"Z zespołem Lechii zawsze grało nam się ciężko, dlatego w sobotę wyszliśmy na mecz skoncentrowani i z wiarą, że uda nam się rozstrzygnąć pojedynek na naszą korzyść. Bez wątpienia był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu. W porównaniu z tomaszowianami popełniliśmy znacznie mniej błędów, szczególnie w końcówce spotkania. To stanowiło klucz do wygranej" – skomentował dla LL! sobotni mecz kapitan Legii, Mariusz Godlewski.
Godlewski: Ulga i radość po zwycięstwie
"Drugi mecz był bardziej zacięty, gdyż zespół z Tomaszowa grał z przysłowiowym 'nożem na gardle'. Zawodnicy Lechii walczyli o każdą piłkę, ale na szczęście udało nam się utrzymać poziom gry z sobotniego spotkania. O wyniku ostatniego meczu miał zadecydować tie-break. Na początku piątego seta udało nam się zdobyć aż dziewięciopunktową przewagę (0-9) – takiego wyniku jeszcze nie widziałem! Wówczas byliśmy już pewni, że uda nam się wygrać!" – podsumował ostatni z barażowych meczów kapitan warszawskiego zespołu.
"Po niedzielnym zwycięstwie poczułem wielką ulgę i radość, że udało się utrzymać Legię w drugiej lidze! Po ostatniej piłce meczu zespół nie ukrywał radości. Każdy z zawodników czuł już wprawdzie zmęczenie rozgrywkami, ale jednocześnie żałował, iż sezon dobiegł końca. Mam nadzieję, że w przyszłym roku Legia będzie walczyła o czołówkę ligi!” – zakończył optymistycznie Godlewski.