Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Zapomnijmy o wzmocnieniach...

poniedziałek, 28 stycznia 2002 23:55
Jacek Filipiukźródło: Gazeta Wyborczana podstawie: Gazeta Wyborcza

Na całym świecie ruch transferowy wzbudza ogromne zainteresowanie kibiców, niestety jak na razie nie zanosi się na to abyśmy na Łazienkowskiej przeżywali emocje związane z transferami. Powyższą tezę potwierdza prezes Leszek Miklas. – „W Legii nie ma pieniędzy na transfery. Nie możemy pozwolić sobie na kupienie kogokolwiek, nim ktoś nie odejdzie, a nawet transfer Piekarskiego nie oznacza, że kogoś kupimy w jego miejsce” – stwierdził prezes "wojskowych". Miklas mówi, że jak na razie w Legii nie będzie szastania pieniędzmi. –„Na Łazienkowskiej skończyły się czasy, gdy co pół roku beznamiętnie kupowano po kilku zawodników, a odchodził jeden albo nikt. Na to może sobie obecnie pozwolić Wisła czy Amica, bo za nimi stoją potężni sponsorzy - Telefonika i Amica. U nas też tak było za czasów Daewoo. Teraz Koreańczyków już nie ma, musimy, więc liczyć na środki, które sami sobie wypracujemy. Tylko na tym opieramy budżet”. Leszek Miklas przyznaje, iż mimo braku płynności finansowej nadal wierzy w mistrzostwo Polski. –„Sam bardzo liczę na ten tytuł, w to, że go zdobędziemy mimo kłopotów finansowych. Bo o wszystkim będzie decydowała gra na boisku. Powiem więcej - uważam, że w tym sezonie mamy większe szanse na tytuł niż w latach poprzednich. Uważam, że wiosną Legia będzie przynajmniej tak samo mocna, jak jesienią. Jeśli nie mocniejsza” – mówi Miklas. [ czytaj cały wywiad ]

Udostępnij