Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Powiedzieli po meczu

sobota, 24 stycznia 2009 08:06
Hugollek

Cezary Żyłkowski (kapitan Legii): Dzisiejszy mecz musieliśmy koniecznie wygrać. Od samego początku spotkania nastawialiśmy się na zwycięstwo, choć przyznam, że z perspektywy trybun być może nie wyglądało to w ten sposób. Wszystko za sprawą atmosfery na boisku, która była nieco senna. Cieszę się, że jeszcze podczas trwania pierwszego seta, kiedy przegrywaliśmy już kilkoma punktami, udało nam się przebudzić po niefortunnym falstarcie i dogonić przeciwnika. Kibice obudzili się w drugiej części spotkania i z pewnością dzięki temu przyjemniej nam się grało.

Szczęśliwie udało nam się wygrać stosunkowo szybko i to za trzy punkty.
Z kolei jutro przyjdzie nam się zmierzyć z mocnymi rywalami. Na pewno będziemy starali się powalczyć o punkty na ich terenie, lecz będzie niezmiernie ciężko. Zespół Ślepska Augustów z pewnością nie sprzeda tanio skóry, gdyż jemu punkty są tak samo potrzebne jak nam. Prócz tej rywalizacji przyjdzie nam się zmierzyć za tydzień przed własną publicznością z drużyną Wilgi Garwolin. Mam nadzieję, że wówczas zbierze się choćby mała garstka dopingujących fanów i że będzie nam się grało dzięki ich wsparciu tak samo przyjemnie jak dzisiaj.


Wojciech Kasprzyk: Drużyna z Gdańska odstawała od naszej poziomem sportowym, mimo to momentami grało się z nią stosunkowo trudno, a to ze względu na dekoncentrację z naszej strony. Nerwowy przebieg pierwszej odsłony spotkania spowodowany był naszymi błędami. Gdy udało nam się uporządkować grę, okazało się, że potrafimy bez problemu wygrać z przeciwnikiem.
Jutro zagramy z zespołem Ślepska. Nie wiem wprawdzie, co prezentuje obecnie drużyna z Augustowa, lecz podczas ostatniej konfrontacji gładko pokonała nas 3-0. Mimo to jedziemy tam z dobrym nastawieniem, gotowi do walki.
Myślę, że naszych kibiców stać na donośniejszy doping, jednak serdecznie dziękuję im za przybycie.


Witold Poinc (trener Legii): Stoczniowiec nie jest przeciwnikiem z górnej półki. Drużyna ta, tak samo jak my, walczy o utrzymanie w lidze. Nasi chłopcy, mimo iż nie ustrzegli się kilku prostych błędów, zagrali w miarę poprawnie. Jest to jednak zrozumiałe, gdyż młody zespół ma prawo popełniać błędy.
To, że pierwszy set spotkania miał nieco nerwowy przebieg, mogło być spowodowane tym, że zawodnicy podeszli do niego troszeczkę zbyt luźno. Prawdopodobnie nie sądzili, iż z taką drużyną będą mogli mieć kłopoty. A rywale nieoczekiwanie wyszli zwarci i gotowi na parkiet po to, aby wygrać ten mecz i trzeba przyznać, że zagrali bardzo dobrze. Na szczęście to nam udało się wytrzymać presję w końcówce spotkania i zwyciężyć.
Drużyny z Augustowa nie znam. Nie widziałem jej nigdy w akcji. Słyszałem jedynie o jej niektórych zawodnikach. Patrząc jednak na tabelę, wnioskuję, iż to oni będą jutro faworytami.

Udostępnij