Białoruś pokonała w Mińsku Polskę 78-67 (14-17, 23-14, 25-25, 16-11) w meczu piątej kolejki grupy D eliminacji mistrzostw Europy koszykarzy.
Była to trzecia z rzędu porażka Polaków w eliminacjach. Białorusini odnieśli pierwsze zwycięstwo.
Polska: Maciej Zieliński 16, Adam Wójcik 15, Andrzej Pluta 13, Joe McNaull 11, Kordian Korytek 7, Radosław Hyży 3, Paweł Szcześniak 2, Roman Prawica 0, Krzysztof Sidor 0, Marcin Stefański 0.
Białoruś: Rusław Bajdakow 19, Aleksiej Pyntsikow 14, Uładzimir Wieramiejenka 10, Władimir Szarko 8, Kirył Miszczenko 7, Dmitryj Kuzmin 7, Mikołaj Aleksiejew 6, Jegor Mieszczeriakow 5, Arsen Kuczynski 2.
Polscy koszykarze zagrali w Mińsku bardzo słabo, bez koncepcji gry w ataku i momentami fatalnie w defensywie. Porażka z Białorusią, najsłabszym zespołem grupy D, z którym wysoko wygrywały pozostałe drużyny grupy, oznacza, że Polacy znacznie zmniejszyli swe szanse na wywalczenie awansu do finałów ME Szwecja 2003. W poprzednich eliminacjach do finałów ME 2001 Polska
dwukrotnie pokonała Białoruś.
Polacy wyszli na parkiet w Mińsku w takim samym składzie jak w środowym spotkaniu z Francją: z Andrzejem Pluta jako rozgrywającym, Adamem Wójcikiem, Romanem Prawicą, Maciejem Zielińskim i środkowym Joe Mc Naullem. Prawica nie zagrał jednak długo. Po kilkudziesięciu sekundach, po starciu pod koszem,
opuścił parkiet z kontuzją nosa, a zastąpił go Radosław Hyży.
Przez pierwsze minuty koszykarze obydwu drużyn grali chaotycznie, a pierwsze punkt w spotkaniu, z rzutu wolnego zdobył Adam Wójcik. Walka była wyrównana, a wynikiem najczęściej pojawiającym się na tablicy był remis (5-5, 7-7, 9-9). Wejście Krzysztofa Sidora i Kordiana Korytka na moment ożywiło poczynania Polaków w ataku. Kosze Korytka, Zielińskiego - jedyny rzut za trzy punkty w tej kwarcie - i Wójcika pozwoliły podopiecznym trenera Dariusza Szczubiała uzyskać w 7 minucie najwyższe prowadzenie w spotkaniu
16-9.
Fatalny początek drugiej kwarty, w której przez cztery i pół minuty polski zespół zdobył tylko dwa punkty - z rzutów wolnych Macieja Zielińskiego - spowodował, że gospodarze nie tylko odrobili straty, ale uzyskali kilkupunktowe prowadzenie. W 15 minucie było już 27-19 dla Białorusi. Polacy nie mieli żadnej koncepcji gry, piłka trafiała najczęściej do Wójcika, przy którym momentalnie pojawiało się dwóch, trzech obrońców białoruskich.
Polski skrzydłowy nie był w stanie poradzić sobie bez pomocy kolegów z rywalami. Wójcik najczęściej był faulowany przez rywali, ale słabo wykonywał rzuty wolne.
Z kolei zmiennicy graczy pierwszej piątki, w tym debiutujący w oficjalnym spotkaniu 19-latek, Marcin Stefański, byli zupełnie bezradni wobec dobrze grających pod koszem wysokich Białorusinów. Na minutę przed końcem kwarty gospodarze prowadzili 37-29.
Początek trzeciej kwarty był najlepszym momentem gry biało-czerwonych. Poczynaniami Polaków kierował Paweł Szcześniak, zaś odciążony od rozgrywania Andrzej Pluta popisywał się celnymi rzutami z dystansu. Po rzutach zza linii 6,25 m Zielińskiego i Pluty Polacy błyskawicznie odrobili straty i w 22 minucie prowadzili 41-39. Dwie minuty później, po koszu Zielińskiego,
Polska po raz ostatni prowadziła, 47-45.
Z minuty na minutę rywale Polaków grali lepiej, nie do zatrzymania był Rusłan Bajdakow występujący na co dzień w drużynie Czarnych Słupsk, bez tremy grał niespełna 18-letni Uładzimir Wieramiejenka, który był bardziej skoczny i szybszy od polskich zawodników. Po 30 minutach Białoruś prowadziła 62-56.
Cała czwarta kwarta toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy wykorzystywali błędy Polaków w obronie i ich bezradność w ataku. W 35 minucie, po rzucie za trzy punkty Pyntsikowa, Białorusini wygrywali 72-59. Ostatnie minuty meczu to rozpaczliwe próby polskich zawodników zmniejszenia strat: niecelne rzuty z dystansu, mnożące się straty to smutny obraz gry podopiecznych trenera Szczubiała.
W 37 minucie Białorusini prowadzili już, po kolejnym rzucie za trzy punkty tym razem Władimira Szarko, 75-61 i była to najwyższa przewaga, jaką podopieczni trenera Aleksandra Borisowa uzyskali w tym meczu.
elME: Białoruś 78-67 Polska
niedziela, 27 stycznia 2002 10:22
źródło: PAP