Po sobotnim meczu GKS-u z Legią gospodarze mieli sporo pretensji do pracy sędziego Małka. Ten odgwizdał trzy spalone drużynie z Bełchatowa, choć wcale ich nie było. Co więcej, rzut wolny po którym Legia strzeliła bramkę był również bardzo wątpliwy. Co na to Robert Małek?
Małek: Podjąłem słuszne decyzje
"Nie mam obowiązku oceniania swojej pracy, dlatego nie zrobię tego teraz. Co do kibiców i piłkarzy, którzy czują się skrzywdzeni, to odsyłam ich do psychologa. Szczególnie mam na myśli piłkarza Wróbla, który miał mi najwięcej do powiedzenia. Słyszałem, że kiedyś był sędzią, więc co nieco o przepisach powinien wiedzieć, zresztą jak wszyscy zawodnicy. W końcu zarabiają na życie grając w piłkę, więc powinni trochę wiedzieć jakie są chociaż podstawowe reguły tej dyscypliny. Wiedza większości piłkarzy jest czasami zatrważająca, a pytania jakie momentami zadają, powodują, że ręce opadają. Uważam, że podjąłem słuszne decyzje" - mówi Gazecie Wyborczej.
Zdenerwowany postawą sędziego był trener GKS-u, Rafał Ulatowski i jego podopieczni. O pracy sędziego wypowiedział się także szkoleniowiec Legii. "Poziom sędziowania w naszej lidze jest bardzo niski. Nie dziwię się frustracji bełchatowianom, bo byli blisko zwycięstwa. Nie ma sensu doszukiwania się jakieś umyślności w decyzjach pana Małka. Pocieszę trenera Ulatowskiego i powiem, że do tej pory ten sędzia najczęściej gwizdał na naszą niekorzyść" - powiedział Urban po meczu w Bełchatowie.
