początku roku. Co Pan na to?
Zygmunt Solorz: Mnie nic o tym nie wiadomo, żadnych rozmów w tym momencie nie prowadzimy. Ale kto wie, może faktycznie chodzi o to, by wywrzeć na nas presję. Nie widzę bowiem za bardzo sensu, by właśnie teraz zabraniać ludziom dostępu do swego programu. Od soboty otrzymaliśmy już chyba z kilkadziesiąt tysięcy telefonów z zapytaniem, co będzie z pokazywaniem u nas TVP.
-Po waszej niedawnej konferencji prasowej telewizja publiczna zarzuciła wam kłamstwo. Wy mówiliście, że w ubiegłym roku chcieliście podzielić się mistrzostwami, oni że to nieprawda.
- Czytałem o tym w "Gazecie". Ale ja powtórzę jeszcze raz: rozmawialiśmy przed mistrzostwami Europy w 2000 roku. Faktycznie, nie pojawiło się nic na piśmie. Dyskutowaliśmy na towarzyskim spotkaniu. Zaproponowaliśmy: panowie, podzielmy się. Wy nam dacie mistrzostwa Europy, my wam damy mistrzostwa świata i Ligę Mistrzów. Oni myśleli wtedy, że mogą wszystko i nie wierzyli, iż Polacy awansują do finałów mistrzostw świata.
-Czy jesteście gotowi oddać część meczów teraz?
- TVP oświadczyła także, że nie jest wcale zainteresowana meczami w Japonii i Korei. A po ME pozostało już tylko wspomnienie...
Rozmawiał Jacek Adamaczyk
Wywiad
Czy MŚ będą w TVP?
czwartek, 3 stycznia 2002 13:32
Zygmunt Solorzźródło: Gazeta Wyborcza