"To dla nas bezcenne zwycięstwo, bo Garwolin jest dużo wyżej notowanym zespołem. Przegranie tego spotkania nie powodowało więc jakiejś tragedii, natomiast cieszę się, że udało się wymęczyć ten mecz. Po porażce w rozgrywkach juniorskich chłopcy są w strasznym dołku i ta wygrana jest szansą na odbudowanie psychiki. Bałem się, że moi zawodnicy mogą się nie podnieść, co było widać w pierwszych dwóch setach. Mieliśmy ustaloną konkretną taktykę, ale zaczęliśmy ją realizować dopiero od trzeciego seta. Chodzi tutaj o kierunki, sposób i rodzaj zagrywki, o założenia gry w bloku, na rozegraniu.
Trener Legii: Kibice byli siódmym zawodnikiem
niedziela, 21 stycznia 2007 19:48
Mishkaźródło: własne
Widać było, że moi zawodnicy walczyli sami ze sobą, a nie z przeciwnikiem. W momencie gdy zaczęli grać swoje, przyniosło to efekt. Wygraliśmy zasłużenie, po bardzo fajnym meczu, w którym przegrywaliśmy już 0-2 w setach. Cieszę się bardzo. Mam nadzieję, że to będzie kolejny krok do rozwoju tej drużyny. Bardzo pomagał nam doping, szczególnie w tych trudnych momentach, kiedy się potrzebuje wsparcia. Kibice byli dziś siódmym zawodnikiem na boisku. Widać było, że w pierwszym secie kilku graczy Garwolina było mocno zdeprymowanych tym dopingiem, atmosferą. Grało nam się bardzo przyjemnie. Mam nadzieję, że pełna hala będzie już normą." - powiedział po meczu trener Legii Wojciech Szczucki.