Już jutro na przeciw siebie staną piłkarze Legii i Wisły Kraków. Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" przyznaje, iż sobotnie starcie jest niezwykle ważne dla jego zespołu. "Z obu stron nie będzie żadnych kalkulacji. Zarówno dla Legii, jak i dla nas ten mecz jest ważny" - przyznał Henryk Kasperczak, który wie co musi poprawić jego zespół, aby odnieść sukces.
"W meczu z Koroną daliśmy się zaskoczyć i to spowodowało, że potem musieliśmy gonić wynik. Brakowało nam skuteczności w drugiej połowie, w trakcie której mieliśmy dużo okazji do wyrównania. W spotkaniu z Legią nie możemy popełnić tych samych błędów" - stwierdził szkoleniowiec "Białej Gwiazdy".
Zdaniem Kasperczaka jego podopieczni będą musieli uważać głównie na formację pomocy, gdzie dobrze funkcjonują oba skrzydła. Ponadto wiślacy muszą być uczuleni na Macieja Iwańskiego. Równie groźny jest Bartłomiej Grzelak. "Grzelak gra bardzo dobrze tyłem do bramki przeciwnika, umie też strzelić, znaleźć się w obrębie szesnastki przeciwnika, jest niebezpiecznym zawodnikiem" - podkreślił trener Wisły Kraków.