Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Powiedzieli...

poniedziałek, 14 stycznia 2002 09:21
Michał Szmitkowskiźródło: Piłka Nożna i Nasza Legia

Wielkie plany, nadzieje, nieskończone oczekiwanie na sukces. Te uczucia towarzyszyły nam przez ostatnie kilka lat. Jak się wszystko kończyło nie trzeba mówić. Jednak zanim dochodziło do kolejnej klęski mogliśmy czytać w prasie o tym jak to Legia podbije piłkarską Polskę a z czasem nawet Europę! Poniżej postanowiliśmy przedstawić różne ciekawe wypowiedzi zawodników Legii. Będą to wywiady zarówno przed sezonowe jak i po sezonowe oraz co ciekawsze wypowiedzi. Ocene pozostawiamy wam. Obok niektórych wypowiedzi zamieszczone są niektóre fakty, które miały wtedy miejsce (miejsce w tabeli, liczba goli, styl gry legionistów itp.).


Sezon 1996/1997 - Wiosna


Ważniejsze wydarzenia:


1. Do Legii przychodzi Daewoo i rozpoczyna kampanię na Ligę Mistrzów.

2. Cztery transfery dokonane w przerwie zimowej (Sylwester Czereszewski, Paweł Skrzypek, Jacek Magiera, Piotr Włodarczyk)

3. Oficialnie obowiązki pierwszego trenera zaczyna pełnić po kilku meczach Mirosław Jabłoński.

4. Legioniści już po pierwszych dwóch kolejkach uzyskują przewagę nad Widzewem do 6 punktów!

5. Legia przegrywa arcyważny mecz w Łodzi z ŁKS 1-2 (Czarek Kucharski nie strzela karnego przy stanie 1-0 dla Legii)

6. W decydującym o losach tytułu spotkaniu Legia ulega na Łazienkowskiej Widzewowi 2-3 tracąc wszystkie trzy gole w ostatnie 5 minut meczu.

7. Legia zdobywa Puchar Polski pokonując w Łodzi Katowicki GKS 2-0. Bramki zdobywają Sylwester Czereszewski oraz Tomasz Sokołowski.

8. Odejście Czarka Kucharskiego.


PRZED SEZONEM


Marcin Mięciel (tuż po kontuzji w pechowym zderzeniu z Danielem Dubickim oraz przy okazji pierwszego podejścia Panathinaikosu pod Marcina):

" (...) Pozostanie w Legii jest dla mnie bardzo korzystne. Jeśli zdobędziemy mistrzostwo Polski, to nawet po zakończeniu sezonu nie będę się palił do wyjazdu z Polski. Trzyma mnie tu perspektywa Ligi Mistrzów, ale przede wszystkim przywiązanie do Legii. Kibice mnie zaakceptowali, znakomicie czuję się wśród warszawiaków, stolica mi się podoba. Pogołoski o moim rzekomym przejściu do Widzewa są również niepradzwiwe. Wprawdzie przedstawiciele łódzkiego klubu się do mnie zgłosili, ale ja warszawskich kibiców nie zdradzę. Po prostu bardzo dobrze się tu czuję..."


Piotr Mosór:

" (...) Chciałbym pograć dwa, trzy lata w Legii, zdobyć znów tytuł mistrza Polski, dostać się do Ligi Mistrzów i wystąpić w niej we wszystkich meczach. Atmosfera w zespole jest bardzo fajna, a ostatnie transfery okazały się bardzo udane. Na zachód chcę pojechać gdy skończę 25 lat. Najlepszym napastnikiem przeciwko jakiemu grałem to Marek Citko. Na kolejnych miejscach ustawiłbym Bogusława Cygana oraz... Marcina Mięciela i Czarka Kucharskiego (pseudonim "terminator"). Moim zdaniem o tytule zadecyduje bezpośredni mecz Legii z Widzewem. Niektórzy koledzy tak by chcieli, inni jednak woleliby, żeby ta rywalizacja rozstrzygnęła się wcześniej."


Paweł Skrzypek:

" (...) Jestem bardzo zadowolony z tego transferu. Chciałem grać w Legii. W porównaniu z Rakowem widać olbrzymie różnice organizacyjne. Treningi w przyzwoitych warunkach, a na Cyprze w pięciogwiazdkowych hotelach... To dowód, że władzom Legii zależy na osiągnięciu znaczących rezultatów. Ja po przeprowadzce do Warszawy walczę o mistrzostwo."


Władysław Stachurski (ówczesny pierwszy trener nowej Legii-Daewoo Warszawa):

"Dorobek punktowy, z którym Legia rozpoczyna rundę wiosenną rozgrywek pozwala nam na podjęcie walki o tytuł Mistrza Polski. Z faktu, że wraz z Widzewem mamy ogromną przewagę nad pozostałymi zespołami nie należy wyciągać pochopnych wniosków. Musimy grać swoje, zdobywać punkty i w ostateczności czekać na to, że ktoś naszym rywalom odbierze punkty. Nie możemy pozwolić sobie na wahania formy zespołu. Jeśli chodzi o przygotowania do rundy wiosennej to zrobiliśmy wszystko, aby zespół już w pierwszym meczu znajdował się w dobrej formie. Najbardziej jestem zadowolony z dyspozycji Czarka Kucharskiego, Tomka Sokołowskiego oraz Pawła Skrzypka, z których zadowolony jest także selekcjoner Antonii Piechniczek."


Fragment oficjalnego oświadczenia nowopowstałej Legii-Daewoo S.S.A.:

" (...) Akcjonariusze wraz z całym klubem chcą realizować jeden główny cel: stworzyć zespół skutecznie rywalizujący w rozgrywkach krajowych i europejskich o tytuł Mistrza Polski i udział w Champions League. Jest to możliwe, ale całe przedsięwzięcie wymaga spełnienia kilku warunków. To znaczy: solidnych, stabilnych podstaw finansowych i organizacyjnych (...), zainteresowanie sponsorów oraz życzliwość ze strony władz Warszawy. Jest to szansa na spektakularny sukces!"


W TRAKCIE SEZONU


Cezary Kucharski (po meczu debowym z Polonią 1-1 na Konwiktorskiej, Legia ma już tylko punkt przewagi nad Widzewem, w bramkach lepsi Łodzianie):

"Ta bramka wcale mnie nie cieszy. Dlaczego? Bo liczyliśmy na zwycięstwo. A Widzew wygrał w Poznaniu z Lechem. Ciekawe, że udało mu się zdobyć obie bramki w końcówce..."


Sylwester Czereszewski:

" (...) Moje odczucia są takie, że powinienem grać w pierwszym składzie. Trenerzy mają oczywiście inne zdanie, ale to nie psuje kontaktu między nami. Nie warto tego robić sztucznego problemu. Wiem dobrze, że czas przyjdzie na mnie..."


Marcin Mięciel (po meczu z Ruchem 3-1, a przed spotkaniem z Widzewem):

"Wiadomo, że Ruch chciał wygrać ten mecz przez PZPN, pisał jakieś niepotrzebne wnioski. Wiadomo, że niedawno chorzowianie trochę odpuścili Widzewowi, a jesienią kibice Ruchu na nas pluli, więc byliśmy żądni rewanżu. Myślę, że nam on udał. Teraz już do końca wszystko musimy wygrać. Śledzimy przebieg meczu w Katowiciach (GKS-Widzew 3-4-przyp.red.), ale myślę, że ten mecz jest ułożony i żadnej niespodzianki nie będzie. O wszystkim rozstrzygnie nasz mecz z Widzewem. W imieniu całej drużyny proszę o to, by na ten mecz na stadion wypełnił się do ostatniego miejsca, a doping był taki jak przeciw Panathinaikosowi. Wtedy szansę na mistrza wzrosną. Liczymy na was!"


Sławomir Majak (piłkarz Widzewa przed najważniejszym meczem sezonu):

" (...) Do tego meczu przygotowujemy się zupełnie normalnie. Trener Franciszek Smuda nigdy nas nie oszczędzał i dlatego zajmujemy odpowiednie miejsce w tabeli. Oficjalnie nikt do mnie się nie zgłsił, ale słyszałem od kolegów o zainteresowaniu moją osobą przez Legię. Jest mi miło, że nawet w Legii zwrócono na mnie uwagę. Wielu piłkarzy marzy o grze tutaj. Jednak przed 18 czerwca rozmów nie rozpoczniemy... W Warszawie postaramy się pokazać na co nas stać!"


Cezary Kucharski (po meczu z Widzewem, przewaga Widzewa nad Legią sięgnęła 4 punktów):

" (...) Jest nam strasznie głupio i żadne przeprosiny niczego nie załatwią. Wiem tyle, że prawdziwi kibice nigdy nas nie opuszczą. Będziemy drugą drużyną w Polsce, ale przecież możemy zdobyć jeszcze Puchar Polski. (...) Nie wiem dlaczego w 5 minut straciliśmy 3 gole. W jakimś okresie przygotowań został według mnie popełniony błąd. Zabrakło nam siły. Z Legii na pewno nie odejdę byle gdzie. Średniaki europejskie mnie nie interesują"


PO SEZONIE


Byeong-Eal Jeon (dyrektor warszawskiego biura Daewoo po meczu z Widzewem):

" (...) Stanowisko Daewoo wobec Legii nie uległo żadnej zmianie. Naszym celem było i jest, aby Legia-Daewoo stała się jednym z najbardziej liczących się klubów w Europie. Projekt naszej dalszej współpracy sięga następnych 50 lat. Jedna porażka nie może niczego zmienić. Podpisaliśmy właśnie kontrakt z Nigerijczykiem Kennethem Zeigbo. W dalszej kolejności przyjdą: Trzeciak, Kukiełka i Kałużny. W następnym sezonie wygramy już na pewno!"


Cezary Kucharski (dwie wypowiedzi w ciągu 5 dni):

"(...) Nie podpisałem jeszcze z Legią kontraktu. Sprawa rozstrzygnie się do końca tygodnia. Chcę zostać w Legii, ale nie ukrywam, że mam propozycję z zagranicy i to atrakcyjną. Na razie mogę powiedzieć, że na 99% zostaję w Legii!"

"(...) Wszystko wskazuje na to, że odejdę... Tym klubem będzie Real Sporting Gijon. W tej chwili kończymy rozmowy i wieczorem dojdzie do podpisania kontraktu. Okres spędzony w Legii był najpiękniejszym w mojej karierze"


Sezon 1997/1998 - Jesień


Ważniejsze wydarzenia:


1. Zdobycie Superpucharu Polski przez pokonanie Widzewa 2-1 na Łazienkowskiej.

2. Udany debiut Kennetha Zeigbo właśnie w meczu z Widzewem.

3. Seria remisów i kiepskich występów Legii.

4. Legia odpada po wyrównanej walce z Vicenza z Pucharu Zdobywców Pucharów.

5. Do Legii przychodzi jej dawna gwiazda, 60-krotny reprezentant Polsk, Roman Kosecki.

6. Kapitalny mecz z Widzewem na Stadionie Wojska Polskiego (3-1)

7. Słaba końcówka sezonu, ale mimo wszystko 2 miejsce w tabeli i strata 1 punktu do Widzewa gwarantują duże emocje na wiosne.


PRZED SEZONEM


Bartosz Karwan (w kilka dni po przyjściu do Legii):

" (...) Walczę o miejsce w podstawowym składzie. Zobaczymy jak to będzie z mistrzostwem. Na razie Widzew się wzmacnia a my nie... Jednak w ubiegłym roku Legia była o krok od tytułu. Oglądałem ten mecz na video i uważam, że Legia była lepsza. Zabrakło troszeczkę szczęścia."


Mirosław Jabłoński:

"(...) Drużyna nie jest przygotowana w 100% bowiem zawodnicy mieli zbyt krótkie urlopy i nie zdołali zregenarować sił. Co prawda kierownictwo Legia Daewoo S.S.A. nie postawiło wyraźnie za cel mistrzostwa, ale i tak wiadomo, że o nie gramy. Przecież każdy inny wynik byłby roczarowaniem, a tych było ostatnio za dużo..."


W TRAKCIE SEZONU


Dariusz Solnica (po meczu z Ruchem na Łazienkowskiej 3-3, Legia prowadziła już 3-1!):

"To jest dramat! Nie wiem co się dzieje. Niby w sztani przed meczem pełna mobilizacja, a wychodzimy na plac i gramy wręcz fatalnie. Dobrze, że Grzesiek wybronił kilka sytuacji bo mogło skończyć się gorzej"


Kenneth Zeigbo (po meczu z Widzewem 3-1):

" Powinno być więcej niż trzy gole dla Legii. Legia jest teraz najlepszą drużyną w polskiej lidze"


PO SEZONIE (Legia zajęła 2 miejsce tracąc do Widzewa zaledwie punkt. Sezon zakończyła kiepskim występem w Lubinie przeciwko miejscowemu Zagłębiu)


Roman Kosecki:

" (...) W drużynie jest zbyt mała rywalizacja, a to nie dobrze. Niektórzy za szybko uwierzyli, że są niezastąpieni. Dobrze się stanie jeśli w przerwie zimowej dojdzie kilku solidnych zawodników. W drużynie jest za dużo chamstwa. Najlepiej rozumiem się z Jackami: Bednarzem i Zielińskim."


Sezon 1997/1998 - Wiosna


Ważniejsze wydarzenia:


1. Olbrzymie oczekiwanie kibiców na kolejny tytuł Mistrza Polski.

2. Do Legii przychodzi Czarek Kucharski.

3. Legia zostaje ubezpieczona od niezdobycia tytułu mistrza Polski przez towarzystwo ubezpieczeniowe TUK.

4. Szybkie odejście Romana Koseckiego do Chicago Fire, z którym później zdobył mistrzostwo USA.

5. Marcin Mięciel deklaruje, że będzie walczył o tytuł najlepszego piłkarza roku.

6. Fatalny początek w meczu z Górnikiem Zabrze (porażna w Zabrzu 2-0)

7. Debiut słynnej "Wielkiej flagi".

8. W Legii zatrudniony zostaje duet trenerski Kopa-Białas. Mirosław Jabłoński żegna się z drużyną.

9. Pamiętny mecz Legia-Petrochemia, gdzie fantastyczny popis dali kibice Legii.

10. "Sprzedawczyki" - tak kibice nazwali piłkarzy Legii po porażce w Poznaniu z Lechem 0-3.

11. Legia kończy sezon na fatalnym - 5 miejscu w lidze.


PRZED SEZONEM


Byeong-Eal Jeon:

" (...) Bardzo chętnie przyjmiemy do drużyny Czarka Kucharskiego, jednak chce przypomnieć, że ostrzegałem go za samo podpisanie kontraktu z Gijon nie dostanie pieniędzy. Pieniądze trzeba podnieść z boiska. Co do kolejnych transferów to potrzebujemy bardzo solidnego obrońcy. W tym miesiącu zamierzamy kupić dużą liczbę zawodników, młodych, obiecujących graczy i jeszcze nie wiadomo ile to będzie kosztować. Nazwisk jednak zdradzić nie mogę. To tajemnica klubu. Jeśli chodzi o stadion to jest on naszą nanwiększa troską. Mam nadzieje, że przed końcem roku wszystko już ostatecznie się wyjaśni. Na wiosnę liczy się tylko mistrzostwo!!! Drużynę z takim potencjałem nie powinno nic innego intersować. Nie wyobrażam sobie walki o inne cele"


Władysław Starchurski:

" (...) Jest kilku zawodników, którze dołączyli jeszcze w rundzie jesiennej i na pewno jeszcze kilku dołączy do skłądu. Trzeba oczekiwać większej stabilizacji, ale to zależne będzie od tego, że my wszyscy tutaj musimy pracować dużo więcej, niż dotąd pracowaliśmy..."


Wiesław Giler (redaktor naczelny tygodnika "Nasza Legia"):

" (...) Jestem przekonany, że Legia zdobędzie tytuł mistrza Polski. W tej chwili jest w Warszawie tak mocny skład, że nawet bez wzmocnień są w stanie pokonać konkurentów. Szkoda trochę Pucharu Polski, ale... (..) Marzy mi się, aby Legia, wzorem Barcelony czy Manchesteru United, miała dobrze zorganizowane fan cluby w całej Polsce. Wiosna będzie nasza!"


Piotr Mosór (po obozach przygotowawczych):

" (...) Moim zdaniem atmosfera w drużynie bardzo się poprawiła. Każdy walczy o miejsce, każdy chce grać. W tym momencie jest 18 równorzędnych zawodników. W tym roku nie mamy nawet o czym gadać. Jeśli nie zdobędziemy mistrza, to ta drużyna będzie spalona, parę osób będzie musiało z niej odejść. A nikt tego nie chce..."


W TRAKCIE SEZONU


Marcin Mięciel (po pierwszym meczu wiosny z Górnikiem - porażka 2-0):

"Można powiedzieć, że zagraliśmy bardzo źle. Wyszliśmy z nastawieniem bojowym, aby walczyć, ale na boisku nie było w ogóle tego widać. Niby się staraliśmy, ale to Górnik tak naprawdę gryzł trawę i był szybszy. Jak zwykle w pierwszym meczu Widzew przegrał i my też. Szkoda, nie wykorzystaliśmy szansy. Trener i kibice powinni nas za to bardzo zganić. W następnych meczach już nie możemy tracić punktów."


Stefan Białas (po swym debiucie trenerskim w Legii w meczu z Petrochemią w Warszawie (3-0)):

"Jak rozpoczynałem w Legii piłkarską karierę w 1972 roku, to wygraliśmy 3-0 z ROW-em Rybnik. Dzisiaj dobrze się zaczęło, wygraliśmy również 3-0. Chciałem pogratulować zawodnikom bardzo dobrej postawy i ogromnej woli zwycięstwa. Już na wczorajszym zgrupowaniu czuło się, że zawodnicy bardzo chcą się wykazać, że są bardzo skoncentrowani."


Dariusz Czykier (również po meczu z Petrochemią):

" (...) Dzisiaj bardzo dobrze spisywali się kibice i mam nadzieję, że już nigdy nie będzie konfliktu na linii kibice-zawodnicy."


PO SEZONIE


Marek Pietruszka (prezes Legii-Daewoo):

" (...) Na pewno nie jesteśmy zadowoleni. Piłkarze i my powinniśmy robić wszystko by ludzie byli zadowoleni. Jeśli tego nie robimy to znaczy, że swojej roboty nie wykonaliśmy dobrze. (...) Nie wierzę, że piłkarze Legii w ostatnim czasie sprzedawali mecze. Jeśli by tak było to byśmy wyciągnęli konsekwencje. (...) Sponsorzy na pewno nie są zadowoleni i ja też nie. (...) Dlaczego słaby sezon? Po pierwsze nie było dobrego przygotowania. To się powtórzyło po raz trzeci. Drużyna nie była właściwie spojona. Piłkarzom brakowało zaangarzowania i woli zwycięstwa. No i oczywiście kontuzje. Przykładami są Kucharski, Sokołowski, Skrzypek i Zeigbo, którzy mieli stanowić o sile zespołu. (...) Moja opinia na temat trenera Jabłońskiego jest następująca: to był i jest świetny fachowiec. (...) Uważam, że zimowe wzmocnienia - Kucharski i Kosecki - były bardzo dobre..."


Jerzy Kopa (Coach Legii):

" (...) Mogę zapewnić kibiców, że zespół na jesień zostanie pefrekcyjnie przygotowany do sezonu. Plan tych przygotowań jest gotowy. Szczegóły opracuję później. Zwiększona zostanie także kadra trenerska. Nie ulega jednak wątpliwości, że to podejście zawodników do przygotowań będzie miało decydujący wpływ na przyszłe wyniki..."


Sezon 1998/1999 - Jesień


Ważniejsze wydarzenia:


1. Do rezerw Legii zostaje sprowadzony obiecujący zawodnik - Radosław Wróblewski a także Sebastian Nowak, Maciej Janiak oraz Sergiusz Wiechowski.

2. Do Venezii odchodzi Kenneth Zeigbo.

3. Piłkarska wojna - Dębski kontra "magnat" Dziurowicz.

4. Dramatyczny mecz z Widzewem na Łazienkowskiej i wygrana 1-0 po golu w 70. minucie Bartka Karwana.

5. Klęska w Krakowie (1-4) z Wisłą.

6. Słynny mecz Pucharu Polski w Bełchatowie z GKS, gdzie trener Kopa kazał piłkarzom wybrać wyjściową jedenastkę. Legioniści polegli w karnych...

7. Kolejne "bezpieczne derby", czyli jak się gra bez kibiców...
8. W meczu z Lechem bardzo dobrze debiutuje Wróblewski.

9. Legia kończy sezon ze stratą 12 (!) punktów do Wisły Kraków i zajmuje trzecie (za Lechem) miejsce w tabeli.

10. Po sezonie Legia podbudowuje się psychicznie w Augustowie przy pomocy metody NLP. W zajęciach bierze udział kilku graczy...


PRZED SEZONEM


Sergiusz Wiechowski (nowy nabytek z Ruchu Chorzów, warszawiak):

" (...) Zawsze daję z siebie wszystko. Chcę pokozać się z jak najlepszej strony i pomóc drużynie. Zawsze chciałem, aby to Legia osiągała jak największe sukcesy, ale tak naprawdę nie było jednego klubu, który bym sobie upodobał. Chcę, aby Legia wylądowała w lidze jak najwyżej. Oczywiście, wiadomo jaka pozycja się liczy!"


Sylwester Czereszewski:

" (...) Chciałbym wreszcie zostać mistrzem Polski. Dwa razy się nie udało, a jest przysłowie, że do trzech razy sztuka. Ten trzeci raz przypada na czerwiec 1999. Najbardziej zależy mi na poprawieniu skuteczności..."


Jerzy Kopa (w trakcie zgrupowania w Austrii):

" (...) Myślę, że stać jest Legię na lepszą grę. My sami stawiamy sobie cele. Myślimy, że jeśli nie uda się awansować do europejskich pucharów, to nasza praca tu nie ma sensu. Jesteśmy już w na takim etapie trenerskim, że (...) nie zadowalamy się zaledwie kilkoma zwycięstwami w I lidze."


W TRAKCIE SEZONU


Jerzy Kopa (po meczu z Wisła przegranym aż 4-1. Zwycięzca tego meczu automatycznie stawał się liderem tabeli!):

" Porażka 4-1 to klęska! Przegraliśmy z naszym największym rywalem. Dalej twierdzę, że to te dwa zespoły będą walczyć o tytuł. Przegraliśmy nie tylko na boisku, ale i w sferze psychiki. Mogę tylko Frankowi (Smudzie - przyp. red.) pogratulować. Wisła nie była zmęczona, grała szybciej, dużo strzelała. My zagraliśmy słabiej niż w poprzednich meczach."


PO SEZONIE


Marek Pietruszka:

" (...) Pierwszym naszym problemem jest brak rozwoju bazy treningowej, czyli ciągle nie uregulowany status gruntów. Także pracownicy naszego klubu - piłkarze, tranerzy i działacze - mają pewne spięcia. Piłkarz nie powinien np. źle mówić na temat swojego trenera. Ten problem nie wydaje mi się już jednak tak duży. Dobrze oceniam grę Janiaka, Nowaka, Wiechowskiego czy Murawskiego. Uważam, że były to słuszne wzmocnienia. Zasadne jest także stwierdzenie, że zawodnicy nie mają do mnie zaufania. Ja mogę być kierownikiem tego zakłądu niezależnie, czy będę miał zaufanie wszystkich pracowników czy nie. (...) Tu już są gwiazdy, trzeba tylko wyzwolić ich potencjał..."


Wiesław Giler (naczelny "NL"):

" (...) To był najgorszy rok, wsród wszystkich ostatnich lat. Nie dostaliśmy się do pucharów, panuje totalny zastój na rynku transferowym. W tym sezonie tak naprawdę, to Legia nie zagrała ani jednego dobrego meczu. Niestety sprawdziła się przepowiednia jednego z kbibców, że bedzie coraz gorzej..."


Sezon 1998/1999 - Wiosna


Ważniejsze wydarzenia:


1. Jerzy Kopa zostaje usunięty ze stanowiska pierwszego szkoleniowca Legii. Zastępuje go jego dotychczasowy asystent Stefan Białas.

2. Sprowadzony zostaje supersnajper Ruchu Chorzów Mariusz Śrutwa.

3. Tradycyjnie kiepski początek rundy. Tym razem w Lubinie skończyło się na 0-0.

4. Wielka niemoc legionistów przejawiająca się w ciągłych remisach. A Wisła uciekała...

5. Po meczu z Widzewem w Łodzi (porażka 2-3) Czarek Kucharski zostaje wyrzucony z Legii po tym jak potraktował dyrektora sportowego - Władysława Stachurskiego.

6. Po kapitalnym meczu z Wisłą Legia ponosi mimo wszystko kolejną porażkę. Bardzo dobry mecz w wykonaniu Wróblewskiego, który strzela gola dla Legii. Wynik końcowy 2-1 dla krakowian.

7. W derby Warszawy Legia pokonuje Polonię 3-0. Jednak Widzew w conajmniej dziwnych okolicznościach zapewnia sobie zwycięstwo nad ŁKS-em 5-0 i przewagą bramek zostaje wicemistrzem Polski. Czyżby powtórka z wiosny`93???

8. Legia kończy sezon na 3. miejscu, ale awansuje do Pucharu UEFA. Przewaga Wisły sięgnęła aż 17 punktów!!!


PRZED SEZONEM


Mariusz Śrutwa (nowy nabytek Legii, z którym kibice wiązali ogromne nadzieje):

" (...) Nie żałuję, że zdecydowałem się na ten krok, bo Legia jest gwarantem sukcesu. (...) Ja szanuję wszystkich kibiców, czy to Legii czy też Ruchu. Mam nadzieję, ze uda mi się zapracować na uznanie warszawskich fanów. Co roku powtarzam, żeby ten nadchodzący był lepszy niż mijający. Mam też nadzieję, że nie opuści mnie zdrowie i szczęście. Tego życzę sobie i Legii."


Stefan Białas (nowy trener Legii):

" (...) Wierzę w tytuł mistrzowski. Grę w pucharach europejskich traktuję, jako minimum jakie musimy osiągnąć. Nie chcę być traktowany jak fantasta, ale skoro Wisła potrafiła nadrobić nad nami 12 punktów jesienią, czemu my nie możemy zrobić tego samego wiosną. Wierzę w sukces. Będziemy walczyć od pierwszej do ostatniej minuty, będziemy zdobywać punkty grając ofensywnie i spektakularnie. Będziemy się starali narzucić swój styl. Chcemy być taką Legią, jakiej oczekujecie."


Jacek Zieliński (kapitan "wojskowych"):

" (...) Cel jest jasny! Zdobyć 45 punktów (śmiech)! Cele są wysokie, ale też nie przesadzajmy z konkurencją. Może nie wszystkie, ale sporo z kompletu punktów zdobędziemy. Niewykluczone, że i w meczu z Wisłą będziemy mogli wygrać, gdyż pod koniec rundy i im się nie wiodło. Jak dobrze zaskoczymy to może się okazać, że całą rundę przejdziemy bez porażki. Jestem optymistą."


W TRAKCIE SEZONU


Jacek Zieliński (po inauguracyjnym meczu w Lubinie zremisowanym 0-0):

"Graliśmy za nerwowo. Całą formę jaką zdobyliśmy na Cyprze, straciliśmy na śniegu w Warszawie. Nawet dziś było jednak widać fragmenty dobrej gry. Potrzeba nam kilku zwycięstw i jestem przekonany, że one przyjdą."


Piotr Mosór (o sprawie Czarka Kucharskiego):

"Dyrektor zaprosił mnie do swojego gabinetu i powiedział, abym podpisał napisane przez niego pismo. Nie zgadzałem się z jego treścią, gdyż było w nim napisane, że Kucharski obrażał Stachurskiego, a o tym, że wyzywali się wzajemnie nie było ani słowa. Stwierdziłem, że byłbym nie fair wobec Czarka. Gdy powiedziałem, że nie będę opisywał zdarzenia swoimi słowami, dyrektor powiedział, abym nikomu nie wspominał o tej sytuacji."


PO SEZONIE (generalnie podsumował tylko Stefan Białas)


Stefan Białas:

" (...) Prezes klubu, dyrektor klubu, muszą pomagać trenerowi. Jeżeli zostanie zachowany trzon zespołu i nie odejdą podstawowi zawodnicy, należy się spodziewać postępu. Gdy zostanie zburzone to, co zbudowałem przez te 5 miesięcy, to może być różnie. Są zawodnicy i powinni zostać, a rozliczać ich należy tylko z ich gry. Pragnę podziękować w imieniu moim i drużyny wszystkim kibicom za wspieranie nas i wspaniały doping na meczach. Jeżeli będę prowadzić drużynę Legii w przyszłym sezonie to postaram się, żeby to Ligę Mistrzów zdobyć."


Sezon 1999/2000 - Jesień


Ważniejsze wydarzenia:


1. Trener Białas zostaje zwolniony kilkanaście dni po zakończeniu poprzedniego sezonu. Zastępuje go absolutny debiutant w tej roli, były piłkarz Legii, Dariusz Kubicki.

2. Legia kupuje dwóch klasycznych rozgrywających - Adama Majewskiego z Lecha (via Groclin) oraz Mariusza Pierkarskiego z Bastii.

3. Legia zgłasza wniosek do PZPN-u o oddanie tytułu z 1993 roku. Do tej pory bez odpowiedzi...

4. Po raz kolejny Legia kiepsko zaczyna sezon remisując kilka spotkań pod rząd.

5. Po dziewięciu nieudanych kolejkach z posady pierwszego trenera zostaje zwolniony Dariusz Kubicki. Jego posadę przejmuje, niedawno zwolniony z Wisły, Franciszek Smuda. Rozpoczyna się "era Smudy".

6. Debiut "Franza" w Legii to zwycięstwo nad Groclinem 5-0!

7. Legia odpada w Pucharze UEFA z włoskim Udinese, ale pokazuje niezwykle dobry styl.

8. Legia kończy rundę na 3. miejscu tracąc do prowadzącego Ruchu Chorzów 4 punkty.


PRZED SEZONEM


Dariusz Kubicki (nowy trener Legii):

" (...) Nie sądzę, aby kierowanie Legią było trudne. Zawsze miałem wiarę we własne możliwości i swój potencjał. Od razu wybrałem propozycję Legii. O naszym sukcesie zadecyduje walka. Tak się gra na całym świecie. Gwarancji sukcesu w prawdzie nie mogę dać, ale oświadczam, że włożę całą swoją wiedzę, doświadczenie, energię w to, żeby ten klub odnosił sukcesy do jakich jest predysponowany."


Jacek Zieliński (podczas zgrupowania w USA):

" (...) Niczego nie obiecuję, poza tym, że postaramy się grać na wysokim poziomie. Jeśli w większości meczów pokażemy pełnię naszych możliwości, wtedy kibice powinni być wreszcze usatysfakcjonowani. Co do trenera Kubickiego to trzyma on dystans. Sprawia wrażenie człowieka, któy chce wszystko wziąc silną ręką. Treningi prowadzone przez pana Kubickiego są bardzo ciężkie, ale mnie to nie przeraża, ponieważ teraz jest taki okres, że właśnie tak się powinno trenować. Za najlepszego gracza Legii uważam Bartka Karwana."


W TRAKCIE SEZONU


Mariusz Śrutwa (po meczu inauguracyjnym z ŁKS-em (0-0)):

" (...) Nie stwarzaliśmy ani zagrożenia, ani widowiskowych akcji. Nie uważam, że jesteśmy zajchani. Bardzo ciężko pracowaliśmy na obozie. Mam nadzieję, że to przyniesie efekt."


Grzegorz Szamotulski:

" (...) Cały sztab ludzi odpowiada za wyniki Legii. My wychodzimy na boisko i gramy jak gramy. Z Legią jestem związany bardzo emocjonalnie, ale przede wszystkim z kibicami, którzy wielokrotnie podkreślali, że są z nami - piłkarzami, a nie działaczami... Gram tylko dla siebie i dla kibiców. W Legii przeżyłem wiele pięknych chwil, ale od jakiegoś czasu dzieje się u nas źle. Najwyższy czas, by zaszły wreszcie jakieś poważne zmiany."


Franciszek Smuda (tuż po objęciu posady pierwszego trenera):

" (...) Mnie interesuje tylko i wyłącznie mistrzostwo! Jeśli w czerwcu 2000 roku nie będziemy mistrzami, znaczy że się nie sprawdziłem. Czeka nas ciężka robota, ale nie w takich opresjach już byłem. To bardzo dobre wyzwanie. Jesień musimy zakończyć z jak najmniejszą stratą do prowadzących w lidze. A wiosną, po przygotowaniach prowadzonych według moich planów, postaramy się pokazać bardzo dobry, i co chyba najważniejsze, skuteczny futbol."


PO SEZONIE


Sylwester Czereszewski:

" (...) Można mówić o słabym początku i dobrym końcu. Wyraźna zmiana w mojej grze i grze całej drużyny nastąpiła po przyjściu Franciszka Smudy. Od chwili, gdy pojawił się w Warszawie nastąpił przełom i - szczerze mówiąc - tak dobrego nastoju jak przez październik i pierwsze dni listopada nie było w drużynie już dawno."


Byeong-Eal Jeon:

" (...) Decyzję o podjęciu współpracy z Legią oceniam dziś jako decyzję dobrą. Nowy zarząd ma już określoną wizję prowadzenia klubu i mogę powiedzieć, że znaleźliśmy się w końcu na właściwej drodze, wytyczyliśmy słuszny kierunek i mam nadzieję, że w tym sezonie zdobędziemy w końcu mistrzostwo Polski. Moim zdaniem sukces ten zapewni nam osoba nowego trenera, Franciszka Smudy. Powiem nawet więcej. Nie tylko mam taką nadzieję, ale szczerze w to wierzę!"


Sezon 1999/2000 - Wiosna


Ważniejsze wydarzenia:


1. Zakupy nowych graczy : Citko, Wojtala, Łapiński, Siadaczka.

2. Wielkie obietnice i buńczuczne wypowiedzi Franciszka Smudy.

3. Mariusz Śrutwa dobrowolnie opuszcza Legię zarzucając trenerowi Smudzie, że by na niego nie stawiał.

4. Smuda wyrzuca z drużyny Mosóra i Wiechowskiego. Szamotulski odchodzi do PAOK-u, a na jego miejsce sprowadzeni zostają: z Okęcia Warszawa - Zbigniew Robakiewicz oraz Bogusław Wyparło.

5. Bardzo przeciętny start sezonu. Legia zaledwie remisuje w Łodzi z zagrożonym spadkiem ŁKS-em. Kolejny mecz (z Górnikiem) także remisuje...

6. Po porażce z Widzewem (2-3) Legia praktycznie traci szansę na dogonienie prowadzącej Polonii.

7. Legia przegrywa finał Pucharu Ligi z Polonią na własnym obiekcie (2-1).

8. Kolejna porażka z Polonią. Tym razem w rekordowym rozmiarze! 3-0 dla "czarnych koszul". Bohaterem meczu Emmanuel Olisadebe. Legia skompromitowana przed własną publicznością.

9. Po meczu z Groclinem trener Smuda zapowiada czystkę w zespole!

10. Na koniec sezonu kolejna porażka u siebie. Tym razem Wisła. 0-2 to minimalny wymiar kary...


PRZED SEZONEM


Marek Citko (nowy nabytek Legii):

" (...) Mam nadzieję, że zostanę po raz kolejny mistrzem Polski. Poprzednie tytuły świętowałem w koszulce Widzewa. Teraz przyszła pora przeżyć tę niezwykłą radość w czerwono-biało-zielono-czarnych barwach!"


Tomasz Łapiński (kolejny nowy gracz "wojskowych"):

" (...) Zawsze będę czuł sentyment do Widzewa. W końcu to 12 lat... Wydaje mi się, że jestem rozsądnym człowiekiem. Dlatego nie powiem, że na pewno zdobędziemy mistrzostwo. Jednak wiadomo, że dzisiaj Legia jest głównym kandydatem do tego trofeum. Zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka ciąży nad piłkarzami. Nie mamy wyboru, musimy walczyć o pierwszą lokatę."


Franciszek Smuda (w trakcie przygotowań do rundy rewanżowej):

" (...) Nie widziałem miejsca dla Śrutwy?! Kto opowiada takie bajki? Niczego takiego nie mówiłem. Jeśli chodzi o moją opinię na temat Śrutwy, dopiero teraz mogę ją wypowiedzieć, bo dostarczył mi konkretnych dowodów. On nie jest profesjonalistą. Co to znaczy zwolnienie lekarskie?! U mnie nie ma takich sytuacji. Piłkarz, który tak się zachowuje jak Śrutwa, sam się pozbawia szansy na grę. Mam wrażenie, że on się źle czuje w Warszawie, w Legii. Nie może odnaleźć się od roku. Taka sytuacja go podłamała?! Jak to podłamała?! Ja nie znoszę takich, którzy się załamują. Dla mnie to nie piłkarz tylko mięczak. Jeśli widzę, że jakiś zawodnik zamiast trenować ile się da, chodzi jakby mu wycięli pewną część ciała, to ja jeszcze bardziej go tępię, niszczę takiego. Musi być profesjonalizm we wszystkim, co robimy. (...) Nikomu nie stawiam przeszkód. Każdy ma szansę na grę. Wszyscy muszą żyć nadzieją, że dopóki nie ogłoszę składu na pierwszy mecz z ŁKS-em, będą brani pod uwagę. Mają jeszcze miesiąc by przekonać mnie do siebie. Niech walczą. (...) Sprowadzam do Legii kaleki?! To też wymysł jakiś fachowców? W maju Ci, którzy tak mówią, będą nosić ich na rękach. (...) W góry to można jeździć na narty, a nie przygotowywać się do grania w piłkę. A co mnie obchodzą inni?! Ich sprawa jak przygotowują swoje drużyny. Ja uważam, że wyjazdy w góry są wielkim nieporozumieniem. Zobaczycie na wiosnę, kto ma rację. (...) Oczyściłem atmosferę..."


Jacek Zieliński:

" (...) Wszystko wskazuje na to, że będziemy mistrzami. W klubie poczyniono bardzo poważne przygotowania, by po trzech słabszych latach, nastąpiły trzy - co najmniej trzy - zdecydowanie lepsze. Jest bardzo dobry trener, są bardzo dobrzy kibice, dobrzy piłkarze. Czego więcej potrzeba? Wierzę w mistrzostwo i choć obiecać go nie mogę to obiecuję nasze zaangarzowanie w grę i dążenie do tego celu. 28 maja zagramy ostatni ligowy mecz i chciałbym, aby po nim cieszyła się cała piłkarska Warszawa"


W TRAKCIE SEZONU


Marcin Mięciel (po meczu z Widzewem 2-3):

" (...) Jestem absolutnie załamany. Po prostu brak mi słów..."


Franciszek Smuda (po meczu z Groclinem, przegranym 1-0):

" (...) Niestety trzech, czterech piłkarzy przez 90 minut zastanawiało się dzisiaj nad istotą profesjonalizmu. Nie podam nazwisk, bo to nie w moim stylu. I tak powiedziałem już za wiele. Jeżeli jednak zostanę w Legii, to "wyczyszczę" tych zawodników, którzy chcą tylko "holować się" za resztą drużyny. Zostaną tylko ci, którym przez 90 minut chce się biegać. Dla innych w Legii nie ma miejsca."


Franciszek Smuda (po kompromitacji z Polonią (3-0)):

"Takiego meczu nie przeżyłem jeszcze nigdy w mojej karierze i zawsze będę wspominał to spotkanie jak najgorzej. Takich błędów, jak my popełnialiśmy dziś w defensywie nie powinno się spotykać w I-ligowym zespole! Nowy sezon nie może być już gorszy i w końcu osiągniemy to, czego przez ostatnich pięć lat oczekują kibice Legii"


PO SEZONIE (jeden komentarz całkowicie starczy...)


Franciszek Smuda:

" (...) Nie ma wytłumaczenia... Słabo graliśmy, przegraliśmy najważniejsze mecze... Ja mam chyba największy ze wszystkich niedosyt. Wiadomo, że gdy przychodzi Smuda od razu oczekuje się mistrzostwa. A to nie jest reguła. Brak tu ludzi z charakterem... (...) Zostaję dla was, kibiców... Obiecuję, że stworzę zespół na miarę waszych oczekiwań."


Sezon 2000/2001 - Jesień


Ważniejsze wydarzenia:


1. Legia kupuje młodego brazylijczyka Marinho Giuliano.

2. Adidas podpisuje umowę sponsorską z Legią Warszawa.

3. Mimo wcześniejszych zapowiedzi Smudy, drużyny nie opuszczają ani Sokołowski, ani Czereszewski (bardzo intratna oferta Pogoni Szczecin), ani Marcin Mięciel (również oferta Pogoni).

4. Nowym prezesem Legii-Daewoo zostaje pan Janusz Maciej Lach.

5. Dobry początek sezonu dla Legii. Trzy wygrane pod rząd i w Warszawie mamy lidera!

6. Na bohatera kibiców wyrasta Brazylijczyk Giuliano.

7. Już drugi powrót na Łazienkowską Czarka Kucharskiego.

8. Świetna oprawa meczów przy Łazienkowskiej. Efekty pirotechniczne były nadzwyczaj efektowne.

9. Legia seryjnie nie wykorzystuje karnych. Skuteczny okazuje się dopiero Giuliano.

10. Kapitalny mez z Wisłą w Krakowie i gdyby nie pomyłka sędziego przy uznaniu drugiego gola dla krakowian to zapewne Legia wyjechała by z "grodu Kraka" z kompletem punktów. Wynik końcowy to 3-3. Legioniści prowadzili już 3-1 grając w "dziesiątkę".

11. Kapitalna runda w wykonaniu Zbyszka Robakiewicza. To był jego najlepszy sezon w karierze!

12. Końcówka sezonu niezwykle udana dla legionistów. W ostatnim meczu wygrana u siebie z Amiką Wronki 3-0. Legia traci 5 punktów do prowadzących Wisły i Pogoni.


PRZED SEZONEM


Janusz Maciej Lach (nowy prezes Legii-Daewoo S.S.A. Warszawa):

" (...) Legia ma potencjał zawodniczy, który stać na zdobycie mistrzostwa. Jedynym problemem jest nieco przykrótka ławka. Będziemy się jednak starali jak najszybciej to zmienić. (...) Podzielam opinię wielu osób, że publiczność na Łazienkowskiej jest najwspanialsza w Polsce. Uważam jednak, że nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej... Ostatnio brakowało sukcesów, co mogło rodzić frustrację. W związku z tym zachowanie kibiców nie było najlepsze. (...) Uważam, że największy wpływ na to, co się działo na Łazienkowskiej przez ostatnie 5 lat miało niezwykle bolesne ostatnie pięc minut meczu z Widzewem (2-3)..."


Franciszek Smuda:

" (...) Nie byłbym trenerem, gdybym nie zapowiedział - zresztą tak się umówiłem z zespołem - że każde nasze spotkanie to będzie walka z determinacją o trzy punkty. Intersuje nas walka tylko o najwyższe cele."


W TRAKCIE SEZONU


Marcin Mięciel:

" (...) W roli faworytów stawia się dziś Pogoń i Wisłę. I to chyba dobrze. Nikt nie zwraca bowiem na nas uwagi, a my ciągle czaimy się w czołówce i w odpowiednim momencie możemy wyskoczyć zza pleców rywali. Szczególnie, że ciągle nie jesteśmy jeszcze w najwyższej formie. Liczy się tylko, żebyśmy wygrywali wszystkie mecze i żebyśmy mogli się w końcu cieszyć z mistrzostwa Polski."


Marek Citko:

" (...) Zawsze wierzę w swoją drużynę, ale nie lubię bawić się w typowania. Buńczuczne zapowiedzi nic nikomu jeszcze nie dały. Lepiej w spokoju realizować swój cel. A ten w Legii od lat postawiony jest chyba nad wyraz jasno..."


PO SEZONIE


Franciszek Smuda:

" (...) Myślę, że była to jedna z lepszych rund w ostatnich latach - i pod względem punktowym, bo akurat robiłem sobie statystyki, i pod względem gry. Mogliśmy być liderem, gdybyśmy strzelili trzy karne. Ten zespół nareszcie zaczął grać to, co cały czas z nimi wałkowałem. Jestem bardzo zadowolony z postawy Marcina Mięciela, który zmienił swój charakter i podejście do gry. Przegraliśmy tylko jeden mecz i to bardzo niefortunnie (karny w 90 minucie dla GKS-u). Ogólnie jestem zadowolny z postawy drużyny w tej rundzie. Gorszy początek, lepszy koniec..."


Maciej Murawski:

" (...) Z silnymi przeciwnikami w tej rundzie poszło nam nieźle. Prawie każdy z nich kończyliśmy w dziesiątkę. Mam nadzieję, że w rundzie wiosennej będziemy grać na tyle dobrze, że nie będzie sensu rozpamiętywać tych nieudanych spotkań. Obyśmy też nie musieli narzekać na sędziów. Każdy obiektywny obserwator stwierdzi, że arbitrzy nas nie rozpieszczali. Kilka z ich decyzji należy zaliczyć do conajmniej kontrowersyjnych."


Sezon 2000/2001 - Wiosna


Ważniejsze wydarzenia:


1. Transfery Kiełbowicza z Polonii oraz Bojarskiego z GKS-u Katowice.

2. Wykryta cukrzyca u Rafała Siadaczki.

3. Ponowne zerwanie ścięgna Achillesa przez Tomka Łapińskiego.

4. Trener Smuda wprowadza nowe-lepsze metody przygotowania drużyny do sezonu.

5. Wojtek Kowalczyk znów legionistą!!! Legia podaje rękę swemu byłemu gwiazdorowi.

6. Koszmarny początek rundy! Blamaż w Lubinie z Zagłębiem 0-4 (Puchar Ligi)!! Kolejny mecz również z Zagłębiem (tym razem już w lidze) i znowu blamaż! 3-1 dla lubinian.

7. Natychmiastowe zwolnienie trenera Smudy. Przy tej okazji słynna już konferencja w Lubinie, gdzie redaktor naczelny "Naszej Legii" zarzucił Smudzie spowodowanie największych kompromitacji klubu w całych jego dziejach.

8. Po kilkunastu dniach posadę pierwszego szkoleniowca "wojskowych" obejmuje Dragomir Okuka.

9. Nieskuteczna i anemiczna gra Legii przez całą rundę. Widać błędy w przygotowaniach do rundy.

10. Jedyny dobry mecz Legia rozgrywa przeciwko Pogoni w Warszawie. Pada wynik 3-2 dla Legii. Potem było już tylko gorzej...

11. Fatalne zachowanie kibiców na meczu z Wisłą.

12. Mimo słabej gry udaje się awansować do europejskich pucharów, co trzeba uznać za duży sukces.

13. Po sezonie do Borussi Moenchengladbach odchodzi Marcin Mięciel.


PRZED SEZONEM


Franciszek Smuda:

" (...) Pomimo tego ,że Wisła i Pogoń mają nad nami pięć punktów przewagi, sądzę, że szanse są równe. Mamy korzystny terminarz, wszyscy z górnej półki grają u nas. Najważniejsze, żeby wszyscy piłkarze byli zdrowi, żeby była silna kadra i żeby było jeszcze większe grono kibiców Legii i taki doping jak w meczu z Amiką. To jest coś wspaniałego i to bardzo pomaga. (...) 7 marca jest mecz z Zagłębiem. I dla mnie to jest najważniejszy mecz życia. Wiadomo, że wszystkie mecze są ważne, ale musimy dobrze wystartować. W ogóle wiosną musimy wszystkie mecze wygrywać."


Tomasz Kiełbowicz (nowy gracz Legii):

" (...) Pięć punktów to tylko dwa mecze. Moim zdaniem walka o mistrzostwo rozstrzygnie się w spotkaniach głównych pretendentów do tytułu. Jesteśmy w trochę lepszej sytuacji, bo będziemy grać na własnym boisku. Mecze z Wisłą pokazały, że Legia ma olbrzymie możliwości, wciąż do końca nie wykorzystane. Mam nadzieję na mistrzostwo i Puchar Polski."


Wojciech Kowalczyk (w trakcie obozu przygotowawczego):

" (...) Wydaje mi się , że po każdym treningu jestem coraz większym optymistą. Wiem, że nie zapomniałem jak się gra w piłkę i jestem przekonany, że w polskiej lidze moge grać spokojnie nawet do wieku 40 lat."


W TRAKCIE SEZONU


Wiesław Giler (po meczu z Zagłębiem (0-4)):

" (...) Zgadzam się, że piłkarze nie są bez winy. Mnie jednak chodzi o inną rzecz. O to, że to nasze marzenia zbudowały wielkość Smudy. Wielkość, na którą nie zasłużył, bo nie ma odpowiednich kwalifikacji i - co gorsze - chęci! Zawsze mówi to samo! Smuda niewinny, piłkarze winni. A przecież to za jego kadencji ponieśliśmy najbardziej haniebne porażki. Gdy się zapytałem, co powie kibicom to... zaprosił mnie na "solo". Spodziewałem się raczej, że powie "przepraszam". Niestety, pan Smuda nie umie przepraszać. Wyzwał mnie od głupków."


Franciszek Smuda (już zwolniony z posady trenera):

" (...) Uważam, że porażka z Zagłębiem Lubin pomimo tego, że była tak wysoka, nie powinna decydować o moim zwolnieniu. 4-0 to wynik dla niektórych szokujący, ale ja uważam, że drużyna jest dobrze przygotowana do wiosennej rundy rozgrywek. Na tak radykalne oceny mojej pracy przyszedłby czas po dwóch, trzech ligowych meczach."


Jacek Zieliński (po meczu z Zagłebiem):

" (...) Dzisiaj zrobiłem więcej przebieżek, niż przez cały okres przygotowawczy..."


Czezary Kucharski (również po meczu z Zagłębiem):

"Nie będę komentował sprawy przygotowania do sezonu. O meczu powiem tyle, że graliśmy tyle na ile starczyło sił..."


PO SEZONIE


Dragomir Okuka:

"Na pewno nie brakuje nam problemów różnego rodzaju, ale cała sztuka polega na tym, aby je przezwyciężyć. Odchodzi kilku graczy, wamocnień będzie niewiele. Realnie patrząc mistrzostwo jest możliwe, o ile wszyscy piłkarze będą maksymalnie skoncentrowani. Jestem optymistą."



Tego sezonu opisywać nie trzeba, bowiem wszyscy doskonale pamiętamy jak wyglądał. Czekamy na pierwsze wypowiedzi względem rundy rewanżowej...

Udostępnij
Powiedzieli... — Legionisci.com