Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Pytania o kadrę

poniedziałek, 28 stycznia 2002 19:54
Gazeta Wyborcza

Po dwóch porażkach (z Francją i Białorusią) sytuacja polskiej reprezentacji w eliminacjach mistrzostw Europy jest trudna. Pora spróbować odpowiedzieć na kilka pytań kluczowych dla przyszłości drużyny narodowej.


Czy już naciskać guzik "alarm"?


Są w windach, może przydałby się taki przycisk także w PZKosz? Trzeba szybko wymyślić i wdrożyć jakiś program ochrony polskich koszykarzy, może pomagać talentom wyjeżdżać do USA, żeby mogły grać na najwyższym poziomie, skoro nie mają na to szans w PLK? A może wprowadzić jakieś "nagrody" dla klubów PLK, które stawiają na polskich graczy?


Na pewno jednak nie ma co panikować w sprawie reprezentacji. Ma ona wciąż jeszcze duże szanse na awans do finałów ME, więc nie pora na przebudowę zespołu. 30-latkowie: Adam Wójcik, Maciej Zieliński czy Joe McNaull, nadal są najlepsi, a poza tym wcale nie tacy starzy. Niech grają i uczą młodszych.


Czy trener Szczubiał powinien odejść?


Kiedy zespół przegrywa, zawsze winny jest trener. Nikt jednak chyba nie wątpi, że Dariusz Szczubiał jest pracowitym i zdolnym fachowcem, któremu nie brakuje pomysłów. Popełnił niewątpliwie błędy, głównie taktyczne, ale to wliczone w ten zawód. Mało jest trenerów, którzy w ostatnich akcjach kluczowego meczu z Francją daliby piłkę do ręki zawodnikowi, który nie słynie z umiejętności podejmowania dobrych boiskowych decyzji lub umiejętności podawania (Andrzej Pluta wyprowadzał ostatnią akcję i wybijał piłkę z autu w 20 ostatnich sekundach). Poza tym, jak to możliwe, że przy remisie i mając piłkę z autu trzy sekundy przed syreną, polska drużyna wykonuje zaledwie jedną zasłonę i rzuca z trudnej pozycji? To popisowa sytuacja dla trenera taktyka, ale ten test wypadł blado...


Szczubiał ma jednak koncepcję, która może uratować polską koszykówkę. Próbuje wprowadzać do kadry młodych graczy, a razem ze zgrupowaniami pierwszej reprezentacji organizuje spotkania tzw. kadry B. Trener zapowiada, że będzie szukał koszykarzy twardo grających w obronie, bo to ona ma być kluczem do zwycięstw na wyjazdach. To także dobry pomysł. Kto wie, czy za kilka lat nie będziemy mu dziękować za umożliwienie debiutu nieznanemu Marcinowi Stefańskiemu, choć jego pierwsze wejście do kadry było nieudane? W kolejce czeka kilku następnych i Szczubiał deklaruje, że dostaną swoje szanse. I jemu ona się jeszcze należy.


Skąd wziąć rozgrywającego dla polskiej reprezentacji?


Od kilku lat słychać narzekania na grę polskich rozgrywających, które oni zresztą przyjmują nie najlepiej. Chyba pora zakończyć debatę na ten temat. Andrzej Pluta, który od kilku lat w klubach jest ustawiany jako rzucający obrońca, w kadrze niepotrzebnie wciąż pełni funkcję playmakera. W dwóch styczniowych meczach miał łącznie dwie asysty. Kiedy mógł skoncentrować się na rzucaniu, Polska grała nieźle, a i do Pluty nie można było mieć zastrzeżeń. Po co powodować krytykę tego gracza? Nie stać nas, żeby najlepiej rzucającego w Polsce zawodnika zniechęcać do gry w kadrze...


Trzeba pogodzić się z tym, że mamy takich właśnie koszykarzy i zbudować taktykę gry z dwoma niskimi zawodnikami. Godne polecenia będą może taśmy z meczami Philadelphia 76ers z Erikiem Snowem (190 cm) i Allenem Iversonem (183) albo wspomnienia Szczubiała z lat 80., kiedy jako zawodnik rywalizował ze słynnym składem Grecji z Nikosem Gallisem (182) i Panagiotisem Giannakisem (190).


Sam trener Szczubiał przyznał, że kłopoty z rozegraniem ataku przez Polskę "mogą mieć związek z osobami rozgrywających". Nie pozostaje nic innego, jak stawiać na dobrze podających (jak Szcześniak) i liczyć na rozwój licznej grupy młodych, którzy umieją dostarczyć piłkę do partnerów. Są wśród nich już doświadczeni w PLK Łukasz Żytko i Marek Łukomski, a także nastolatki z kadry B - Robert Skibniewski i Łukasz Koszarek.


Mecze Polaków do rozegrania: Polska - Łotwa (20 listopada 2002), Estonia - Polska (23 listopada 2002), Polska - Węgry (27 listopada 2002), Francja - Polska (22 stycznia 2003), Polska - Białoruś (25 stycznia 2003).


Tabela grupy D:

1. Francja 5 9 390-348

2. Łotwa 5 8 459-436

3. Węgry 5 8 424-398

4. Polska 5 7 425-443

5. Estonia 5 7 402-405

6. Białoruś 5 6 350-420

Przy równej liczbie punktów po zakończeniu rundy decyduje bilans bezpośrednich spotkań. Do finałów awansują dwie pierwsze drużyny, a także cztery z pięciu ekip, które zajmą trzecie miejsca w grupach.


Liderzy naszej grupy:

udział w co najmniej trzech meczach

Punkty: 23,6 - Kambala (Łotwa), 21,0 - Muursepp (Estonia), 19,7 - Kalman (Węgry) ... 16,6 - Adam Wójcik

Zbiórki: 9,8 - Joe McNaull, 8,4 - Kambala (Łotwa), 8,0 - Evtimov (Francja) i Muursepp (Estonia)

Asysty: 8,3 - Kalman (Węgry), 8,2 - Miglinieks (Łotwa), 4,6 - Kullamae (Estonia) ... 3,8 - Maciej Zieliński

Straty: 4,67 - Kalman (Węgry), 3,40 - Andrzej Pluta, 3,00 - Kuczynski (Białoruś)

Udostępnij
Pytania o kadrę — Legionisci.com