Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Tomasz Kłos: możemy powalczyć z każdym

środa, 23 stycznia 2002 16:32
źródło: PAP

Obrońca piłkarskiej reprezentacji Polski i niemieckiego klubu FC Kaiserslautern Tomasz Kłos uważa, że po raz pierwszy od wielu lat nie musimy obawiać się losowania grup eliminacyjnych do ważnej imprezy.

"Mistrzostwa Europy to temat, który pojawi się dopiero po zakończeniu naszego udziału w mistrzostwach świata" - powiedział Tomasz Kłos.

"Najważniejszą imprezą tego roku są zmagania na boiskach Korei Południowej. Poza tym uważam, że przy pełnej koncentracji jesteśmy w stanie powalczyć z każdą drużyną na Starym Kontynencie. Na pewno nie musimy się obawiać losowania. Po raz pierwszy od wielu lat".

Kłos nie zastanawiał się jacy rywale byliby dla reprezentacji Polski najkorzystniejsi. "Będziemy losowani z drugiego koszyka, więc możemy trafić tylko na jedną drużyną teoretycznie silniejszą od nas. O przeciwnikach z pozostałych koszyków nie ma sensu się wypowiadać. To oni powinni się martwić,
jak uniknąć, wyżej przecież od nich notowanego, zespołu polskiego" - dodał obrońca FC Kaiserslautern.

Bardziej od przeciwników w eliminacjach ME polskiego piłkarza nurtuje nie najlepszy stan jego zdrowia. "Niestety cierpię na zapalenie ścięgna Achillesa lewej nogi. Kontuzja ciągnie się już kilkanaście dni i nie pozwala mi solidnie przygotowywać się do wiosennej rundy rozgrywek. Gdy tylko zwiększę obciążenia, ból w nodze znowu się odzywa. Na razie tylko biegam po kilkanaście minut dziennie i pracuję na siłowni. Jeszcze w tym tygodniu będą
w Monachium na konsultacji u dr. Wolfartha, klubowego lekarza Bayernu i niemieckiej kadry" - poinformował.

Kłos wyraził nadzieję, że za kilka dni będzie już zdrowy. "A na dojście do pełnej dyspozycji będę potrzebował około dwóch tygodni. Wtedy będę mógł się skupić na walce o miejsce w podstawowym składzie mojego zespołu i grze w
Bundeslidze" - zaznaczył.

Za trzy tygodnie podopieczni trenera Jerzego Engela rozegrają mecze miedzypaństwowe na Cyprze. "Jeżeli nie będę w stu procentach zdrowy i gotowy do gry, to trzeba się będzie zastanowić, czy jest słuszne, abym przyjeżdżał na Cypr. Wszelkie zdrowotne wątpliwości konsultuję z doktorem Stanisławem Machowskim. W reprezentacji nie da się grać na pół gwizdka, a trener potrzebuje tylko w pełni zdrowych zawodników. Poza tym już kilka razy próbowałem wracać do solidnego treningu zbyt wcześnie i nie kończyło się to najlepiej. Nie chcę ryzykować dłuższej kontuzji. Przecież najważniejsza
impreza mojego życia jest już za cztery miesiące" - zakończył piłkarz Kaiserslautern.

Udostępnij