Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Urban: Tracimy świetnych zawodników, a oczekiwania są takie same

czwartek, 28 stycznia 2010 16:38
Urban: Tracimy świetnych zawodników, a oczekiwania są takie same
Jan Urban - fot. LegiaLive!
Bodziachźródło: Futbol News

Jan Urban na razie może być spokojny o swoją pozycję. O tym, czy poprowadzi Legię także w kolejnym sezonie - pierwszym rozegranym na nowym stadionie (otwarte będą 3 z 4 trybun), może zadecydować runda wiosenna. Urban zauważa, że choć drużyna ostatnio nie była wzmacniana, a do tego traciła świetnych zawodników, to oczekiwania wobec niej są wciąż takie same. "Trzeba patrzeć na nasze możliwości i dopiero później oceniać wynik.

To, że Legia nie zdobywa mistrzostwa może być spowodowane słabą organizacją, słabym trenerem albo małym potencjałem zawodników. Różne są powody" - mówi w rozmowie z Futbol News.


"Jeżeli klub powie, że Urban nie wykorzystał potencjału, to mnie zwolnią. Jeżeli ja dojdę do wniosku,że sobie nie radzę albo nie potrafiłem wykrzesać maksimum to być może sam odejdę" - dodaje. Urbana śmieszy podejście, że "Legia to Legia - musi walczyć o mistrzostwo". "Nie możemy ciągle żyć przeszłością. Oczekiwania w Legii to trenerski pręgierz" - zauważa.


Urban nie ma zastrzeżeń do przygotowania fizycznego drużyny, za które odpowiada Ryszard Szul. "Raczej nie widzieliśmy piłkarza Legii, którego łapały skurcze. A jeżeli już to albo sporadycznie, albo taka sytuacja wystąpiła u zawodnika, który sporo czasu nie trenował. A tak to zawsze Legia miała przewagę fizyczną. Jeżeli chodzi o przygotowanie kondycyjne to naprawdę nie można nam wiele zarzucić" - mówi.


Legioniści według systemu Amisco biegają znacznie więcej niż przeciwnicy. Więcej niż niektórzy hiszpańscy pierwszoligowcy. Zdaniem Urbana problemem Legii jest wyszkolenie techniczne. "Na szybkość biegu składa się nie tylko fizjologia, ale przede wszystkim technika. No, bo jak chcesz szybko biec z piłką, jeżeli ona ciągle odskakuje od nogi? Legia biega dużo więcej niż niektórzy hiszpańscy pierwszoligowcy! Ale mniejsza jest płynność gry, a na to wpływa wyszkolenie techniczne, o którym mówiłem. I tu jest pies pogrzebany" - wyjaśnia.

Udostępnij