Ponad 1000 kibiców zgromadziło się dziś o godzinie 13 na Placu Zamkowym w Warszawie. Do Stolicy przyjechała statuetka piłkarskiego Pucharu Świata.

Imprezę zogranizowała Coca-Cola, kibice otrzymywali szaliki reprezentacji i "biało-czerwone" gwizdki. Wśród zgromadzonych sporą część stanowaili fani Legii, którzy kilkakrotnie manifestowali swoją obecność, śpiewając: "Mistrzem Polski jest Legia...". Zabrakło natomiast kibiców drugiej stołecznej drużyny, o czym także kibice wojskowych wspomnieli. ;-) Ogranizatorzy dwukrotnie mieli problemy z naglośnieniem - przerwy trwały po kilkanaście minut.
Na Placu Zamkowym nie zabrakło oczywiście najważniejszych osób z polskiej piłki. Prezes PZPN Michał Listkiewicz został powitany małymi gwizdami, ale selekcjoner Jerzy Engel otrzymał sporą porcję braw. Jednak największą owajcą kibice przywitali Bartosza Karwana - długo skandując jego nazwisko.
Prezes PZPN obiecał kibicom, że w czasie przygotowań do MŚ piłkarzom nie zabraknie przysłowiowego ptasiego mleka. Planem minimum Polaków jest wyjście z grupy. Wszyscy panowie, na czele z Jerzym Engelem bardzo liczą na doping polskich kibiców.
Wszyscy kibice zgromadzeni na Placu Zamkowym mogli się podpisywać na specjalnie przygotowanej fladze, która pojedzie do Korei i Japonii.
Puchar Świata przybył na Plac Zamkowy w specjalnie strzeżonym samochodzie. Po dwóch godzinach został stamtąd zabrany i ruszył w podróż po ulicach stolicy.
Puchar Świata na Placu Zamkowym
sobota, 26 stycznia 2002 15:41
Woytekźródło: własne