Bramkarz reprezentacji Polski Adam Matysek nadal nie znalazł nowego klubu. - Czas strasznie szybko mi ucieka - przyznaje piłkarz.
W ostatnich dniach Matysek trenował z ukraińskim Szachtarem Donieck, z którym przebywał na zgrupowaniu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ale teraz piłkarz wrócił do Niemiec i nadal szuka dla siebie nowego klubu.
- Z Szachtarem na razie się rozstałem - opowiada Adam Matysek. - Problem polega na tym, że liga ukraińska kończy rozgrywki 10 czerwca, a w tym czasie będą już trwały mistrzostwa świata - mówi.
Bramkarz reprezentacji Polski start w mistrzostwach stawia ponad wszystko.
- Reprezentacja zacznie przygotowania do finałów na początku maja, a w tym czasie sezon ligowy na Ukrainie będzie jeszcze trwał. Ukraińcy nie zwolnią mnie wcześniej na zgrupowanie kadry.
- Zdaję sobie sprawę, że czas szybko ucieka - przyznaje Matysek. - Na ostateczną decyzję zostało mi już bardzo niewiele dni. Teraz już niczego nie mogę wykluczyć, nawet tego, że wrócę grać do polskiej ligi. Mój menedżer rozmawia też z pewnym europejskim klubem z ligi, w której sezon skończy się na początku maja. A więc spokojnie mógłbym się przygotowywać do mistrzostw. Bez względu na wszystko decyzję muszę podjąć na początku przyszłego tygodnia - kończy Matysek.